Przepompownia z warunkami

INSTALACJA PRZY UL. OTWOCKIEJ JESZCZE POCZEKA NA REMONT.

Mieszkańcy nadal muszą radzić sobie z odorami unoszącymi się w okolicy przepompowni przy ul. Otwockiej w Karczewie, doskonaląc się w sztuce cierpliwości. Chociaż władze Karczewa i Otwocka deklarują dobrą wolę i chęć współpracy, rozwiązania problemu, czyli wiążącego terminu remontu, nie widać.

SYLWIA WYSOCKA

Mimo składania pism, skarg i wniosków od kilku lat mieszkańcy nie mogą doczekać się gruntownego remontu przepompowni. W sierpniu ubiegłego roku zażądali od władz Karczewa natychmiastowych działań. Burmistrz Dariusz Łokietek obiecywał podczas spotkań, że po zakończeniu trwających prac projektowych i określeniu kosztów remontu (według szacunków wynosiły one ok. 1 mln zł) zapadną konkretne decyzje. Projekt modernizacji miał być gotowy do końca października 2018 roku.

Uzgodnienia z Otwockim Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji, które jest użytkownikiem przepompowni, oraz prace projektowe nie zakończyły się jednak w planowanym terminie. Tymczasem zmieniły się zarówno władze gmin, jak i OPWiK. Po objęciu funkcji burmistrz Michał Rudzki informował, że sprawa jest wreszcie na dobrej drodze, ponieważ udało się porozumieć z Otwockiem. Ustalono, że pod warunkiem zwiększenia przez Karczew dofinansowania do SKM-ki oraz uregulowania kwestii podatkowych związanych z eksploatacją sieci to Otwock podejmie się remontu przepompowni. Na ten cel zaciągnie pożyczkę z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska.

Wywiązaliśmy się z ustaleń

Sprawa powróciła podczas czerwcowej sesji w Karczewie. Zgodnie z deklaracją gmina dołożyła pieniądze na SKM-kę (w skali roku 130 tys. zł),
a radni podjęli uchwałę, w której wyrazili zgodę na bezprzetargowe wydzierżawienie Otwockowi na czas do 30 lat działki, na której jest przepompownia. Na sesję przybyli również okoliczni mieszkańcy, którzy nie kryli rozgoryczenia tym, że w praktyce ich sytuacja nadal się nie zmieniła. Domagali się od burmistrza Rudzkiego wyjaśnień.

– Odwiedziliśmy przepompownię z byłą prezes OPWiK Anną Rozwadowską-Palarz w kwietniu i trzeba przyznać, że sytuacja jest fatalna. Nie ma tam prawie żadnych filtrów. Przepompownia już dawno powinna zostać zmodernizowana. Taki spadek dostaliśmy jednak po poprzednikach – tłumaczył Michał Rudzki.

– Na początku lipca planujemy spotkanie z prezydentem Otwocka Jarosławem Margielskim, podczas którego ustalimy szczegóły i podpiszemy porozumienie. Umów należy dotrzymywać, a zawarliśmy umowę słowną z władzami Otwocka, zgodnie z którą miasto wyremontuje przepompownię. Nie ma wątpliwości, że takie porozumienie będzie podpisane. Z naszej strony nie ma przeszkód, ponieważ wywiązaliśmy się z ustaleń. Przekażemy Otwockowi projekt i mam nadzieję, że miasto przejdzie do etapu pozyskania pożyczki, ogłoszenia przetargu na przepompownię i zrealizowania inwestycji – tłumaczy burmistrz.

Remont zrobimy, ale…

Prezydent Jarosław Margielski w roz-mowie z „Linią” potwierdza, że były prowadzone rozmowy, o których wspomina burmistrz Karczewa. Nie wycofuje się także z deklaracji, że Otwock może podjąć się remontu przepompowni. Nieco studzi jednak zapał burmistrza, ponieważ jak podkreśla, współpraca jest możliwa pod pewnymi warunkami.

– Postaramy się pozyskać pożyczkę z WFOŚ, żeby wyremontować przepompownię, ale są warunki, które trzeba spełnić – zastrzega Margielski.

– Jednym z nich jest prawo użytkowania gruntu pod przepompownią, ponieważ nie możemy inwestować w obiekty na nie swoim terenie. Musimy mieć bezpłatne użyczenie gruntu na co najmniej 25 lat. Trzeba także zaktualizować porozumienie międzygminne z 2011 roku, na mocy którego gmina Karczew powierzyła gminie Otwock realizację zadań własnych z zakresu zbiorowego zaopatrzenia w wodę i odprowadzania ścieków. To porozumienie nie jest dziś właściwe. Karczew musi też zadeklarować umorzenie podatku od naniesień wykonanych w ramach modernizacji. Jeżeli mamy zmodernizować przepompownię, to nie będziemy płacić za to podatku o wartości 2 proc. rocznie od wartości budowli, które wybudujemy dla Karczewa za swoje pieniądze – tłumaczy prezydent.

– Kolejna kwestia to koszty. Z danych szacunkowych wynika, że dodatkowo aby zmodernizować całość, potrzeba ok. 3 mln zł, bo tu nie wystarczy tylko przebudowa przepompowni. W tym rejonie trzeba zmodernizować ok. kilometra sieci, która jest nieszczelna. To jest kolejna duża inwestycja do wykonania, a do ustalenia pozostaje kwestia, kto poniesie jej koszty. Gdy formalności będą spełnione, postaramy się jak najszybciej wystąpić do WFOŚiGW o udzielenie pożyczki.

Zaznaczam jednak, że to będzie proces, który potrwa, ponieważ OPWiK nie ma pieniędzy na inwestycje. Rozumiem, że w Karczewie mieszkańcy są oburzeni wieloletnimi zaniedbaniami tych kwestii, ale na pewno nie można teraz stawiać sprawy w ten sposób, że wszystko jest po stronie Otwocka i lada moment rozpoczniemy modernizację – zaznacza prezydent.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.