Nowe tropy na drodze do ekshumacji

KARCZEW: ARCHEOLODZY POSZUKUJĄ BEZIMIENNEGO GROBU

Instytut Pamięci Narodowej próbuje dotrzeć do mogiły w której znajdują się szczątki prawdopodobnie 77 osób narodowości romskiej. Najstarsi mieszkańcy Karczewa wspominają bezimienny grób, w którym od czasów II wojny światowej spoczywają szczątki m.in. rodziny Paszkowskich. W poniedziałek, 1 lipca w rejonie ul.Wiślanej pojawili się archeolodzy. Szukali grobu, aby przenieść szczątki Romów i pochować je na miejscowym cmentarzu

AGNIESZKA JASKULSKA

Roman i Celina Paszkowscy z dziećmi: Lucjanem, Józefem, Tadeuszem, Heleną, Karoliną i Leokadią zostali rozstrzelani z kilkudziesięcioma innymi Romami przez Niemców w sobotę, 2 stycznia 1943 roku. Zbrodni dokonano
w rejonie, gdzie obecnie znajdują się domy jednorodzinne przy ul. Bohaterów Powstania Listopadowego w Karczewie.

Od lat najstarsi mieszkańcy wspominają masakrę, do której doszło niedaleko Wisły.

– Moi dziadkowie opowiadali o tym, że Cyganów rozstrzelano poza miastem, a ciała zakopano w masowym grobie. Z biegiem lat natura zatarła ślady miejsca pochówku. Teraz w tym rejonie znajduje się wiele domów, jednak to nie daje spokoju mieszkańcom Karczewa. My o nich pamiętamy – tłumaczy pani Małgorzata, okoliczna mieszkanka. – Obecnie nikt nie jest jednak w stanie precyzyjnie określić, gdzie znajduje się mogiła Cyganów. Powinni zaznać spokoju i zostać godnie pochowani na cmentarzu – dodaje.

Sprawą zajął się Instytut Pamięci Narodowej. Trop doprowadził do konkretnego miejsca w Karczewie, które wskazywało wielu mieszkańców. – Z uzyskanych w toku postępowania informacji wynika, że 2 stycznia 1943 roku w Karczewie przy ul.Wiślanej Niemcy rozstrzelali grupę osób narodowości romskiej, w tym kobiety i dzieci. Wśród nich była rodzina Paszkowskich, małżeństwo Roman i Celina oraz ich dzieci: Lucjan, Józef, Tadeusz, Helena, Karolina i Leokadia – informują pracownicy Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w IPN-ie.

Instytut zarządził ekshumację szczątków osób narodowości romskiej zamordowanych w okresie drugiej wojny światowej z grobu wojennego położonego na działce o numerze ewidencyjnym 312 w obrębie „Karczew 2”. W poniedziałek, 1 lipca na terenie za budynkami mieszkalnymi wzdłuż ul. Bohaterów Powstania Listopadowego rozpoczęto prace ekshumacyjne. Na miejscu pojawili archeolodzy się i ciężki sprzęt budowlany. Pracami kierowała magister archeologii Bożena Marczyk-Chojnacka (firma archeologiczna z Nowego Sącza).

– Mieszkańcy, którzy jako dzieci przeżyli tamte wydarzenia, wspominają, gdzie może znajdować się wojenny grób. W tamtych czasach teren wyglądał inaczej niż obecnie, dlatego tak trudno sprecyzować, gdzie znajdują się szczątki Romów – wyjaśnia archeolog Bożena Marczyk-Chojnacka. – Zabezpieczyliśmy miejsce, w którym miała znajdować się jama grobowa ze szczątkami 77 Romów zamordowanych podczas egzekucji w czasie drugiej wojny światowej – dodaje.

Archeolodzy wyczyścili teren z zarośli i śmieci, a potem koparka ściągnęła wierzchnią warstwę ziemi aż do gruntu z czasów wojny. – W ziemi jest wiele śladów, które doświadczony archeolog zauważy i dzięki nim może stwierdzić, czy były tam działania człowieka, czy nie – wyjaśnia Marczyk-Chojnacka. I tłumaczy, że ziemia, która skrywa mogiłę, układa się dość specyficznie.

Kawałek po kawałku naukowcy sprawdzali cały teren. – Prace zakończyliśmy już we wtorek, 2 lipca w południe. Niestety, nie znaleźliśmy wojennego grobu rozstrzelanych Romów. Jednak mamy dwa kolejne tropy, które prowadzą na sąsiednie działki – tłumaczy Marczyk-Chojnacka. – Podejrzewamy, że szczątki mogą znajdować się na prywatnej posesji, kilka metrów od miejsca, gdzie prowadziliśmy wykopaliska, a nawet pod budynkiem mieszkalnym. Dotarliśmy do nowych świadków, którzy potwierdzili, że to tutaj znajduje się grób Romów. Nie natrafiliśmy dotychczas na niego, ponieważ skarpa i warunki geologiczne tego terenu zmieniły się przez kilka dekad – podkreśla archeolog. I zaznacza, że w ciągu kilku dni prace zostaną wznowione, o ile właściciele działek wyrażą zgodę na prace archeologiczne na posesji.

– Jesteśmy już bardzo blisko odnalezienia wojennego grobu. Jeśli to się uda, szczątki Romów zostaną przeniesione w miejsce godne pochówku na miejscowym cmentarzu – mówi Bożena Marczyk-Chojnacka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.