Czereśnie, czyli „kulki mocy”

Swoją nazwę zawdzięczają starożytnemu miastu Cerasus (obecnie na terenie Turcji), gdzie odkryto pierwsze okazy tej rośliny. Dziś wiadomo, że owoce te były nie tylko znane, lecz także cenione na całym Bliskim Wschodzie. Tamtejsi medycy sięgali po czereśnie, by leczyć wątrobę i serce. Przede wszystkim jednak upodobano je sobie dlatego, że były po prostu smaczne

AGATA LEGAN

Wykopaliska z epoki kamienia łupanego pozwoliły stwierdzić, że nasi praprzodkowie z pewnością zajadali się owocami dzikich czereśniowych drzew. Na nasz kontynent miały jednak trafić dopiero za sprawą rzymskiego wodza Lukullusa ok. 70 r.p.n.e., który słynął z tego, że wyprawiał huczne przyjęcia i częstował swoich gości coraz bardziej wyszukanymi smakołykami. Słodkie czereśnie błyskawicznie podbiły podniebienia mas i w średniowieczu były już powszechnie uprawiane w całej Europie. Podobno francuski król Ludwik XIV uwielbiał je tak bardzo, że latem wspinał się na drzewa, by zajadać soczyste kulki prosto z gałęzi.

Woda, która leczy

Miąższ owoców czereśni w 80 proc. składa się z wody, stąd bierze się ich soczystość i zdolność gaszenia pragnienia. Pozostałe 20 proc. to skarbnica witamin, minerałów i innych cennych substancji, których – co ciekawe – właśnie teraz, latem, najbardziej potrzebuje nasz organizm, bo nie dość, że chronią nas przed promieniowaniem UV, to jeszcze działają jak detoks po wakacyjnych szaleństwach. Tak zwana dieta czereśniowa cieszy się sporą popularnością jako remedium na skutki nieregularnego i niezbyt zdrowego odżywiania się oraz sezonowego nadużywania alkoholu. Dzięki zawartości sporej ilości kwasów organicznych i pektyn czereśnie regulują pracę przewodu pokarmowego, przede wszystkim trzustki i jelita grubego, a także hamują rozwój bakterii w jelitach i wspierają naturalne procesy oczyszczania się organizmu z toksyn, w tym nawet metali ciężkich. Ich zaletą jako bazy dla monodiety jest też fakt, że stosunkowo szybko sycą, a przy tym mają niski indeks glikemiczny. UWAGA: diety czereśniowej nie należy stosować dłużej niż od dwóch do czterech dni!

Deser profilaktyczny

Naukowcy są zdania, że wystarczy przez cały sezon zjadać codziennie jeden czereśniowy posiłek (najlepiej ok. pół kilograma świeżych owoców), by zapewnić sobie sprawne stawy. Jest to zasługa witaminy B5, która stanowi świetną profilaktykę artretyzmu, oraz tzw. cyjanidyny blokującej odczuwanie bólu w stawach. Inne witaminy z grupy B działają zaś leczniczo na układ moczowy, m.in. rozpuszczają kamienie w nerkach i zmniejszają ilość kwasu moczowego we krwi. Z kolei dzięki zawartości witamin A, C, K i P jedzenie czereśni zapobiega również anemii, wzmacnia bowiem ściany naczyń krwionośnych. Co więcej, w owocach tych zawarte jest żelazo, które wraz z potasem i magnezem zwiększa przy okazji ogólną odporność organizmu na infekcje. Działanie układu immunologicznego wzmacnia także cynk i selen, a potas usuwa z organizmu nadmiar soli i ma dobroczynny wpływ na serce.

Jednym z ważniejszych minerałów w czereśniach jest też jod, którego mają więcej niż dorsz i inne ryby morskie (330 mg w 100 g). To niezwykle cenny, a przy tym rzadki składnik, którego niedobory większość z nas odczuwa na co dzień. Stymuluje on np. produkcję hormonów tarczycy oraz odpowiada za prawidłowe funkcjonowanie wszystkich organów kobiecych.

Więcej niż owoc

Największymi producentami czereśni są obecnie Turcja i Stany Zjednoczone, ale za prawdziwych smakoszy uznaje się Francuzów, którzy potrafią zjeść do dwóch kilogramów tych owoców dziennie na osobę! Francja słynie także z tworzenia najdoskonalszych odmian drzewek czereśniowych, dążąc do tego, by ich owoce były jak najciemniejsze i najbardziej soczyste. Nasycenie koloru ma ogromne znaczenie, i to wcale nie estetyczne – im bardziej jest on zbliżony do czarnego, tym więcej w czereśniowym miąższu przeciwutleniaczy, które stanowią najlepszy filtr UV i doskonałą tarczę ochronną przed wolnymi rodnikami, neutralizują bowiem ich działanie. Tym samym chronią przed nowotworami oraz spowalniają procesy starzenia się. Ponadto wykazują bardzo silne właściwości przeciwzapalne i przeciwdrobnoustrojowe. Wzmacniają także naczynia krwionośne gałki ocznej i stymulują wydzielanie rodopsyny – substancji odpowiedzialnej za lepsze widzenie po zmroku.

Warto wiedzieć, że medycyna ludowa sięga również po pestki, kwiaty, liście, szypułki, korę i żywicę z drzewek czereśniowych. I tak np. wywar z liści i kwiatów oraz wyciągi ze zmiażdżonych pestek stosowane są przy żółtaczce i zaburzeniach funkcji serca. Olej z pestek jest podawany jako środek rozkurczowy, herbatki z szypułek serwuje się w kuracjach odchudzających, żywicą leczy się zapalenia górnych dróg oddechowych, a odwarem z kory – zakażenia pasożytami. Nawet ogonki z czereśni nadają się do sporządzenia naparu, zawierają bowiem garbniki, które dobrze wpływają na stan dróg moczowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.