Kapitan kultury już za sterem

OTWOCK: TOWARZYSZYLIŚMY NOWEJ DYREKTOR MOKTiS-U PIERWSZEGO DNIA W PRACY

W środę, 10 lipca Małgorzata Kupiszewska oficjalnie objęła stanowisko dyrektora MOKTiS-u (dawne OCK). Przed nią sporo pracy, ponieważ flagowy okręt miejskiej kultury czekają poważne zmiany

PRZEMEK SKOCZEK

Otwockie Centrum Kultury ma nową nazwę (Miejski Ośrodek Kultury Turystyki i Sportu), nowe zadania oraz szefa. Sebastiana Rakowskiego zastąpiła Małgorzata Kupiszewska, która wygrała konkurs ogłoszony przez miasto. Pokonała w nim 11 innych kandydatów, w tym popularnego aktora Dariusza Kordka. Okazuje się, że poza świetną prezentacją i faktem, że jest otwocczanką, znającą dobrze nasze potrzeby (tak przekonywał wiceprezydent Paweł Walo), w swoim dorobku miała listy podziękowania i uznania za swoje dokonania m.in. od papieża Franciszka i papieża seniora Benedykta XVI i prezydenta Andrzeja Dudy.

Otwock na rowery!

Z dyrektor MOKTiS-u spotkaliśmy się w jej przytulnym gabinecie na piętrze „Jaracza” już pierwszego dnia urzędowania. Była uśmiechnięta i pełna werwy.

– Dziś mamy wyjątkowy dzień. Pan prezydent przekazał mi dokument powołujący mnie na stanowisko. Kilka godzin spędziłam też z moim poprzednikiem.  Jestem dyrektorowi OCK, panu Sebastianowi Rakowskiemu, ogromnie wdzięczna za poświęcony czas i wiele cennych informacji oraz rad. Objechaliśmy wspólnie prawie wszystkie podległe placówki, poza klubem Smok. Omówiliśmy najważniejsze problemy. Poznałam pracowników instytucji. Na pewno pierwsze tygodnie pracy będą rozpoznaniem wszystkich zagadnień – opowiada Małgorzata Kupiszewska. – Widząc ogrom zadań i obowiązków doceniam trud i zaangażowanie wszystkich poprzednich dyrektorów OCK i ich wkładu w rozwój tej placówki. Dzięki ich pracy i dorobkowi możemy cieszyć się z funkcjonowania kina, teatru, muzeum, rozpoznawalnej marki klubów.  Zrobię, co w mojej mocy, by znacząco dołożyć się do rozwoju podległych mi instytucji.  

Na początek nowa dyrektor przemeblowała nieco gabinet. Tak, by mieć widok przez okno. Kocha zieleń, kwiaty, przyrodę i aktywność fizyczną. Dlatego najpierw omawia kwestie związane z miejską turystyką, która obecnie też jej podlega.

–  Hasło mojej pracy brzmi: ZDROWIEJ w OTWOCKU! Otwock, i w ogóle cały powiat, ma wielki potencjał i wspólnie trzeba się tym poważnie zająć. Z piękna lasów musimy uczynić atut miasta i powiatu. Przede wszystkim zbudować i połączyć sieć tras rowerowych, które powinny spiąć powiat i służyć nie tylko rekreacji, ale też promocji lokalnej kultury, rzemiosła i produktów regionalnych. Marzy mi się mapa tych tras rowerowych z naniesionymi atrakcjami, dzięki której każdy będzie wiedział, że może przy okazji kupić domowe konfitury, miód, wędliny albo prace ludowego artysty. Mam nadzieję, że postawimy tak modne na zachodzie użyteczne parklety (drewniane ławki dla rowerzystów z nasadzoną roślinnością).  Liczę na owocną współpracę z Urzędem Miasta Otwocka i prezydentem, radą miasta, ze starostwem, włodarzami gmin i dyrektorami ośrodków kultury w całym powiecie. Razem możemy więcej!

Wolny teatr, otwarte kino

Podczas rozmowy z dyrektorskiego biurka spada kartka. Sugeruję, by ją przydeptać na szczęście (taki teatralny przesąd), co Małgorzata Kupiszewska czyni z ochotą.

– Muszę się przyznać, że weszłam dziś na scenę teatru z wielkim wzruszeniem…Przypomniały mi się lata licealne, gdy grywałam tu w różnych przedstawieniach. Wspominam ten czas z wielkim sentymentem i stąd pragnienie, by nasz wspaniały teatr jeszcze bardziej ożywić. Dlaczego nie zorganizować na przykład przeglądu repertuaru szekspirowskiego,  przygotowywać sztuki mistrza i zapraszać do nas inne zespoły z podobnym repertuarem, również z Anglii? Wspaniale byłoby posłuchać Szekspira w oryginale! Chciałabym, by nasze zespoły uczestniczyły w przeglądach teatralnych, bo kiedyś było to normą a dziś jakby o tym zapomniano, tymczasem to świetna szkoła, mobilizuje do pracy, daje nowe kontakty i doświadczenia. Same plusy! Nietrudne wydaje się także ożywienie wizytówki miasta – orkiestry dętej i chóru. Wiem, że sala jest dzielona z kinem i godzenie obu ról bywa problematyczne, ale wspólnie poszukamy rozwiązania. Do występów na scenie chcę zaprosić wykonawców pochodzących z różnych grup wiekowych (uczniów otwockich szkół, seniorów).

Równocześnie nowa dyrektor podkreśla, że nie ma zamiaru kreować repertuaru i wywierać wpływu na reżyserów, a takie obawy się pojawiały, przede wszystkim w kontekście historyczno-patriotycznych pasji nowej szefowej kultury.

– Owszem, chcę organizować wydarzenia nawiązujące do naszej historii, choćby rocznicy Bitwy Warszawskiej, której front przechodził przez tereny naszego powiatu, ale to będą imprezy plenerowe, masowe. Na pewno nie zdominują repertuaru teatru czy kina – podkreśla pani Małgorzata i dodaje.

– Zależy mi natomiast na organizacji seansów filmowych i spektakli, po których twórcy i widzowie mogliby podyskutować o tym, co zobaczyli, o swoich emocjach. Wejść w rolę aktorów. Taki trochę Dyskusyjny Klub Filmowy połączony z warsztatami dramy. Myślę o takich spotkaniach dla widzów w każdym wieku. Chcę realizować potrzeby mieszkańców – będą chcieli rozrywki, pomyślimy o komediach, kabarecie, występach na wesoło; będą chcieli wzruszeń – zrobimy coś na poważnie, coś podniosłego. Zawsze przyświecała mi myśl, że nie żyję na bezludnej wyspie i wszystko co robię, powinno być skierowane na widza, słuchacza, uczestnika. Owszem, bohater, któremu robimy „akademię” wart jest zaszczytów i naszych wysiłków, by go upamiętnić, ale jeszcze ważniejsze jest, aby jego przykład podziałał na innych. Poznałam już wielu wspaniałych dyrektorów otwockich szkół i wiem, że mogę na nich liczyć.

Szeroka współpraca

         Czy można się spodziewać jakichś poważnych zmian? Z dokładną odpowiedzią na to pytanie dyrektor wolała się wstrzymać. Chce lepiej poznać placówkę, jej funkcjonowanie i pracowników. Pewne sprawy ma już jednak przemyślane.

– Po pierwsze chcę zadbać o większą estetykę naszych placówek. Obecnie tylko teatr jest reprezentacyjny, choć z jego bezpośrednim otoczeniem już było trochę gorzej… Chcę się zająć wyglądem Smoka, muzeum, klubem w Mlądzu, sprawić, by od razu budziły skojarzenia ze swą funkcją – wymienia dyrektor MOKTiS-u.

Planuje też wyjść z ofertą szerzej do peryferyjnych dzielnic Otwocka, które teraz są pozbawione zaplecza i programu.

– W swojej prezentacji konkursowej podzieliłam Otwock na cztery strefy, cztery dzielnice: północną, południową, wschodnią i zachodnią. Wykazałam ich największe słabości i potrzeby i chcę nad tym pracować. Dotyczy to nie tylko kultury, ale i sportu, oczywiście także turystyki. Myślę, że można by się pokusić o rodzaj specjalizacji sportowych, które byłby wizytówkami każdej z tych dzielnic. Szczegóły chciałabym omówić najpierw z radnymi i z NGO-sami.

         Przypominam, że poziom finansowania otwockiej kultury jest jednym z najniższych w kraju. Czy uda się wywalczyć w urzędzie miasta więcej pieniędzy? Dla osiągnięcia swoich celów pani Małgosia ma inny pomysł. Chce nawiązać szeroką współpracę ze wszelkimi lokalnymi aktywistami i organizacjami pozarządowymi, które mają wielki potencjał.

– Oni pomogą nam a my im. Chcę powołać osobę na stanowisko, która pomoże szukać ciekawych programów i dotacji oraz pisać dobre wnioski, tylko takie, które będą zwyciężać w konkursach. W ten sposób z zewnątrz przyciągniemy pieniądze na realizację różnych projektów, które ożywią miasto. Musimy działać razem, bez oglądania się na podziały i polityczne poglądy. Te rzeczy idą na bok. Ważne jest współtworzenie otwockiej kultury, turystyki i sportu. Liczę na pomysłowość młodych i ich pasję działania – podkreśla. – Chcę się oprzeć na fachowcach i tym, którym się jeszcze chce. Swoją rolę widzę w koordynowaniu działań i kojarzeniu różnych grup, wyszukiwaniu wykonawców. Nie zapominam, że działanie na szczeblu miejskim musi kierować się interesem większości. Powtórzę raz jeszcze, idea mojego autorskiego programu brzmi: ZDROWIEJ w OTWOCKU!

         Nie zasypuje gruszek w popiele. Pierwsze spotkanie z organizacjami NGO planuje już na 26-27 lipca, zaproszenia do Teatru im. Jaracza roześle pocztą do ponad 200 organizacji pozarządowych działających w Otwocku. Zgodę na udział w spotkaniu wyraziła już przewodnicząca Rady Miasta pani Monika Kwiek. Można się zgłaszać i szykować pomysły.

2 myśli na temat “Kapitan kultury już za sterem

  • 19 lipca 2019 o 08:32
    Permalink

    Nie zasypuje gruszek w popiele????? :-)))))) Panie dziennikarzu… Proszę sprawdzić, jak to powinno brzmieć.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.