Licea dla wybranych

POWIAT: REKRUTACYJNA GORĄCZKA W SZKOŁACH ŚREDNICH.

337 uczniów nie dostało się do żadnej z wybranych szkół powiatowych. Najbardziej oblegany był „Słowak”. Średnio o jedno miejsce ubiegało się tam prawie dwóch uczniów. Wielu rozczarowanych kandydatów nadzieje pokłada w rekrutacji uzupełniającej, która potrwa od 24 do 30 lipca.

PRZEMEK SKOCZEK

Weronika mieszka w Wawrze. Dostała się do kilku liceów, m.in. tego w Falenicy, ale ostatecznie wybrała otwockiego „Słowaka”

W tym roku oblężenie liceów i techników jest znacznie większe niż dotąd. Jest to oczywiście spowodowane kumulacją dwóch roczników – absolwentów szkół podstawowych i wygasających właśnie gimnazjów. W Otwoc-ku są cztery najpopularniejsze szkoły średnie: LO im. Gałczyńskiego i LO im. Słowackiego, Zespół Szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych oraz
Zespół Szkół nr 2, czyli popularny „Nukleonik”.

Wirtualne liczby

Szkoły zapełnią się dość szczelnie. Na przykład w liceach będzie aż po 12 klas pierwszych. Oddzielne są klasy dla absolwentów podstawówek (w sumie we wszystkich szkołach zaplanowano ich 14 w liceach, 13 w technikach i pięć klas branżowych w zawodówkach) i dla uczniów kończących gimnazja (tu czeka 10 klas licealnych, 11 w technikach i trzy branżowe). To daje razem 56 klas, w każdej średnio ponad 30 osób, czyli pierwszy rocznik w roku szkolnym 2019/2020 będzie obejmował prawdopodobnie około 1900 osób.

– Na razie wiemy, ile osób zakwalifikowało się do naszych szkół. Po podstawówkach jest to 1049 uczniów, a po gimnazjach 795 – wyjaśnia Hanna Majewska-Smółka, dyrektor Oświaty Powiatowej w Otwocku. – 337 osób nie dostało się do żadnej z placówek (152 po podstawówkach i 185 po gimnazjach), ale to trochę wirtualne liczby, ponieważ nie wiemy, ilu uczniów z tej grupy składało także papiery do szkół poza powiatem, gdzie mogli zostać przyjęci. Każdy uczeń próbuje sił w kilku szkołach, by zwiększyć swoje szanse. Jeśli dostał się do więcej niż jednej placówki, ma wybór. Decyzję trzeba podjąć do 24 lipca i tak naprawdę dopiero po tym terminie będziemy wiedzieć, ile zostało wolnych miejsc. Z oczywistych względów mniejszym zainteresowaniem cieszą się szkoły zawodowe. Obecnie mamy w nich jeszcze 25 wolnych miejsc – dodaje szefowa powiatowej oświaty.

Dla wszystkich starczy miejsc?

Doświadczenie poprzednich lat pokazuje, że średnio 65 proc. uczniów z każdego rocznika wybiera otwockie szkoły. Pozostali decydują się na naukę
w Warszawie, ale też w Piasecznie, Mińsku Mazowieckim i Garwolinie. Te dwa ostatnie kierunki są popularne wśród mieszkańców gmin z południa powiatu: Kołbieli, Osiecka i Sobień-Jezior. Mają tam często lepszy dojazd.
– Ten rok jest szczególny, więc przygotowaliśmy więcej miejsc – dla 70 proc. absolwentów szkół gimnazjalnych i 80 proc. podstawówek. Jesteśmy dobrze przygotowani i dla nikogo nie powinno zabraknąć miejsc. Wszyscy się gdzieś dostaną, choć oczywiście nie zawsze zgodnie z preferencjami – ocenia Hanna Majewska-Smółka.

Jak co roku najwięcej chętnych aplikowało do „Słowaka”. Średnio było tam prawie dwóch uczniów na jedno miejsce. – Wnioski złożyło 398 absolwentów podstawówek (miejsc jest około 225) i 300 gimnazjalistów (przygotowano 160 miejsc). O przyjęciu decydowały punkty, ale ich liczba, która decydowała o zakwalifikowaniu, była różna dla poszczególnych klas – informuje wicedyrektor Barbara Laskus. – Wiadomo, że większe są wymagania w klasach kładących nacisk na przedmioty ścisłe, a nieco łatwiej dostać się do klas humanistycznych – tłumaczy.

Sprawdziliśmy to. Różnice są rzeczywiście wyraźne. W klasie politechnicznej (matematyczno-fizyczna z rozszerzonym językiem angielskim) najsłabszy zakwalifikowany uczeń miał 168,2 pkt. W klasie dziennikarsko-filmowej wystarczyło mieć 133,8 pkt.

Dla wielu ostatnią nadzieją jest rekrutacja uzupełniająca, która rozpocznie się już w najbliższą środę, 24 lipca. Wnioski mogą składać zarówno uczniowie, którzy nie dostali się nigdzie, jak i ci niezadowoleni z wyników pierwszej rekrutacji, wciąż marzący o szkole swojego pierwszego wyboru.

– Było dużo obaw, ale nie jesteśmy przytłoczeni liczbą zgłoszeń. Wszystko wskazuje na to, że w każdej z klas będziemy mieli do dyspozycji kilka wolnych miejsc, więc zachęcamy do składania wniosków. Tym bardziej że jeśli będzie taka potrzeba, możemy wygospodarować jeszcze miejsce na dodatkową klasę, choć chyba nie będzie to konieczne – ocenia dyrektor „Gałczyna” Joanna Michalczyk. Wolne miejsca będą też na pewno
w pozostałych szkołach średnich.

Nadzieja umiera ostatnia

Jak całą sytuację ocenia sama młodzież? Ci przyjęci do wymarzonej szkoły cieszą się i już sobie gratulują. Pozostali reagują różnie. Niektórzy próbują walczyć dalej, składając odwołania, bo na przykład zabrakło im jednego czy dwóch punktów. Inni odpuszczają i biorą, co los dał, albo pokładają całą nadzieję w rekrutacji dodatkowej. Wielu wciąż się waha, jak Maja Trzcińska, absolwentka SP nr 12:

– Składałam wnioski do czterech szkół – obu otwockich liceów i Zespołu Szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych oraz – na wszelki wypadek
– jeszcze do LO im. Skłodowskiej na Gocławiu. Polecała je moja mama, która je kończyła. Dostałam się do tego warszawskiego liceum oraz do technikum w „Ekonomiku” i choć marzył mi się ogólniak, chyba jednak wybiorę Otwock. Przede wszystkim z powodu bliskości, choć sama szkoła też ma dobre opinie. Może jednak spróbuję jeszcze raz aplikować do „Gałczyna” w rekrutacji uzupełniającej? W pierwszym etapie zabrakło mi bardzo mało punktów – mówi.

Jedno jest pewne. Aby zmieścić podwójny rocznik, wszystkie szkoły będą zmuszone do pracy w innym wymiarze godzin. Czeka nas system dwuzmianowy, wiele klas będzie kończyło naukę znacznie później niż dotąd. Na przykład w LO im. Słowackiego szacuje się, że będzie to godz. 18.30 (wcześniej mówiło się nawet o godz. 19.30 – red.). Wszystko będzie jednak jasne po 30 lipca, gdy ostatecznie zakończy się rekrutacja.

3 myśli na temat “Licea dla wybranych

  • 23 lipca 2019 o 13:32
    Permalink

    Szkoda, że szkoły i kuratorium oświaty nie pomyśleli o klasach integracyjnych dla młodzieży z niepełnosprawnością.

    Odpowiedz
  • 23 lipca 2019 o 18:42
    Permalink

    „Weronika mieszka w Wawerze”??? Nie kojarzę takiego miejsca na linii otwockiej…

    Odpowiedz
  • 30 lipca 2019 o 21:40
    Permalink

    Informacyjnie dla Pani Hanny Majewskiej-Smółka, dyrektor Oświaty Powiatowej w Otwocku – papiery to są jak sobie Pani gazet do torebki zapakuje, uczniowie składają dokumenty.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.