Ponad milion złotych od spółek

AMEST SYPNĄŁ KASĄ, OPWIK NIE BARDZO MA Z CZEGO

Budżet miasta otrzymał zastrzyk pieniędzy od spółek Amest Otwock i Otwockiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. W sumie jest to 1 mln 173 tys. 650 zł. Pieniądze zostały przeznaczone na realizację inwestycji w mieście.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Wypracowany za 2018 rok zysk śmieciowej spółki Amest Otwock (dawny Sater) może cieszyć. Dywidenda od spółki, w której miasto jest mniejszościowym udziałowcem, wyniosła 899 tys. 650 zł.

– W końcu z Amestu jest dywidenda. Gdy w poprzedniej kadencji byłem przewodniczącym rady miasta i zestawiliśmy dywidendy do budżetu z okresu ostatnich dziewięciu lat, to wyniosły one łącznie tylko 165 tys. zł. Teraz mamy dywidendę z jednego roku w wysokości prawie miliona złotych. Jak się okazuje, można… – poinformował na sesji 10 lipca prezydent Jarosław Margielski.

Powodów do radości nie ma za to w przypadku spółki ze 100-procentowym udziałem miasta, czyli OPWiK. Dywidenda za 2018 rok wyniosła tu ok. 548 tys. zł, ale tylko połowa (274 tys. zł) trafiła do budżetu miasta. – Ubiegły rok
w spółce jeszcze zamknął się na plusie. Jednak w obecnej trudnej sytuacji finansowej OPWiK na prośbę zarządu spółki podjąłem decyzję, aby wypracowany zysk podzielić na pół. 50 proc. kwoty trafiło do miasta, a drugie 50 proc. zostało w spółce – wyjaśnił Margielski.

– Dość mizerną dywidendę przekazał nam OPWiK. To jest symboliczna kwota – skomentował radny Dariusz Piętka. Prezydent zgodził się z jego słowami, ale od razu wyjaśnił, dlaczego nie ma wyższej dywidendy. – Przed wyborami przez 10 miesięcy na nagrody i premie dla 128 pracowników wydano ponad 3 mln 500 tys. zł! – przypomniał Margielski.

Wspomniał też o zakupie drogich laptopów i telefonów do promocji marki Domovita i zakupie innych materiałów promocyjnych przed wyborami. – To jest nasza dywidenda, bo te pieniądze powinny trafić do budżetu miasta i mielibyśmy je na inwestycje. Gdyby w spółce nie podejmowano tego typu działań, to dywidenda nie wyniosłaby 274 tys. zł, a 4 mln zł, i spółka byłaby w innej kondycji finansowej. Teraz mamy efekty takiego zarządzania. Nie ma pieniędzy na zapłatę faktur dla wykonawcy rozbudowy oczyszczalni, która moim zdaniem była bezcelowa. W marcu i kwietniu brakowało kilku milionów złotych do zapłacenia za prace, które były zlecone i wykonane. Spółkę doprowadzono do takiego stanu, że trzeba było brać kredyt w banku, żeby nie straciła płynności – podkreślał prezydent.

– Rozumiem, że w kolejnym roku dywidenda wyniesie ok. 4 mln zł, bo nie będzie tych niepotrzebnych wydatków, o których pan wspomniał – skomentował wypowiedź prezydenta radny Ireneusz Paśniczek. A radny Piętka zapytał jeszcze, co z dywidendą z Remondisu, w którym miasto jest mniejszościowym udziałowcem. – Remondis w ubiegłym roku odnotował niewielki zysk, ale zgromadzenie wspólników zdecydowało, że dywidenda nie zostanie wypłacona, tylko będzie przeznaczona na pokrycie strat z ubiegłych lat – poinformował Margielski.

Pieniądze z dywidendy ze spółek zostały przeznaczone m.in. na budowę ulic Rybnej i Bartosza oraz ścieżek rowerowych i chodników przy ulicach Narutowicza i Armii Krajowej.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.