Mycie niezgodne z prawem

WRACA SPRAWA MYJNI PRZY UL. RYCERSKIEJ.

– Racja jest po naszej stronie! – cieszą się z wyroku sądu mieszkańcy, którzy sąsiadują z samoobsługową myjnią przy ul. Rycerskiej 5 w Otwocku. Sąd uznał ich za stronę i stwierdził, że decyzja o pozwoleniu na budowę została wydana z naruszeniem prawa. Jednak to dopiero początek batalii z uciążliwą myjnią.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Dziękujemy tym wszystkim kierowcom, którzy nie wątpili w naszą rację, wykazali się empatią i solidarnością wobec nas, wszystkich sąsiadów i nie korzystali dotychczas z tej uciążliwej myjni. Mamy nadzieję, że do momentu zakończenia działalności myjni przyłączą się do nas pozostali kierowcy. Mieszkańcy sąsiadujący z myjnią


Udręka części mieszkańców otwockich Kresów trwa już prawie pięć lat. Wszystko przez uciążliwe sąsiedztwo myjni samoobsługowej. To przez nią nie mogą otworzyć okien, wyjść na balkon czy do ogródka. Hałas, smród, intensywne światły przez siedem dni w tygodniu zmieniło ich życie w koszmar.

Wszystko zaczęło się w grudniu 2014 roku, gdy przy ul. Rycerskiej uruchomiono myjnię. Wydział architektury starostwa podjął wcześniej decyzję, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, obejmujący m.in. ul. Rycerską, pozwala na postawienie myjni bez poinformowania o tym okolicznych mieszkańców. Z góry założono, że jest to obiekt nieuciążliwy, który można postawić w przestrzeni osiedlowej, w bliskim sąsiedztwie domów, gdzie mieszkają rodziny z dziećmi.

Okoliczni mieszkańcy nie mają wątpliwości, że w procesie podejmowania decyzji powinno się uwzględnić interes lokalnej społeczności, a nie tylko inwestora. Wielokrotnie zwracali uwagę, że żadna z podobnych myjni nie znajduje się tak blisko domów! Uchwałą rady miasta udało się im wywalczyć wprowadzenie ciszy nocnej od godz. 22 do 6. Dzięki temu myjnia w tym czasie jest zamknięta, ale jak mówią, nadal pozostaje im 15 godzin męki i hałasu.

Mieszkańcy nie poddawali się. Protestowali, wywieszali banery i apelowali do kierowców o niekorzystanie z tej myjni. Równolegle toczyło się postępowanie sądowe, które wreszcie znalazło oczekiwany przez nich finał. „Linia” śledzi tę sprawę od początku.

– Nasz protest był jak najbardziej zasadny. Ta myjnia powstała bez naszej zgody! Starosta otwocki Mirosław Pszonka wydał decyzję o pozwoleniu na budowę tej myjni z naruszeniem prawa – mówią mieszkańcy, powołując się na wyrok sądu. – 22 stycznia 2019 roku. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że wydana decyzja narusza nasz interes prawny. Tym samym podzielił stanowisko z wyroku sądu z 6 grudnia 2016 roku, zwłaszcza ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Sąd orzekł, że przy podejmowaniu decyzji nie zostaliśmy uznani za stronę. Teraz możemy domagać się odszkodowań – dodają.

Przez te lata nic się nie zmieniło, nie podjęto żadnych działań w celu zmniejszenia uciążliwości myjni, np. poprzez ustawienie ekranów czy likwidację oświetlenia nocnego. Mieszkańcy żądają ograniczenia jej działalności w niedziele i święta.

– Badano poziom hałasu i są przekroczone wszelkie dopuszczalne normy – zwracają uwagę. Bardzo im zależy, aby zakończyć tę sprawę jak najszybciej. Są gotowi porozumieć się z inwestorem. Teraz czekają na decyzję starostwa w związku z wyrokiem sądu. A starostwo czeka na dokumenty od inwestora.

W oficjalnym piśmie czytamy: „Postępowanie jest w trakcie i po przeanalizowaniu dokumentów zostanie podjęta decyzja w ramach wznowionego postępowania”. Może to nastąpić najwcześniej we wrześniu. – Decyzja mojego poprzednika była wydana z naruszeniem prawa – komentuje wicestarosta Krzysztof Kłósek. Zgodnie z wyrokiem sądu trzeba będzie ją uchylić, a starostwo powinno jeszcze raz wszcząć postępowanie o wydanie pozwolenia na budowę, uznając okolicznych mieszkańców za stronę.

3 myśli na temat “Mycie niezgodne z prawem

  • 14 sierpnia 2019 o 01:41
    Permalink

    JA jak tam podjeżdzam na tą myjnie to w dupie mam sąsiadów i gram na cały zycher o 2 w nocy …tak samo jak sąd w otwocku.

    Odpowiedz
  • 14 sierpnia 2019 o 06:51
    Permalink

    Warto jeszcze zgłosić tę myjnię do PIH
    Czy ktoś widział np cennik? Albo w jaki sposób jest rozliczana usługa – od momentu wrzucenia monety.

    Odpowiedz
  • 18 sierpnia 2019 o 07:03
    Permalink

    Inwestor dostał zgodę, wydał kasę na uruchomienie myjni (pewnie wcale nie małą kasę) a teraz będzie musiał myjnię zlikwidować. Kto poniesie koszty? Czy ktoś ze starostwa poniesie konsekwencje wydania decyzji z naruszeniem prawa? Oczywiście, że nie! Jeszcze premie na koniec roku dostaną… A ty inwestorze płacz i płać, ponoś konsekwencje niekompetencji urzędasów.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.