Tańczący z przeszkodami

ZESPÓŁ TAŃCA POLSKIEGO JEDNAK NIE ZOSTANIE USZCZUPLONY.

Przykra niespodzianka czekała na koniec roku szkolnego dzieci z Zespołu Tańca Polskiego. Dyrekcja Miejskiego Ośrodka Kultury w Józefowie, w którym odbywają się zajęcia, zdecydowała o zmniejszeniu sekcji. Zamiast trzech grup wiekowych od września miała pozostać jedna. Rodzice zaalarmowali władze miasta, pomocy szukali też u radnych. Na szczęście udało się dojść do porozumienia.

SYLWIA WYSOCKA

Zespół Tańca Polskiego ma długą i ciekawą historię. Działa od 2007 roku. Podczas zajęć dzieci, młodzież i dorośli tworzą programy artystyczne prezentujące polski folklor i kulturę ludową. Uczestnicy zajęć poznają tańce narodowe, ludowe i inne. Zespół promuje rodzimą kulturę na koncertach, spektaklach, ogólnopolskich konkursach i podczas wydarzeń artystycznych. Najlepsi tancerze biorą udział w ogólnopolskich turniejach.

W 2014 roku otrzymał tytuł Miejsca Odkrywania Talentów. Kierownikiem artystycznym i choreografem zespołu jest Łukasz Neter, utalentowany i doceniany tancerz, pedagog tańca i wykładowca. Niespodziewanie po sezonie artystycznym 2018/19 dyrektor MOK-u Danuta Wojciechowska postanowiła ograniczyć współpracę z instruktorem i zminimalizować liczbę zajęć w ramach sekcji.

Złej baletnicy…?

Jak relacjonuje Łukasz Neter, okoliczności planowanego ograniczenia jego działalności w MOK-u były bardzo przykre. – Na ostatnich zajęciach przed wakacjami, jeszcze przed moim przyjściem do sali, dyrektor MOK-u poinformowała akompaniatora, że od przyszłego sezonu artystycznego nie będę współpracował z zespołem. Później podczas spotkania dowiedziałem się, że dyrektor nie deklaruje rozwiązania ze mną umowy, ale reorganizację zespołu, polegającą na utworzeniu z trzech grup wiekowych tylko jednej grupy – tłumaczy.

Powodów takiej decyzji miało być kilka, m.in.: ograniczony udział w zajęciach chłopców co powoduje, że jest mało par mieszanych; utrata przez zespół charakteru typowo folklorystycznego; niedostateczne zaangażowanie instruktora w kształcenie wychowanków spowodowane jego innymi obowiązkami zawodowymi.

Rodzice o sytuacji dowiedzieli się od instruktora. Stanowczo sprzeciwili się redukcji grup. – Nie chcieliśmy zgodzić się na przekształcenie zespołu, dlatego zwróciliśmy się do rady miasta z prośbą o pomoc – tłumaczyli podczas posiedzenia komisji oświaty, kultury i zdrowia, która odbyła się
29 lipca. Spotkali się także z wiceburmistrzem Piotrem Gąszczem.

Podczas posiedzenia komisji Łukasz Neter szczegółowo odniósł się do przekazanych radnym i rodzicom przez dyrektor MOK-u powodów podjęcia takiej decyzji. – Ten zespół nigdy nie miał charakteru typowo folklorystycznego, w którym są wyłącznie pary mieszane. Ze względu na wystawiane koncerty i spektakle, jest zespołem artystycznym opierającym się na technice tańców polskich. Tak jak w wielu innych zespołach dziecięcych, młodzieżowych czy akademickich przeważają w nim dziewczęta, które oprócz tańca także śpiewają – tłumaczył Neter.

– W ubiegłym sezonie było mniej tancerzy, ponieważ dyrekcja MOK-u nie uznała za stosowne, aby przeprowadzić nabór bezpośrednio w szkołach, tak jak w poprzednich latach. Jednak w takim zespole nie chodzi przecież wyłącznie o liczbę uczestników, ale o jakość prezentowanych występów – podkreślał.

Instruktor argumentował także, dlaczego powinny pozostać trzy grupy wiekowe. – Przez te wszystkie lata zespół trenuje w strukturze zespołów zawodowych. Przez to, że pracuję w trzech grupach, dzieci są przygotowywane pod względem technicznym, metodycznym i merytorycznym. Przechodząc przez kolejne grupy wiekowe, mają szansę osiągnąć wyższy stopień wiedzy i techniki – mówił Neter.

Tańczyć każdy może

Władze Józefowa podjęły się mediacji pomiędzy członkami zespołu
a dyrektor MOK-u Danutą Wojciechowską. Przewodniczący rady miasta Mariusz Batorski poinformował, że dyrektor zgodziła się, by w ośrodku nadal trenowały trzy grupy, w tym dwie jako Zespół Tańca Polskiego, i jedna jako zajęcia taneczne z elementami tańca ludowego. Instruktorem pozostaje Łukasz Neter. Dyrektor zapowiedziała, że będzie rozwijać zespół poprzez organizowanie zajęć w jednym z józefowskich przedszkoli
i Szkole Podstawowej nr 2.

Ponieważ podobne zgrzyty miały miejsce także w przypadku innych zespołów w MOK-u, radni wpadli na pomysł, aby powołać zespół doradczy dla dyrekcji ośrodka kultury. – Na działalność MOK-u przeznaczamy ok. 1 mln 300 tys. zł rocznie. To nie jest mała kwota. Myślę, że nigdy nie oszczędzaliśmy na tej placówce. Jednak dając pieniądze, mamy prawo wiedzieć, jak są wydawane – zauważyła przewodnicząca komisji budżetowej Marianna Jakubowska.

– Warto zastanowić się, czy rada miasta nie powinna sprawować większej kontroli nad wydawaniem pieniędzy i rozważyć stworzenie grupy doradczej składającej się np. z radnych i ludzi związanych z kulturą. Mogliby oni wnieść coś nowego do pracy MOK-u, a czasami może korygować działania dyrekcji i wskazywać kierunek. Przy podejmowaniu decyzji czasami dobrze skonsultować się z ludźmi, którzy mają kontakt z większą grupą mieszkańców – podkreśliła radna.

Będzie drożej

Najmniej optymistyczną informacją dla rodziców jest to, że wzrośnie opłata za zajęcia. Zamiast 60 zł miesięcznie trzeba będzie zapłacić 100 zł. W rozmowie z „Linią” dyrektor Wojciechowska tłumaczy, że zmiany wysokości opłat dotyczą wszystkich zajęć, które odbywają się dwa razy w tygodniu. – Rosną koszty, więc zdecydowaliśmy, że zajęcia odbywające się raz w tygodniu będą kosztować 60 zł, a te, które są dwa razy – 100 zł miesięcznie.

Dyrektor tłumaczy też, że posiedzenie komisji oświaty było już niepotrzebne, ponieważ sytuację udało się wyjaśnić wcześniej. Podkreśla, że wszystkie jej działania zmierzają do tego, aby Zespół Tańca Polskiego, który stworzyła i jest jej oczkiem w głowie, rozwijał się i osiągał sukcesy. Stąd wziął się wspomniany pomysł utworzenia grup w przedszkolu i w szkole. – Jako dyrektor mam prawo kształtować politykę kadrową i programową MOK-u.

W wielu przypadkach przy okazji festiwali czy przeglądów korzystam z pomocy programowych zespołów eksperckich, dlatego nie mam nic przeciwko współpracy z zespołem radnych, jeżeli ma to służyć dobru ośrodka i uczestników zajęć – deklaruje Danuta Wojciechowska.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.