Chcą wydłużenia trasy

AUTOBUS DO GÓRY KALWARII POWINIEN JECHAĆ NAWET DO KĘPY NADBRZESKIEJ.

Jak pisaliśmy tydzień temu na łamach „Linii“ wszystko wskazuje na to, że autobus z Kosumiec do Góry Kalwarii ruszy zgodnie z zapowiedziami na początku września. Problemem okazuje się jednak trasa autobusu. Sołtys Glinek Iwona Sieczka chce, by autobus pojechał wydłużoną trasą – nawet do Kępy Nadbrzeskiej.

SYLWIA WYSOCKA

Od września w gminie Karczew ma zacząć kursować nowy autobus łączący Kosumce, Ostrówek i Glinki z Górą Kalwarią. Podczas sesji rady miejskiej, 5 sierpnia radni jednogłośnie zagłosowali za podpisaniem porozumienia w tej sprawie z Górą Kalwarią i przyjęli uchwałę dotyczącą cen biletów obowiązujących na nowej linii. Autobus ruszy z Kosumiec, przejedzie przez Ostrówek, a następnie dojedzie do Glinek, gdzie w sąsiedztwie świetlicy zawróci do drogi nr 50 i zakończy bieg w Górze Kalwarii.

Z przebiegu trasy nie są do końca zadowoleni mieszkańcy Glinek. Jak mówi w rozmowie z naszą redakcją Iwona Sieczka, sołtys Glinek a jednocześnie radna miejska, nowa linia nie rozwiązuje problemów komunikacyjnych osób mieszkających na drugim końcu sołectwa.

– Dla nich przystanek będzie bardzo daleko – podkreśla radna. – Trasę można przedłużyć co najmniej do kolejnego przystanku istniejącego na drodze Glinki–Kępa Nadbrzeska, gdzie autobus mógłby zawrócić lub nawet przeciągnąć linię do samej Kępy Nadbrzeskiej, gdzie z pewnością również znajdą się pasażerowie – proponuje Iwona Sieczka.

Radna zwraca również uwagę na to, że przebieg nowej linii nie był konsultowany. – Stało się to dopiero po rozstrzygnięciu postępowania, w którym wyłoniono już przewoźnika realizującego kursy – mówi radna Sieczka.

Sprawa nie jest jednak prosta. Podczas dyskusji na sesji zwracano uwagę, że postępowanie konkursowe wyłaniające przewoźnika już się odbyło, podobnie jak negocjacje z Górą Kalwarią odnośnie przebiegu trasy i partycypacji sąsiada zza Wisły w kosztach funkcjonowania linii. Dlatego radni zgodzili się uruchomić autobus zgodnie z aktualnymi ustaleniami, ale zdecydowali też o zbadaniu możliwości modyfikacji trasy.

Kilka dni po sesji w rozmowie z „Linią“ Michał Ciesielski, naczelnik Wydziału Rozwoju Gospodarczego i Strategii karczewskiego urzędu potwierdził, że autobus linii Kosumce – Góra Kalwaria będzie najprawdopodobniej jeździł od września na pierwotnie zaproponowanej trasie, czyli w Glinkach będzie zawracał przy szkole podstawowej. – Ze wstępnych ustaleń wynika, że autobus nie mógłby zawrócić na kolejnym przystanku w Glinkach, musiałby jechać aż do Kępy Nadbrzeskiej. To wydłużyłoby linię o blisko osiem kilometrów, podczas gdy dziś cała trasa liczy nieco ponad dziewięć – mówi Michał Ciesielski.

– W takim przypadku bardziej zasadne byłoby odwrócenie linii, czyli rozpoczęcie jej biegu w Kępie Nadbrzeskiej z zawrotką do drogi nr 50
w Kosumcach. Na razie jednak chcemy uruchomić połączenie
i w praktyce zbadać jak się sprawdza. Późniejsze modyfikacje nie są wykluczone – zapowiada naczelnik.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.