Bitwa o wzgórze 119

WIDOWISKOWA INSCENIZACJA WALK „POHULANKA 1944“.

Największą atrakcją Pikniku Fortecznego w lasach na Dąbrowieckiej Górze była inscenizacja szturmu piechoty sowieckiej z udziałem pojazdów, pirotechniki oraz grup rekonstrukcyjnych. Uczestnicy popularnej od wielu lat imprezy plenerowej tym razem przenieśli się do 30 lipca 1944 r., gdzie m.in. na wzgórzu 119 toczyły się walki między oddziałami piechoty sowieckiej i niemieckiej. Tego dnia rozegrała się także ciężka batalia o Wiązownę.

AGNIESZKA JASKULSKA

W czwartek, 15 sierpnia w lasach Nadleśnictwa Celestynów na granicy gmin Karczew i Celestynów odbyła się XIII edycja tej plenerowej imprezy. Organizatorzy przygotowali dla małych i dużych uczestników – nie tylko miłośników militariów – mnóstwo atrakcji.

Na uczestników czekały m.in. pokazy zabytkowych pojazdów, kuchnia polowa, paintball, wystawa muzealna związana także z wojennymi losami okolicznych mieszkańców. Zwiedzający mogli także obejrzeć materiały z prywatnych kolekcji militarnych, a także zwiedzić m.in. wyremontowany schron „Regelbau 514”, o które od lat dba Stowarzyszenie na rzecz Zabytków Fortyfikacji Pro Fortalicium Koło Terenowe Przedmoście Warszawa.

Tegoroczna wystawa była związana z Dniem Wojska Polskiego (w tym roku wypada 75. rocznica przełamania umocnień pozycji Przedmościa Warszawa), a także Powstania Śląskiego, które wybuchło sto lat temu (16/17 sierpnia 1919 r.). Ekspozycja dotyczyła także powstańców wielkopolskich, których oddziały po zwycięskim powstaniu zostały wcielone do odrodzonego Wojska Polskiego.

Uczestnicy pikniku z niecierpliwością oczekiwali na inscenizację walk o schrony „Pohulanka 1944” z udziałem grup rekonstrukcji historycznej, zabytkowych pojazdów, pirotechniki i broni hukowej.

– Zabierzemy was do 30 lipca 1944 r. na pogranicze szosy lubelskiej i siedleckiej w rejonie obecnej Starej Miłosnej, Zakrętu i Pohulanki – mówili tuż przed rozpoczęciem inscenizacji historycznej organizatorzy. Tam znajdowało się „Wzgórze 119” gdzie armia niemiecka przy schronach z okopami, polami minowymi i „jeżami” na czołgi miała ostatnią linię obrony. Tego dnia doszło do ciężkiej bitwy o Wiązownę. Niemcy starali się odzyskać swoje pozycje w rejonie rzek Mienia i Świder.

Inscenizacja przedstawiła szturm piechoty sowieckiej pod „Wzgórzem 119” i bunkry, gdzie bronili się Niemcy. – Nie zabrakło głośnej strzelaniny i wybuchów, aż ziemia drżała. Było super – mówi 10-letni Adam z Otwocka, który przyjechał na piknik z całą rodziną.

Zbiórka pieniędzy dla Michała

  • Podczas imprezy były zbierane pieniądze na rehabilitację dla chorego
    Michała Wielgomasza, 21-letniego mieszkańca Karczewa, który jest absolwentem szkoły wojskowej – „Linia” pisała o nim w listopadzie 2018 r. Od niedawna Michał przebywa w ośrodku Fundacji „Światło” w Toruniu. Tylko intensywna rehabilitacja może wrócić mu zdrowie. Podczas pikniku zebrano kilkaset złotych, liczy się każda złotówka. Można mu pomóc wpłacając dowolną kwotę na konto Fundacji „Drużyna Błażeja” z Józefowa, nr rachunku: 82 1090 1753 0000 0001 3749 2237 w tytule wpisując: Michał Wielgomasz – darowizna na poprawę i ochronę zdrowia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.