Wykorzystać naukę

TCHOUKBALL: UCZNIOWIE SP NR 2 WRÓCILI Z MISTRZOSTW ŚWIATA.

Kadra Polski do lat 12 – złożona przede wszystkim z uczniów otwockiej „Dwójki” – wzięła udział w mistrzostwach świata w tchoukballu. Najważniejsza impreza sezonu odbyła się w Singapurze.

MARCIN SULIGA

Miasto Lwa, jak potocznie jest nazywany Singapur, gościło reprezentacje z wielu krajów, głównie z Europy i Azji. Młodzi zawodnicy walczyli o medale w trzech kategoriach wiekowych: U18, U15 i U12. W tej ostatniej mieliśmy swojego reprezentanta – kadrę Polski złożoną niemal w całości z uczniów Szkoły Podstawowej nr 2 w Otwocku.

– Od początku pobytu byliśmy pod wrażeniem rozmachu, z jakim gospodarze podeszli do organizacji imprezy. Wszystko zaplanowano
w najmniejszym szczególe i dopilnowano, by każda część turnieju przebiegła perfekcyjnie. Być może właśnie ta cała niezwykła otoczka – to,
z jaką powagą nas przyjmowano – sprawiła, że pojawiła się trema, która nas nieco usztywniła podczas pierwszego meczu z gospodarzami turnieju – mówi Paweł Łyżwa, trener kadry Polski oraz nauczyciel w otwockiej „Dwójce”.

Singapur okazał się dla młodych reprezentantów Polski zbyt mocny, podobnie zresztą jak inne azjatyckie zespoły – Makao i Malezja, z którymi rywalizowali w fazie grupowej.

– Różnica między zespołami z Europy a tymi z Azji jest kolosalna. Wystarczyło sprawdzić wyniki poszczególnych spotkań. Żadna z europejskich ekip nie wygrała z Azjatami. Ich przewaga – w praktycznie większości elementów gry, takich jak motoryka, skoczność czy technika rzutu – nie podlegała dyskusji. Dla nich to sport niemal narodowy. Tam gra się albo w badmintona, albo właśnie w tchoukball, co było widać po arenie mistrzostw świata. W kompleksie handlowosportowym Our Tampines Hub, gdzie rozgrywaliśmy swoje mecze, znajdowały się dwie ogromne hale. W jednej było kilkadziesiąt boisk do badmintona, a w drugiej specjalne boiska do tchoukballa. Przewaga zespołów z Azji nie powinna więc nikogo dziwić – mówi trener Łyżwa.

– Poza tym byliśmy pod ogromnym wrażeniem ich podejścia do meczu i rywala. Tam każdy traktuje przeciwnika z dużym szacunkiem bez względu na to, czy z nim przegra, czy wygra. Każdy z nich zdaje sobie sprawę, że jutro to on może być na miejscu swojego rywala. Myślę, że taka postawa również pomaga im stawać się lepszymi – dodaje szkoleniowiec.

Reprezentacja Polski w składzie: Leon Gałabuda, Matteo Garbacz, Konrad Kaliński, Kuba Karpiński, Bartosz Nowakowski, Aleksander Prus, Borys Rajzer, Franciszek Rzymkowski zajęła w Singapurze siódme miejsce, pokonując na zakończenie turnieju ekipę Wielkiej Brytanii. Podopieczni trenera Łyżwy wygrali 24:23. – Dla nas ten turniej był niesamowitą przygodą i okazją do zebrania doświadczenia. Nagrywaliśmy wiele meczów i będziemy chcieli z nich jak najwięcej wyciągnąć dla siebie, aby grać jeszcze lepiej – zapewnia trener Łyżwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.