Etatowe złote rączki

NOWE WYZWANIA DLA GRUPY REMONTOWEJ.

Karczewską Grupę Remontową niedługo czeka reorganizacja. Radni i burmistrz nie są do końca zadowoleni z tego, jak dotychczas funkcjonuje ta gminna jednostka. – Jeszcze we wrześniu, po zakończeniu szczegółowej analizy działań grupy, przedstawię propozycję zmian w jej funkcjonowaniu – zapowiada burmistrz Michał Rudzki.

SYLWIA WYSOCKA

Grupa Remontowa jest gminną jednostką budżetową, której organem nadzorującym jest burmistrz Karczewa. Jak podkreśla Michał Rudzki, do jej zadań należało „mydło i powidło”. Grupa zajmowała się pracami remontowymi i modernizacyjnymi, utrzymaniem czystości na ulicach, chodnikach i placach, konserwacją oznakowania dróg, utrzymaniem przejezdności ulic zimą, konserwacją wiat przystankowych. Miała też dużo obowiązków związanych z utrzymaniem zieleni i miejsc pamięci narodowej, a przed ewolucją związaną z rozwojem Komunalnego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej administrowała nawet budynkiem Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Karczewie i realizowała zadania w zakresie gospodarki mieszkaniowej. Wszystkie te działania wykonywała rękoma kilkunastu osób zatrudnionych w jednostce na etatach przy wsparciu pracowników okresowych m.in. z otwockiego urzędu pracy.

Robią wszystko, ale…

Jak wylicza burmistrz, obecnie Grupa Remontowa ma w ciągu roku pewne stałe bloki obowiązków. Należą do nich: zimą – utrzymanie dróg i chodników gminnych, odśnieżanie i opróżnianie śmietników; wiosną
– sprzątanie, sadzenie roślin, następnie koszenie, drobne remonty, naprawy i budowy, a latem stała pielęgnacja roślin. Oprócz tego jej pracownicy „gaszą pożary”, czyli zajmują się różnego typu nieplanowanymi działaniami remontowo-pielęgnacyjnymi.

Grupa ma czym się pochwalić, ale nie da się ukryć, że w ciągu ostatnich lat jej działania bywały powodem internetowych żartów i memów, a zdjęcia zdarzających się od czasu do czasu fuszerek obiegły portale społecznościowe. Obecnie jednostka także nie do końca spełnia oczekiwania mieszkańców i władz Karczewa. Podczas posiedzenia komisji rozwoju gospodarczego i ochrony środowiska, które odbyło się w środę, 21 sierpnia, jej przewodniczący Jarosław Jobda komentował:

– Odnoszę wrażenie, że nikt nad tym nie panuje. Grupa Remontowa prowadzi jakieś wycinki prac, bez szczegółowego planu czy harmonogramu. Poszczególne działania, takie jak np. doraźne utrzymanie zieleni w Piotrowicach przed zbliżającymi się dożynkami, pokazały, że teren, na którym działała grupa, wygląda gorzej niż przed robotami.

Okazuje się, że burmistrz Michał Rudzki także nie ma najlepszego zdania o funkcjonowaniu jednostki. W związku z tym wkrótce planuje wprowadzić pewne zmiany. – Mam zastrzeżenia dotyczące funkcjonowania Grupy Remontowej i organizacji pracy w tej jednostce. Dlatego mam już pewien pomysł na przemodelowanie funkcjonowania grupy – podkreśla burmistrz, ale nie zdradza szczegółów swojego planu. Obiecuje tylko, że przedstawi je w połowie września, ponieważ do tego czasu muszą zostać przeprowadzone pewne analizy.

Potrzebna jest specjalizacja

– Moim zdaniem Grupa Remontowa powinna przejąć dodatkowo dwa typy obowiązków. Po pierwsze, zarządzanie zasobem komunalnym gminy. To zadanie w ostatnich latach zostało przekazane spółce KPEC, ale uważam, że lepszym rozwiązaniem byłoby przywrócenie tych obowiązków grupie. Jeżeli chcemy, aby KPEC rozwijało swoją podstawową działalność, czyli energetykę i obszar wodno-kanalizacyjny, to zarządzanie zasobem komunalnym i utrzymanie w nim czystości czy przeprowadzanie prac konserwacyjnych i napraw (co jest obecnie zlecane firmie zewnętrznej) nie jest odpowiednim zadaniem dla KPEC-u. To wszystko mogłaby robić Grupa Remontowa – podkreśla burmistrz Rudzki.

– Druga kwestia to zlecanie zadań z zakresu prac właściwych tzw. złotym rączkom. Uważam, że do obowiązków grupy powinny należeć szeroko pojęte remonty w budynkach gminnych i szkolnych – dodaje burmistrz. Podkreśla też, że pracownicy powinni podlegać ściślejszej specjalizacji. – To mogłyby być dwie grupy zadaniowe – ekipa pracowników do utrzymania zieleni i sprzątania oraz ekipa do remontów i spraw budowlanych.

Ewolucja Grupy Remontowej to jednak nie tylko zmiany zakresu działań pracowników. Być może szykuje się głębsza ingerencja w strukturę jej funkcjonowania, skoro burmistrz Rudzki zdradza, że najbardziej kontrowersyjna w funkcjonowaniu jednostki jest administracja.

– Ta kwestia jest dla mnie nie do zaakceptowania, koszty administracyjne są zbyt duże. Ponad 50 proc. wydatków związanych z funkcjonowaniem grupy to koszty osobowe, przy czym nie jest to spowodowane tym, że pracownicy tzw. niebiurowi zarabiają dużo – mówi burmistrz. I wylicza, że wśród kilkunastu etatowych pracowników są dyrektor, księgowość, kadry czy kierownik magazynu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.