ABC Runmageddonu

BIEGI EKSTREMALNE NAD ŚWIDREM JUŻ W TEN WEEKEND.

W sobotę i niedzielę (14 i 15 września) nad Świdrem i Kanałem Bielińskiego odbędzie się Runmageddon Warszawa-Urzecze – najsłynniejsza ekstremalna impreza biegowa z przeszkodami.

Na starcie na pewno nie zabraknie śmiałków, których skusiła sława tej wyjątkowej imprezy, ale nie znają jeszcze jej zasad.
Rozmawiamy o nich z JACKIEM PAROLEM, dyrektorem biegu.

Co powinien wiedzieć każdy debiutujący w Runmageddonie? Nazwa „bieg ekstremalny” brzmi poważnie.
– Ma brzmieć poważnie. Z jednej strony ma intrygować i zachęcać, z drugiej przestrzegać, że nie da się wstać z kanapy, założyć sandały i pokonać Runmageddon. Pobiec może każdy, kto utrzymuje swoje ciało w jakiejś aktywności sportowej i czuje się na siłach, by się sprawdzić.

Ograniczenia zdrowotne? Ja noszę okulary, da się w nich biec?
– Ograniczenia są tylko w naszych głowach. W tej edycji 14 września zamierza wziąć udział Artur, który jeździ na wózku inwalidzkim. Okulary też nie są przeszkodą. Jeśli da się je zamienić na szkła kontaktowe, jest to najbezpieczniejsze rozwiązanie, ale można biec w okularach. Zalecamy jednak, aby pilnować ich na przeszkodach wodnych, bo lubią się zgubić. Można na czas pokonywania przeszkody poprosić wolontariuszy o zaopiekowanie się nimi przez chwilę.

Ubranie będzie do wyrzucenia czy wystarczy potem je uprać?
– Do uprania, chociaż czasem raz nie wystarczy… Ja najpierw spłukuję przy użyciu węża ogrodowego, a potem piorę. Oczywiście część rzeczy drze się podczas zmagań.

Czy czas dotarcia do mety jest limitowany? Wlokąc się, mamy szansę na kwalifikację?
– Każda formuła ma swój limit czasowy. Warto zapoznać się z zasadami na naszej stronie (www.runmageddon.pl) w zakładce z regulaminem biegu. Limit czasowy pozwala nawet wolnym, ale wytrwałym biegaczom zmieścić się i zaliczyć bieg.

Można mieć ze sobą coś do picia i jedzenia, zwłaszcza na dłuższych dystansach?
– Akurat u nas nie będzie ani Hardcora, ani Ultra – czyli dystansów wymagających dożywiania na trasie. Natomiast warto mieć ze sobą wodę, nawet na dystansie Rekrut. Na Classicu jest jeden punkt regeneracyjny z piciem, ale dopiero w połowie dystansu.

W piątek przed biegami głównymi jest akcja charytatywna dla Sylwka Wilka, otwockiego sportowca związanego z Runmageddonem.
– Serdecznie zapraszam. Robimy kolejny „Charytatywny trening dla Wilka”. To nasz trener, biegacz i mieszkaniec Otwocka. Miesiąc temu uległ wypadkowi na motorze. Stracił nogę poniżej kolana. Nie poddał się, w niedzielę prowadził nawet fragmenty treningów. Wilk chce wystąpić na olimpiadzie, zbieramy pieniądze na jego rehabilitację i protezy sportowe.

rozmawiał Przemek Skoczek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.