Śmieci trafią na wagę

MIASTO SKONTROLUJE ODBIORCĘ ODPADÓW.

Od połowy września Józefów będzie ważył śmieci wywożone od mieszkańców przez Lekaro. Miasto płaci firmie za odbiór odpadów nie kwotę ryczałtową, ale uzależnioną od wagi odpadów. Jednak władze miasta kwestionują przedstawiane wyliczenia i biorą pod uwagę nawet możliwość wypowiedzenia umowy odbiorcy śmieci.

SYLWIA WYSOCKA

W Józefowie ciąg dalszy odysei śmieciowej. Po tym, jak miastu udało się porozumieć z firmą Lekaro, która w trakcie obowiązywania poprzedniej umowy na odbiór śmieci zażądała znaczącej podwyżki, oraz rozstrzygnąć przetarg na odbiór i zagospodarowanie odpadów na następny rok (przetarg ponownie wygrało Lekaro), pojawiły się nowe problemy. Firma przedstawia raporty z miesięcznego wykonania usługi, z których wynika, że w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku śmieci jest trzy razy więcej. Tym samym również faktury za ich odbiór są znacznie wyższe.

– Rozliczenie z firmą Lekaro wygląda tak, że dostajemy miesięczny raport, analizujemy go, zgłaszamy do niego uwagi i po zatwierdzeniu go przez nas firma wystawia miastu fakturę – mówi w rozmowie z „Linią” wiceburmistrz Józefowa Piotr Gąszcz. – Wiemy od innych samorządów, że bardzo często raporty wykonane przez miasta i przez firmy są rozbieżne. W Józefowie, mimo że wcześniej rozliczaliśmy się ryczałtowo, mieliśmy również podawany tonaż śmieci. Zrobiliśmy analizę i te wartości się nie zgadzają, podobnie jak liczba kursów samochodów – wylicza wiceburmistrz Józefowa.

Samorządowcy zgłosili firmie szereg uwag i zaproponowali ważenie samochodów. – Dzięki temu będziemy mogli ustalić faktyczną ilość odpadów. Oczywiście mogło być tak, że to firma wcześniej nie przykładała wystarczającej staranności do ważenia śmieci i do tej pory ilości były zaniżane. Z naszej analizy wynika bowiem, że wzrost jest skokowy. Porównując lipiec 2018 i 2019 roku, mamy blisko trzykrotny wzrost – podkreśla Piotr Gąszcz.

– Oczywiście trudno oczekiwać, że te dane będą takie same, bo na przykład w tym roku mogliśmy mieć w Józefowie najazd turystów. Jednak aby to sprawdzić, zrobiliśmy zestawienie wyprodukowanych ścieków i z tych danych nie wynika, by wystąpiła duża różnica pomiędzy rokiem ubiegłym a obecnym – relacjonuje wiceburmistrz.

Miasto planuje, że od połowy września przez dwa tygodnie codziennie będzie ważyć wszystkie samochody Lekaro na wadze znajdującej się przy oczyszczalni ścieków. Samochody będą ważone bez ładunku i z ładunkiem. Miasto przeprowadzi również kontrolę w PSZOK-u, ponieważ pojawiła się wątpliwość dotycząca tego, co faktycznie się tam znajduje, w stosunku do tego, co firma przesyła w sprawozdaniach. Na początku października miasto planuje odbyć rozmowę z firmą Lekaro i podsumować wyniki kontroli.

Zgoda Lekaro na kontrolę wagi to krok naprzód w rozmowach z firmą, ale sytuacja nadal jest bardzo napięta. Jak relacjonuje wiceburmistrz Gąszcz, pierwsze spotkanie, dotyczące rozliczeń za lipiec, skończyło się zapowiedziami firmy, że w przypadku braku porozumienia zaprzestanie ona odbioru śmieci od mieszkańców Józefowa. Ostatecznie po wrześniowym spotkaniu władz miasta i firmy została podjęta decyzja o zapłaceniu części wierzytelności w wysokości ok. 460 tys. zł (tyle średnio miasto płaciło miesięcznie przez ostatni kwartał), podczas gdy firma chciała dodatkowo jeszcze prawie 800 tys. zł.

– Dzień po spotkaniu dostaliśmy raport za sierpień. Wynika z niego, że miasto powinno zapłacić ok. 950 tys. zł – relacjonuje burmistrz Gąszcz.
To nadal o wiele więcej, niż było do tej pory, dlatego władze zastanawiają się nad innymi rozwiązaniami.

– Szukamy firm, które mogłyby w niedalekiej przyszłości podjąć się odbioru odpadów po ewentualnym zerwaniu umowy z Lekaro – mówił podczas posiedzenia Komisji Budżetowej Rady Miasta Józefowa wiceburmistrz Piotr Gąszcz.

– Dotarliśmy do kilku samorządów, które próbują ten problem rozwiązać. Dla przykładu Łomianki zorganizowały odbiór opadów zielonych we własnym zakresie. Udało się nam znaleźć także firmę, która zajmuje się produkcją kompostu i która mogłaby odbierać odpady również od nas. Na ten temat będziemy rozmawiać z innymi gminami powiatu otwockiego pod koniec września. Zresztą już sygnalizowaliśmy staroście, że warto pomyśleć o inwestycji, którą można by zrealizować w ramach porozumienia międzygminnego – przyznaje wiceburmistrz Gąszcz i podsumowuje:

– Z jednej strony chcemy skontrolować firmę, która świadczy nam usługi, z drugiej staramy się wymyślić coś, co pozwoliłoby nam pracować z większym spokojem. Będziemy się przyglądali, jak inne samorządy radzą sobie z odbiorem śmieci, szczególnie z odpadami zielonymi. Niewykluczone, że budując nowy PSZOK, zastosujemy tam dodatkowe rozwiązania – podkreśla wiceburmistrz Gąszcz.

3 myśli na temat “Śmieci trafią na wagę

  • 18 września 2019 o 09:53
    Permalink

    Lekarze z lekaro skutecznie leczą nas z posiadanej jeszcze gotówki.

    Odpowiedz
  • 18 września 2019 o 15:29
    Permalink

    Więcej ludzi poprzechodzilo na gaz i kotły v klasy to i śmieci przybywa.

    Odpowiedz
  • 18 września 2019 o 16:50
    Permalink

    hmm….. cudowne rozmnożenie śmieci odkąd jest rozliczenie od wagi…..

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.