Budżet (nie)Obywatelski

RIO KWESTIONUJE ZASADY PODZIAŁU PIENIĘDZY.

W Karczewie trwa weryfikacja wniosków zgłoszonych przez mieszkańców do budżetu obywatelskiego na przyszły rok. Jest tylko jeden problem. Regionalna Izba Obrachunkowa uznała za nieważną uchwałę w sprawie określenia zasad takiego udziału mieszkańców w wydatkach gminy.

SYLWIA WYSOCKA

Pod koniec sierpnia burmistrz Michał Rudzki wydał zarządzenie dotyczące szczegółowego harmonogramu budżetu partycypacyjnego i ustalenia kwot przypadających na poszczególne osiedla. Zgodnie z nim do 13 września mieszkańcy mogli zgłaszać swoje propozycje, a obecnie trwa weryfikacja wniosków. Tyle że już 3 września Regionalna Izba Obrachunkowa w Warszawie stwierdziła nieważność przyjętej na początku sierpnia uchwały dotyczącej wprowadzania budżetu obywatelskiego w Karczewie. RIO zarzuciła dokumentowi istotne naruszenie zapisów ustawy o samorządzie gminnym, Kodeksu cywilnego, ustawy o finansach publicznych, a nawet art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

RIO wskazuje błędy m.in. w zapisach dotyczących możliwości uczestnictwa w procedurze osób, które ukończyły 16 lat, oraz obowiązku meldunku na danym osiedlu mieszkańców zgłaszających wnioski i biorących udział w głosowaniu. Z ustawy o samorządzie gminnym wynika bowiem, że procedura powinna dotyczyć „mieszkańców”, co oznacza, że ani wiek, ani obowiązek meldunkowy nie powinien być ograniczeniem.

Kolejny błąd to zapis o minimalnej liczbie osób popierających wniosek (15 osób). Przepisy wyznaczają jako maksimum 0,1 proc. mieszkańców terenu objętego pulą budżetu. W ocenie RIO błędem jest także konstrukcja kwot przypadających na poszczególne osiedla (powinna ona być wyrażona procentowo w stosunku do całego budżetu, a nie wyliczana jako skomplikowany algorytm uwzględniających fundusz sołecki i liczbę mieszkańców). Rada miejska nie powinna była też cedować na burmistrza ustalania harmonogramu budżetu, bo leży to w jej kompetencji.

Izba zarzuca też karczewskiej uchwale regulacje, które w ogóle nie znajdują oparcia w obowiązujących przepisach prawa. Chodzi m.in. o możliwość partycypacji mieszkańców w kosztach projektów oraz o realizację inwestycji na nieruchomości niebędącej we władaniu gminy w oparciu o zgodę właściciela nieruchomości.

Jak powiedział w rozmowie z „Linią” burmistrz Michał Rudzki, gmina prawdopodobnie skorzysta z przysługującego jej prawa do wniesienia skargi na uchwałę RIO do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Przewodniczący rady Piotr Żelazko przyznaje jednak, że decyzje dotyczące tego, czy zaskarżyć uchwałę RIO, czy szybko przyjąć nową uchwałę rady miejskiej, jeszcze nie zapadły. Rada zajmie się sprawą prawdopodobnie na najbliższej sesji na początku października. Przewodniczący przyznaje, że sprawa jest trudna. Procedura budżetu obywatelskiego jest w toku, zbliża się też termin uchwalania budżetu gminy na 2020 rok. Przeszkoda w postaci unieważnienia uchwały pod znakiem zapytania stawia realizację przyszłorocznego budżetu obywatelskiego.

– Jeśli z osiedli wpłynie po jednym wniosku, w najgorszym wypadku jako radni moglibyśmy zgłosić te propozycje do budżetu. Gorzej, jeśli wniosków będzie więcej – przyznaje Żelazko.

Decyzje mają zapaść wkrótce. Przypomnijmy, że po zmianie przepisów dotyczących budżetu obywatelskiego wiele miast i gmin borykało się z zarzutem niewłaściwych zapisów w uchwałach regulujących te kwestie. Uchwałę musieli poprawiać m.in. radni z Warszawy, Radomia czy Siedlec.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.