W szpitalu nie operują żylaków

PCZ SZUKA SPECJALISTY, ALE NA RAZIE…

Ubywa świadczeń realizowanych przez szpital powiatowy w Otwocku. Wraz z objęciem oddziału chirurgii przez nowego kierownika szpital zaprzestał wykonywania operacji żylaków. Dyrekcja zapewnia, że to stan przejściowy, i szuka specjalisty, który będzie wykonywał zabiegi nowoczesnymi metodami.

SYLWIA WYSOCKA

O sprawie poinformowała nas Czytelniczka, która latem chciała zapisać się na zabieg usuwania żylaków w szpitalu przy ul. Batorego w Otwocku.
– W czerwcu byłam operowana na oddziale chirurgii, gdy ordynatorem był dr Paweł Sawiński. Byłam bardzo zadowolona z opieki i jakości świadczeń, a ponieważ od lat zmagam się z żylakami prawej nogi, pomyślałam, że skorzystam także z pomocy w tym zakresie i zoperuję sobie nogę – relacjonuje pani Anna.

– Lekarz dał mi skierowanie na USG Doppler. Zgłosiłam się do sekretariatu medycznego chirurgii, gdzie dowiedziałam się, że na oddziale zaszły zmiany. Trafiłam na okres, gdy poprzedni ordynator przebywał na urlopie, a nowy kierownik oddziału rozpoczynał pracę od września. Kazano mi czekać. Sekretarka skserowała moje skierowanie, nie pozostawiła mi jednak żadnych złudzeń, że operacja dojdzie do skutku – mówi pani Anna.

– Po trzech tygodniach dostałam oficjalne potwierdzenie, że w szpitalu nie będą wykonywane operacje żylaków. Zaproponowano mi szukanie pomocy np. w placówce przy ul. Narutowicza. Jestem zdumiona, ponieważ w otwockim szpitalu od lat można było korzystać z takich zabiegów. Mam bardzo dobre zdanie o oddziale chirurgii i oczekiwałam, że szpital powiatowy zapewnia pacjentom tę podstawową usługę – podkreśla Czytelniczka.

– Dziwi mnie, że nagle w drugiej połowie roku zaprzestano wykonywania zabiegów. W sekretariacie nie powiedziano mi, że mam się zgłosić za jakiś czas. Otrzymałam informację, że te operacje po prostu nie są obecnie wykonywane. Pozostaje mi czekanie kilka lat na operację w szpitalu w Międzylesiu, bo nie biorę pod uwagę zabiegu odpłatnego, który oferują prywatne placówki. Koszt usunięcia żylaków to kilka tysięcy złotych – żali się kobieta.

Poprosiliśmy o wyjaśnienia dyrektora ds. medycznych Powiatowego Centrum Zdrowia dr. n. med. Leszka Gmyrka. W telefonicznej rozmowie przyznał on, że szpital zawiesił wykonywanie operacji żylaków. – Od nowego kierownika oddziału chirurgii prof. dr. hab. n. med. Krzysztofa Paśnika otrzymałem oficjalną informację, z której wynika, że po objęciu stanowiska kierownika oddziału z powodów organizacyjnych zawiesił przyjęcia części chorych. Odnośnie do operacji żylaków zaproponowano chorym oddział chirurgii naczyniowej, gdzie metody operacji są lepsze i nowocześniejsze niż w tutejszym oddziale – mówi dyrektor.

Jak tłumaczy dyrektor Gmyrek, na taką sytuację mogło złożyć się kilka czynników. Po pierwsze, specyficzny czas w szpitalu – zmiana kierownika oddziału zawsze skutkuje wdrożeniem osoby do nowych obowiązków. Po drugie, pewnego typu „zawirowania” spowodowane tym, że obecnie szpital jest w fazie realizacji zamówienia ze środków unijnych. Trwa doposażenie placówki w sprzęt, który jest uruchamiany. Po trzecie, trzeba dbać
o jakość świadczonych usług.

– Operacje żylaków muszą mieć określony standard. Najwidoczniej profesor Paśnik uznał, że metody, które były stosowane na oddziale, mocno odbiegają od tych standardów. W takiej sytuacji uczciwiej jest czasami skierować pacjenta do ośrodków, które specjalizują się w danej dziedzinie, póki co dysponują lepszymi kadrami, możliwościami i technologią. Dlatego zaproponowano chorym oddziały chirurgii naczyniowej – informuje dyrektor ds. medycznych.

Doktor Gmyrek przyznaje, że gdy w otwockim szpitalu zaczął kierować oddziałem ginekologii, zetknął się ze stosowaniem metod, których w innych szpitalach już się nie praktykuje, bo są nieefektywne.

– Musimy unowocześnić niektóre procedury. Nikogo nie krytykujemy, ale pewne postępowania wymagają odświeżenia. Zaręczam, że postaramy się zapewnić pacjentom wszechstronną opiekę, ponieważ musimy świadczyć wszystkie usługi zakontraktowane z NFZ. Nie pozwolimy na naruszanie praw pacjenta. Zrobimy wszystko, żeby znaleźć chirurga naczyniowego,
a w leczeniu stosować nowoczesne metody odpowiadające standardom i oczekiwaniom pacjentów – zapewnia dyrektor.

Sprawą zainteresował się też wicestarosta Krzysztof Kłósek, który poprosił o wyjaśnienia prezes PCZ Ewę Pełszyńską. – Uważam, że operacje żylaków powinny być wykonywane w naszym szpitalu i liczę, że jak najszybciej zostaną one przywrócone – podkreśla w rozmowie z „Linią” wicestarosta.

– Z wyjaśnień zarządu szpitala wynika, że zabiegi wykonywano metodami, które są mało skuteczne w porównaniu ze stosowanymi obecnie przez inne placówki. Prezes Pełszyńska zapewniła, że trwają poszukiwania lekarza, który będzie przeprowadzał je zgodnie ze standardami. Szpital jest zobowiązany do wykonywania tego typu zabiegów.

Z czysto ludzkiego punktu widzenia zgadzam się z tym, że być może taką zmianę należało wprowadzić tak, żeby była ona mniej uciążliwa dla pacjentów, ale nie kwestionuję, że z punktu widzenia specjalisty to właściwa decyzja – mówi Kłósek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.