Powiatowe igrzyska: Rywalizacja ponad granicami sprawności [GALERIA]

Na terenie Zespołu Szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych przy ul. Konopnickiej w Otwocku odbyły się Powiatowe Igrzyska Osób z Niepełnosprawnością. Były to już szóste tego typu zawody.

MARCIN SULIGA

Powiatowe Igrzyska Osób z Niepełnosprawnością są kontynuacją Igrzysk Warsztatów Terapii Zajęciowej. – W czerwcu powstał zespół działający społecznie na rzecz tego wydarzenia. W jego składzie znaleźli się przedstawiciele lokalnych władz. W trakcie prac ustalono nową formułę igrzysk o charakterze sportowo-rozrywkowym – mówi jeden z koordynatorów zawodów Paweł Zawada.

– Celem igrzysk jest m.in. szeroko rozumiana integracja społeczna, a także pomoc przy zbiórce publicznej dla ośrodka Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną w Otwocku, który razem z powiatem otwockim był organizatorem zawodów – wyjaśnia Zawada.

Wspaniała ósemka

VI powiatowe igrzyska odbyły się na obiektach Zespołu Szkół Ekonomicz-no-Gastronomicznych w Otwocku.

Na zaproszenie organizatorów odpowiedziało osiem lokalnych placówek, które wystawiły swoje reprezentacje. Były to: Warsztaty Terapii Zajęciowej z Otwocka, Warsztaty Terapii Zajęciowej z Radiówka, Warsztaty Terapii Zajęciowej z Michalina, Dom Pomocy Społecznej z Otwocka (ul. Moniuszki), Dom Pomocy Społecznej z Otwocka (ul. Konopnickiej), Środowiskowy Dom Samopomocy z Otwocka, Miejsko-Gminny Środowiskowy Dom Samopomocy z Karczewa oraz Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 1 w Ot-wocku. Łącznie w igrzyskach udział wzięło 169 zawodników i zawodniczek.

– Te osoby są rozproszone po różnych miejscach powiatu otwockiego. Przynajmniej raz czy dwa razy w roku naszą powinnością jest organizacja wspólnych akcji – choćby takich jak ta – aby te osoby mogły się ze sobą spotkać i zintegrować. Takie spotkania są dla nich niezwykle ważne – podkreślił obecny na zawodach starosta powiatu otwockiego Cezary Łukaszewski.

Znicz zapłonął

Jak na igrzyska przystało, zawody rozpoczęły się od zapalenia przez wicestarostę Krzysztofa Kłóska symbolicznego znicza, który towarzyszył zawodnikom podczas wszystkich odbywających się w niedzielne
popołudnie konkurencji. Rozegrano ich dziewięć, a w ostatniej – przeciąganiu liny – wystąpiły tylko te drużyny, które po wcześniejszych konkurencjach zgromadziły taką samą liczbę punktów.

Wiele dyscyplin znajdujących się w programie otwockich igrzysk wymagało naprawdę sporych umiejętności, o czym przekonała się duża część samorządowców, którzy dali się zaprosić do rywalizacji w takich konkurencjach jak bieg w trzyosobowych spodniach czy wielonart, czyli bieg trzyosobowej drużyny na dwóch nartach.

– Każdy z nas ma w sobie coś z dziecka i jeśli pojawia się możliwość dobrej zabawy, trudno jej sobie odmówić. Poziom trudności niektórych konkurencji był naprawdę wysoki i nie było łatwo. Tym większe słowa uznania należą się wszystkim uczestnikom igrzysk – przyznaje starosta
Cezary Łukaszewski.

– Dyscypliny koordynacyjne są naprawdę trudne nawet dla osób postronnych. Dlatego tym większy szacunek należy się uczestnikom, że mimo niewielkiego przygotowania są w stanie tak świetnie spisywać się podczas zawodów. Zawodnicy nie zrażali się, tylko do końca walczyli  o jak najlepszy wynik. Nawet mała porażka nie wpływała na ich podejście do kolejnych konkurencji – mówi Artur Basek, opiekun zawodników ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 1 w Otwocku.

Nie tylko wygrana

Zawody w Otwocku okazały się czystą esencją sportu krzewioną od początku założenia ruchu olimpijskiego przez barona Pierre’a de Coubertina. To nie wynik był tu najważniejszy, ale chęć bycia razem i wzajemnego wspierania się w dążeniu do celu. Uczestnicy igrzysk podczas kolejnych konkurencji nie tylko wspierali swoich kolegów, lecz także nie żałowali dopingu innym drużynom. Radość z wygranej nie była na pokaz, tylko szczera i pełna pozytywnej energii.

– Sport jest chyba jedną z najważniejszych dziedzin w życiu osób niepełnosprawnych. Każdy start jest przez nich mocno przeżywany i dostarcza im mnóstwa emocji. Oni cieszą się każdą sytuacją, lubią, gdy są dopingowani, dlatego w równym stopniu wspierają swoich kolegów i pozostałych uczestników. Oni wiedzą, jakie to ważne, i jak bardzo ich to mobilizuje. Poprzez udział w takich zawodach kształtują nie tylko swoje ciało, lecz także osobowość – mówi Basek.

Rywalizację w Otwocku wygrały WTZ Otwock, wyprzedzając reprezentantów ŚDS Otwock i WTZ Radiówek.

Zawód: misja

Igrzyska były okazją do spotkania nie tylko podopiecznych lokalnych placówek, lecz także ich pracowników i rodziców uczestników. – Staramy się cały czas wspierać osoby niepełnosprawne oraz ludzi, którzy z nimi pracują. Zdajemy sobie sprawę, że jest to niezwykły wysiłek wymagający ogromnego zaangażowania. To zawód misyjny, tak jak praca lekarza w szpitalu. Nie sposób jest wyjść normalnie z pracy i po kilku godzinach zapomnieć o tym, co wydarzyło się w czasie całego dnia, bo ci ludzie identyfikują się nie tylko ze swoim zawodem, lecz także ze swoimi podopiecznymi – podkreśla starosta Cezary Łukaszewski.

– My ze swojej strony staramy się jak możemy wspierać te placówki. Żałujemy, że nie możemy tego robić w takim stopniu, jak byśmy chcieli, bo lista potrzeb jest ogromna, a pieniędzy na ten cel jak zawsze brakuje – dodaje starosta.

Oprócz sportowej rywalizacji na uczestników igrzysk czekały również liczne dodatkowe atrakcje. W przerwie zawodów odbyły się m.in.: specjalny pokaz tresury psów przeprowadzony przez żołnierzy z Ośrodka Farmacji i Techniki Medycznej w Celestynowie, pokaz karate zawodników KSW Bushi, występy grup tanecznych ze szkoły tańca Reliese czy minikoncert frontmena grupy Volver Mariusza Totoszki. Na kibiców czekały też specjalnie przygotowany bufet, zajęcia kulturalno-oświatowe oraz warsztaty twórcze z ceramiki, plastyki, zdobnictwa i wikliniarstwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.