Wszystkie place będą nasze?

UJEDNOLICONE STANDARDY MIEJSC DO ZABAWY.

Karczewscy radni chcą, by gmina przejęła zarządzanie placami zabaw na osiedlu Ługi. – Chodzi o to, aby na wszystkich placach obowiązywały te same standardy – tłumaczy przewodniczący komisji ds. rozwoju gospodarczego Jarosław Jobda.

SYLWIA WYSOCKA

Place zabaw mają różnych zarządców i różne regulaminy korzystania z nich. Nie podoba się to niektórym radnym. Dlatego pojawił się pomysł, aby na wszystkich placach zabaw w gminie Karczew ujednolicono standardy, a porządku pilnował jeden administrator, np. Grupa Remontowa.

– Chciałbym, żeby standardem na terenie całej gminy było jednolite zarządzanie wszystkimi placami zabaw – mówi przewodniczący Jobda. Dlatego przy okazji przedstawiania wniosków przez komisję ds. opracowywania organizacji ruchu na osiedlu Ługi radni rozmawiali także na temat placów zabaw na osiedlu. Obecnie niektóre z tych miejsc trudno uznać za szczególnie atrakcyjne dla dzieci. Żeby zrealizować postulat wprowadzania ujednoliconych standardów, radny Jobda zgłosił wniosek, aby burmistrz Michał Rudzki zwrócił się do Zarządu Otwockiej Spółdzielni Mieszkaniowej o przejęcie władania nad placami zabaw na Ługach. Komisja poparła ten pomysł.

Burmistrz Rudzki studzi nieco zapędy radnych. Oznaczałoby to bowiem utrzymywanie co najmniej czterech kolejnych placów zabaw znajdujących się na terenach, które nie należą do gminy.

– Musimy to przedyskutować pod kątem współpracy z Otwocką Spółdzielnią Mieszkaniową, bo tych placów zabaw jest dużo – mówi burmistrz. – Wolałbym na razie skupić się na infrastrukturze drogowej. Priorytetami dla osiedla Ługi są drogi, chodniki i parkingi. To na nie przekierowywałbym pieniądze – podkreśla Rudzki.

Sam zarząd spółdzielni jest bardzo przychylnie nastawiony do pomocy gminy w utrzymaniu placów zabaw. – Zawsze diabeł tkwi w szczegółach, czyli wszystko należałoby doprecyzować – mówi w rozmowie z „Linią” Henryka Ocypa, zastępca prezesa ds. techniczno-eksploatacyjnych OSM.

– Nie ukrywam jednak, że naszym marzeniem byłoby, żeby gmina wybudowała place zabaw i wzięła je w administrowanie. Problem jest nie tylko w ich wykonaniu, lecz także w utrzymywaniu i konserwowaniu. Myślę, że gdyby władze gminy zwróciły się do spółdzielni z takim wnioskiem, na pewno doszlibyśmy do porozumienia.

Chociaż jeśli chodzi o „ujednolicenie standardów”, jestem przeciwniczką jednakowych zabawek na placach, bo atrakcyjność polega na różnorodności. Część placów jest dla dzieci młodszych, część dla starszych. Tablice informacyjne dotyczą konkretnych miejsc i tego, co się w nich znajduje. Niemniej jesteśmy otwarci na współpracę, co zresztą można sprawdzić w praktyce. Razem z gminą wybudowaliśmy np. plac przy ul. Bema, a z władzami Otwocka przy ul. Kościuszki. Jeżeli radni zdecydowaliby zająć się osiedlowymi placami, na pewno nie będziemy się temu sprzeciwiać – zapewnia przedstawicielka OSM.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.