Basen w garażu

DOM W ŚWIDRZE JEST REGULARNIE ZALEWANY PRZEZ DESZCZÓWKĘ ZE ŚCIEŻKI.

Dla Zdzisława Pilichowskiego mieszkającego przy ul. Jasnej każdy ulewny deszcz oznacza to samo – garaż zalany niemal po kolana. Problem pojawił się wraz z wybudowaniem obok ścieżki rowerowej.

PRZEMEK SKOCZEK

Wszyscy wielbiciele dwóch kółek cieszą się z rowerowego szlaku prowadzącego z Kresów na plażę miejską nad Świdrem. Ta inwestycja wpłynęła jednak – i to dosłownie – na jakość życia pana Zdzisława. Jej odcinek wzdłuż ul. Turystycznej styka się z ul. Jasną i w tym miejscu powstał spadek, który jest źródłem problemu.

– Proszę spojrzeć, tu spływa cała woda – z ul. Turystycznej w Jasną i dalej w dół, a całe zlewisko tworzy się przed moim domem i woda wdziera się do garażu, który mam w piwnicy. Nigdy wcześniej tak się nie działo. Odkąd wybudowano ścieżkę, byłem zalewany co najmniej sześć razy. Tworzę prowizoryczne tamy, ale to nic nie pomaga – opowiada mieszkaniec ul. Jasnej, prezentując na dowód filmiki nagrane telefonem. Wskazuje też na ślad pozostawiony przez wodę na ścianie garażu i na zniszczone sprzęty. – Przecież tu jest prąd, mam gniazdo z wysokim napięciem. Jakby woda do niego dotarła, a ja bym wszedł, to trup na miejscu! – podkreśla Zdzisław Pilichowski.

– Proszę mnie nie zrozumieć opacznie, nie jestem przeciwny ścieżce rowerowej, ale spartolono robotę, projektując lub wykonując ścieżkę, dlatego oczekuję od miasta jakichś działań – dodaje.

Wodę z zalewanego garażu pomagają wypompować strażacy. Niedawno część zniszczeń, m.in. w samochodzie, pokryło ubezpieczenie z miasta. Kwota była jednak bardzo mała. – Wyliczono mi za auto trzysta parę złotych. Śmiech na sali. Najważniejsze jednak, że problem pozostaje, bo choć jest tu odpływ pod chodnikiem, to woda z niego też spływa na ulicę. Ostatnio przyjechał ktoś z miasta i zrobił łopatą jakiś prowizoryczny rowek, ale to nic nie da – mężczyzna pokazuje fuszerkę.

– Udrożnienie tego odpływu ma pomóc tymczasowo w rozwiązaniu problemu. Jeśli zrobiono to źle, wyślemy ludzi, żeby poprawili ten wykop. Docelowo być może trzeba będzie tam wykonać jakąś zakratowaną studnię. Należy też rozważyć poważniejsze zmiany, ale to już inwestycja, która wymaga środków, projektu i musi trafić do budżetu – wyjaśnia Andrzej Hałaczkiewicz, naczelnik wydziału gospodarki komunalnej w Otwocku. – Na pewno nie zostawimy tego pana bez naszej pomocy – zapewnia.

Jedna myśl na temat “Basen w garażu

  • 17 października 2019 o 14:08
    Permalink

    Mam podobny problem. U mnie na posesję , do garażu i piwnicy wlewa się woda z 4 ulic z osiedla. Sprawa trwa od 2015 roku od chwili, gdy wybrukowano ulicę i zrobiono taki spadek, żeby woda z całego osiedla płynęła moją ulicą, a ponieważ u mnie jest najniżej, to zalewa. Walka z urzędem jest bez szans. Osoba od nadzoru i projektów ulicznych powinna być zmieniona na kompetentną. Inaczej, będzie to walka z wiatrakami.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.