Nauka idzie w las

OTWOCK: AKCJA EKOLOGICZNA SP NR 12.

„Otwock uzdrowiskiem, a nie wysypiskiem” – to hasło akcji ekologicznej realizowanej w Szkole Podstawowej nr 12. Wymyśliła ją jedna z uczennic, 14-letnia Oliwia Dąbrowska z klasy 8d.

PRZEMEK SKOCZEK

Wspaniale jest widzieć, jak w dobie zagrażającej Ziemi katastrofy ekologicznej, uparcie ignorowanej przez większość polityków i możnych tego świata, młodzi biorą sprawy w swoje ręce. To drobne gesty, pozornie mało znaczące, a jednak ogromnie ważne. Edukują pokolenie, które już niedługo będzie decydowało o naszym losie. Przykładem takiego działania jest projekt wymyślony przez nastoletnią otwocczankę.

– Pomysł zrodził się w mojej głowie parę miesięcy temu, jeszcze w ubiegłym roku szkolnym. Snułam wzniosłe plany, wymyślałam górnolotne hasła, zbierałam różne pomysły i wreszcie, z pomocą wielu osób, powstał grafik przedsięwzięcia – opowiada Oliwia Dąbrowska.

– Cała akcja opiera się na ekoedukacji dzieci i młodzieży w wieku szkolnym, przede wszystkim uczęszczających do naszej szkoły, ale nie tylko. Jej głównym zadaniem jest działanie polegające na sprzątaniu okolic szkoły. W ciągu dwóch tygodni zebraliśmy 27 worków, a to przecież dopiero początek – mówi.

Uczniowie starszych klas z „Dwunastki” sprzątają okoliczne lasy w cztery piątki miesiąca w czasie godzin wychowawczych, więc nie kosztem lekcji. Sprzątanie ma odbywać się w sezonach: wiosennym, zimowym i jesiennym. Te praktyczne działania połączono z prezentacjami i lekcjami dla młodszych klas.

– Opowiadamy o życiu w przyjaznym środowisku, zmianach klimatycznych, wpływie człowieka na te zmiany, śladzie węglowym. Wachlarz zagadnień, które chcemy poruszać, będzie szeroki i pozwoli im zapoznać się z obecną sytuacją, konsekwencjami pewnych działań i tym, jakie kroki powinniśmy podjąć, by zapewnić sobie w przyszłości godne warunki życia – tłumaczy Oliwia.

14-letnia Oliwia Dąbrowska z klasy 8d

– Zdarzają się komentarze, że to nie my powinniśmy sprzątać czyjś bałagan. A jednak z uśmiechem na ustach wyruszamy do pobliskich lasów, aby zapełniać kolejne worki. Robimy to dla siebie, dla przyrody, dla zwierząt. Bez interesu, bez przykrości, bez wyrzutu, bez złości. Z satysfakcją
i pogodą ducha chcemy dawać przykład, jak nasze pokolenie jednoczy się w walce o wspólny cel, zachęcając do tego naszych rodziców, dziadków, sąsiadów, nieznanych mieszkańców Otwocka – dodaje.

Oliwia dostała pełne wsparcie szkoły, nauczycieli, z wychowawczynią Hanną Basek na czele, rodziny, kolegów i koleżanek. Jest im wszystkim bardzo wdzięczna. Akcję wsparł także otwocki wydział ochrony środowiska.

– Dziękuję zwłaszcza panu Jakubowi Grzywaczowi, który wspiera akcję i zapewnia pieniądze na jej organizację. To wielka radość móc patrzeć, jak nasze działania wpływają na mieszkańców, od których słyszymy wiele miłych słów. Pragniemy cieszyć i inspirować, ale przede wszystkim dawać przykład i natchnienie. W marzeniach widzę Otwock jako miasto uzdrowisko, pełne sztuki, natury i architektury – podkreśla Oliwia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.