Kupił kiełbasę za fałszywe 500 zł

UWAŻAJ NA PSEUDOBANKNOTY.

Pseudobanknoty w rękach nieuczciwych klientów to prawdziwy problem. – Niedawno jeden ze stałych klientów kupił w moim sklepie kiełbasę, za którą zapłacił banknotem 500-złotowym. W pierwszej chwili ekspedientka nie dostrzegła, że ma do czynienia z fałszywką, i wydała resztę, czyli ponad 490 zł. W ten sposób mężczyzna wyłudził ode mnie prawdziwą gotówkę – mówi pan Jarosław, właściciel jednego z lokalnych sklepów. Otwocka prokuratura umorzyła postępowanie, ale kilka dni temu sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga.

AGNIESZKA JASKULSKA

Poszkodowany właściciel sklepu

Zwykle nie zwracamy uwagi na banknoty, których używamy, płacąc za zakupy, lub które dostajemy jako resztę w sklepie. Do sprawdzania pieniędzy nieco większą wagę przywiązują sprzedawcy, choć też nie wszyscy. Fałszywe pieniądze są bardzo podobne do oryginalnych, ale rzadko używa się ich w codziennych płatnościach.

Pan Jarosław, właściciel jednego ze sklepów spożywczych w Józefowie, stracił w ten sposób prawie 500 zł. W poniedziałek, 16 września do jego sklepu przyszedł Marcin K., stały klient, który kupił kiełbasę za 9 zł i 79 gr. – Zapłacił gotówką, banknotem o nominale 500 zł – mówi pan Jarosław, który od 15 lat prowadzi własną działalność.

– Banknot wyglądał jak prawdziwy i w pierwszej chwili ekspedientka nie zauważyła, że to fałszywka. Wydała klientowi resztę w wysokości ponad 490 zł. Dopiero po chwili zorientowała się, że z banknotem jest coś nie tak. Poinformowała mnie o wszystkim. Kiedy przyjrzałem się 500-złotówce, dostrzegłem, że nie ma na niej typowych zabezpieczeń, jakie znajdują się na oryginalnych banknotach, i że farba była lekko rozmazana. Od razu powiadomiłem policję w Józefowie. Na miejsce przyjechali funkcjonariusze, którzy obejrzeli banknot i stwierdzili, że jest on fałszywy. Zabrali go i po jakimś czasie wrócili razem z Marcinem K., mechanikiem samochodowym, który ma warsztat niedaleko mojego sklepu – mówi pan Jarosław.

I dodaje: – Policjanci stwierdzili, że to jednak nie jest przestępstwo, ponieważ na banknocie widnieją dwa napisy: „SOUVENIR” oraz informujący, że banknot „Nie jest środkiem płatniczym” – tłumaczy właściciel sklepu. Jego zdaniem nieuczciwy klient próbował wprowadzić fałszywkę do obiegu i wykorzystując pseudobanknot, wyłudzić gotówkę. Dlatego pan Jarosław ponownie zgłosił sprawę, ale tym razem bezpośrednio do Powiatowej Komendy Policji w Otwocku.

Sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w Otwocku, która zapoznała się z materiałem i przesłuchała świadków. – Na początku października otrzymałem informację o tym, że sprawę umorzono – mówi zaskoczony pan Jarosław. – Straciłem dużo czasu na złożenie zawiadomienia oraz nerwów podczas interwencji policji, nie mogę odzyskać 500 zł, a prokurator sprawę umarza? W jakim kraju żyję, gdzie ta sprawiedliwość? – irytuje się oszukany właściciel sklepu, który poprosił o pomoc „Linię”.

„Nie wiedziałem, że zapłaciłem fałszywką”

„Linia” skontaktowała się z Marcinem K., który zapłacił pseudobanknotem za kiełbasę w sklepie pana Jarosława.

– Naprawiam samochody. Za jedną z napraw klient zapłacił mi, dając plik różnych banknotów, wśród których był ten o nominale 500 zł. Nie przyglądałem mu się, nie znam się na zabezpieczeniach pieniędzy. Dla mnie wyglądał jak prawdziwy – tłumaczy Marcin K. – We wrześniu poszedłem do pobliskiego sklepu, kupiłem kiełbasę, zapłaciłem, dostałem resztę i na tym miało się skończyć. Potem pojawiła się u mnie policja i dowiedziałem się, że zapłaciłem fałszywym banknotem. To ja zostałem oszukany, a nie właściciel sklepu – mówi Marcin K. Mechanik jednak nie zamierza wyjaśnić sprawy z klientem, który prawdopodobnie zapłacił mu za naprawę auta, używając fałszywego banknotu.

Nagranie z monitoringu w warsztacie

Sprawa trafiła do Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Po tym, jak tematem zainteresowała się „Linia”, sprawa nabrała tempa. O wyjaśnienie poprosiliśmy Marcina Sadusia, rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

– W wyniku czynności nadzorczych przeprowadzonych w tutejszej Prokuraturze Okręgowej uznano, że decyzja Prokuratury Rejonowej w Otwocku w zakresie, w jakim nie zakwalifikowano przedłożonego pokrzywdzonemu dokumentu jako podrobionego banknotu, jest zasadna – zaznacza Marcin Saduś.

– Postanowienie o umorzeniu postępowania z 26 września 2019 r. nie zawiera jednak rozstrzygnięcia w przedmiocie doprowadzenia pokrzywdzonego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem (oszustwo). Właśnie w tym zakresie będzie prowadzone postępowanie karne – podkreśla Marcin Saduś. I dodaje, że dotychczas na terenie podlegającym Prokuraturze Rejonowej w Otwocku nie odnotowano przestępstw polegających na posługiwaniu się fałszywym banknotem 500-złotowym.

Właściciel sklepu podkreśla: – Chciałbym przestrzec nie tylko przedsiębiorców, lecz także innych ludzi przed osobami, które mogą próbować zapłacić za towar fałszywkami albo będą chciały wymienić banknoty 500- lub 200-złotowe na te o mniejszych nominałach – tłumaczy pan Jarosław. – W obiegu jest niewiele banknotów z wizerunkiem króla Jana III Sobieskiego, jednak czasami klienci nimi płacą, również w moim sklepie. Potem muszę jeździć np. do banku, aby je rozmienić, bo nie wszędzie są one przyjmowane – wyjaśnia przedsiębiorca z Józefowa.

Pseudobanknoty dla branży rozrywkowej

  • Policja zaleca uważne sprawdzanie banknotów, które przechodzą przez nasze ręce. Fałszywe są łudząco podobne do prawdziwych. Na pseudobanknotach najczęściej są umieszczone napisy: „SOUVENIR” i informacja, że banknot „Nie jest środkiem płatniczym”. Zostały one wyprodukowane z myślą o edukacji oraz ze względu na walory rozrywkowe, a ich sprzedaż nie jest zabroniona (można je nabyć np. w sklepach internetowych). Niestety pseudobanknoty są coraz częściej używane przez przestępców, którzy posługując się nimi, wyłudzają prawdziwą gotówkę. Próba płacenia fałszywymi banknotami to przestępstwo.

Jak rozpoznać fałszywe 500 zł

  • Oszuści próbują wykorzystać niewiedzę Polaków i wprowadzić do obiegu fałszywy banknot 500-złotowy łudząco podobny do tego wprowadzonego w lutym 2017 r. przez Narodowy Bank Polski. Nie ma co się dziwić, kiedy otrzymamy wypłatę lub emeryturę z takim banknotem. Dlatego warto wiedzieć, jak on wygląda. Papierowy banknot 500-złotowy jest wyższy i szerszy od banknotów o innych nominałach. Na przedniej stronie zobaczymy portret króla Jana III Sobieskiego. Na stronie odwrotnej są ilustracje przedstawiające pałac w Wilanowie oraz orła w koronie z herbem rodowym Jana III Sobieskiego. Do zabezpieczenia banknotu użyto jednych z najnowocześniejszych zabezpieczeń na świecie. – Jeśli znasz zabezpieczenia banknotu o nominale 200 zł, bardzo łatwo będzie ci rozpoznać zabezpieczenia banknotu 500-złotowego. Oba mają jedne z bardziej zaawansowanych zabezpieczeń na świecie – zapewnia Narodowy Bank Polski. Charakterystyczną cechą banknotów są znaki tzw. wodne.

Jak rozpoznać banknot 500-złotowy?

Oryginalne banknoty o nominale 500 zł
  • Podczas oglądania banknotu pod światło widać znak wodny – powtórzenie portretu władcy i cyfrowe oznaczenie nominału „500”.
  • Jest też nitka zabezpieczająca płynnie zmieniająca barwę z zielonej na niebieską ze wzorem przeplatających się wstęg. Dodatkowo na nitce jest umieszczony mikrotekst zawierający cyfrowe oznaczenia nominału „500” i „500 zł”.
  • Charakterystyczne elementy nowego banknotu można też wyczuć palcami, m.in. portret władcy, godło Rzeczypospolitej Polskiej, napis „WARSZAWA” i datę emisji, a także wizerunek tarczy herbowej. Wyczuwalne jest również oznaczenie dla osób niewidomych w postaci dwóch pionowych linii złożonych z drobnych kwadratów.

Zabezpieczenia:

  • Farba zmienna optycznie. Wraz ze zmianą kąta patrzenia szyszak husarski płynnie zmienia barwę z zielonej na niebieską. Jednocześnie umieszczony na nim wzór falistej linii sprawia wrażenie ruchomego elementu.
  • Mikrodruki to drobne napisy wykonane z dużą precyzją. Są umieszczone na obu stronach każdego banknotu.

Jak sprawdzić banknot 500-złotowy?

  • Elementy szaty graficznej znajdujące się na obu stronach banknotu oglądane w świetle przechodzącym uzupełniają się i tworzą pełny obraz korony w owalu. n W zależności od kąta patrzenia opalizujący element w kolorze złotym jest widoczny lub prawie niedostrzegalny.

5 myśli na temat “Kupił kiełbasę za fałszywe 500 zł

  • 7 listopada 2019 o 19:44
    Permalink

    Czyli Pan Marcin dostanie zawiasy, a Pan Jarosław jest w plecy 500.

    Sprawiedliwie.

    Odpowiedz
  • 8 listopada 2019 o 09:24
    Permalink

    Jeśliby amator kiełbasy oddał sklepikarzowi swoje 500 to może nie byłoby sprawy w sądzie która żadnemu z nich się nie będzie opłacała.

    Odpowiedz
  • 8 listopada 2019 o 09:25
    Permalink

    Jeśliby amator kiełbasy oddał sklepikarzowi swoje 500 to może nie byłoby sprawy w sądzie która żadnemu z nich się nie będzie opłacała.

    Odpowiedz
    • 9 listopada 2019 o 08:58
      Permalink

      Właściciel sklepu nie odzyskał 500 zł czyli jest stratny

      Odpowiedz
  • 9 listopada 2019 o 07:43
    Permalink

    Typowe postępowanie policji. Zamiast zasugerować poszkodowanemu zawiadomienie z innego paragrafu (tutaj oszustwo a nie posługiwania sie falszywką) robią NIC i jest umorzenie. Policja i prokuratura w tym przypadku jest wg. mojej oceny po stronie bezprawia i nie uczciwości społecznej. I tak będzie jeśli ludzie będą bierni. Brawo dla tego Pana właściciela sklepu ze nie odpuszcza.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.