Otwockie Zaduszki Bluesowe: Jak u Hitchcocka

Koncert zaduszkowy Otwockiego Towarzystwa Bluesa i Ballady odbył się według sprawdzonej formuły mistrza suspensu: zaczęło się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie rosło. Zagrali No Frames, J.J. Band i Old Breakout.

PRZEMEK SKOCZEK

To była już 14. edycja wydarzenia dedykowanego pamięci Miry Kubasińskiej. Wokalistka zespołu Breakout ostatnie lata życia spędziła w Otwocku, tu mieszkała i muzykowała z grupą Bluesquad. W Otwocku artystka jest też pochowana, nadal mieszka tu jej syn Konrad. Z żoną Patrycją są stałymi gośćmi koncertów zaduszkowych. W tym roku był sam i krótko, bo w domu czekał na niego kilkumiesięczny syn Tadeusz.

Te koncerty mają niepowtarzalną atmosferę. Czuć ją na scenie i widowni, ale też od kuchni. Miałem przyjemność przekonać się o tym, prowadząc tegoroczny koncert. To było spotkanie dobrych znajomych. Zespół No Frames z Warszawy, z otwockim gitarzystą Tomkiem Grzechnikiem w składzie, gra od dwóch lat, ale bluesem przesiąka od kilkunastu. Zaprezentował się bardzo rasowo. Grający również na gitarze Sławek Kochański wspominał, jak podczas dawnych koncertów w Hefajstosie podziwiał kunszt Jacka Jagusia – lidera J.J. Band.

Teraz spotkali się na jednej scenie. J.J Band to już nie ci narwani młodzicy jak wtedy, gdy pierwszy raz odwiedzali Otwock. Grają od 17 lat i to doświadczenie pięknie procentuje. Ich wirtuozeria jest powalająca, a ciarki nie schodzą z ciała. Wizytówką zespołu pozostają szybkość i dynamika, to rozpędzona lokomotywa. Jak ruszy, chcesz, by rozjeżdżała cię jeszcze raz, i jeszcze, i jeszcze. Nic dziwnego, że to najbardziej utytułowany zespół bluesowy w Polsce. Niespodzianką był gość specjalny – młodziutka wokalistka i mandolinistka Karolina Jastrzębska.

Finał wieczoru należał do grupy Old Breakout. Założyli ją w 2014 roku muzycy grający niegdyś jeszcze z Mirą Kubasińską i Tadeuszem Nalepą. Zmiany personalne były jednak nieuniknione, obecnie z dawnej ekipy pozostali tylko basista Maciej Kubicki oraz grający na harmonijce Tadeusz Trzciński. To także świetny gawędziarz, który raczył nas kapitalnymi anegdotami sprzed lat. Do bisów Old Breakout zaprosił muzyków z No Frames i J.J. Band. To było bluesowe tornado, pięknie zwieńczające pięciogodzinny (!) koncert!

  • Otwockie Towarzystwo Bluesa i Ballady dziękuje za wsparcie. Koncert odbył się przy współudziale PMDK. Dofinansowanie zapewnili miasto Otwock i powiat otwocki oraz sponsorzy: agencja muzyczna SWAT, agencja reklamy 220V, Tekopak, Foto Andrasiak, Top Market, Agmark, Antykwariat Grochowski, Kameleon Records, Winyl Tamka, sklep muzyczny Pasja, MX Music i Copernicus Diagnostics. Patronem medialnym była „Linia Otwocka”.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.