Nie zakażą kopciuchów

UCHWAŁA ANTYSMOGOWA WYMAGA KONSULTACJI.

Stanowisko w sprawie zakazu używania pieców na paliwa stałe wymaga przemyślenia i analizy skutków – przekonywał radnych burmistrz Józefowa Marek Banaszek. W związku z tym propozycja, aby rada miasta podjęła stanowisko wzywające samorząd województwa do przyjęcia uchwały antysmogowej, nie została przygotowana na listopadową sesję.

SYLWIA WYSOCKA

Ostatnio informowaliśmy, że radny Mariusz Breś zaproponował, żeby Rada Miasta Józefowa wezwała marszałka województwa mazowieckiego do podjęcia uchwały zakazującej stosowania pieców opalanych paliwem stałym. Dotyczyłoby to nieruchomości, które mają możliwość podłączenia się do sieci gazowej. Zakaz obejmowałby Warszawę, powiat otwocki, a także inne mazowieckie powiaty czy gminy, jeśli ich samorządy wyrażą taką chęć. Wprawdzie radni mieli wątpliwości dotyczące możliwych skutków finansowych dla miasta (m.in. konieczność dopłat do wymiany pieców), jednak złożyli do burmistrza wniosek o przygotowanie na piątkową sesję (29 listopada) projektu stanowiska petycji lub uchwały rady miasta wzywającej sejmik województwa do podjęcia uchwały antysmogowej.

Kilka dni po dyskusji na ten temat burmistrz Marek Banaszek wyjaśnił radnym, dlaczego tego dokumentu na razie nie przygotuje. – W takim wezwaniu powinny być zawarte konkrety, czyli zakres obowiązywania zakazu (czy chodzi o wszystkie paliwa stałe) oraz termin, od którego miałby obowiązywać – tłumaczył Banaszek.

– Obecny stan prawny zezwala na użytkowanie tzw. kopciuchów do końca 2022 r. Musielibyśmy określić, czy chcemy ten okres skrócić. Ze względu na zasoby lokalowe miasta nie widzę możliwości, żeby to zrobić. W krótszym czasie nie zdążymy przeprowadzić wymiany pieców w miejskich budynkach (do wymiany jest ok. 150 źródeł ogrzewania – koszt ok. 2 mln zł). Do tego dochodzi jeszcze ok. 500 pieców w prywatnych budynkach, które właściciele musieliby wymienić. Wezwaniem sejmiku do podjęcia uchwały strzelilibyśmy sobie w kolano – przekonywał burmistrz.

I podkreślił, że przy wprowadzaniu takiej uchwały w Krakowie nie tylko dopłacano do wymiany źródła ciepła, lecz także przygotowano dla najmniej zamożnych mieszkańców dopłaty, bo nowe źródło energii na pewno będzie droższe niż np. węgiel. – Nie możemy teraz założyć sobie kagańca, a później zastanawiać się, jak z tego wybrnąć, bo będziemy musieli karać sami siebie – mówił Banaszek.

Inny argument podał wiceburmistrz Piotr Gąszcz, który przywołał ideę demokracji energetycznej.

– Chodzi o to, aby przy tego typu rozwiązaniach prowadzić szerokie konsultacje społeczne. Na przykład Podkowa Leśna, która wystąpiła do marszałka województwa z wnioskiem o wprowadzenie uchwały antysmogowej, poprzedziła go konsultacjami społecznymi. „Za” uchwałą opowiedziało się ok. pięciu tysięcy mieszkańców, ale najistotniejsza różnica polega na tym, że w Podkowie jest obecnie tylko 40 zinwentaryzowanych źródeł ciepła na paliwa stałe – wskazywał wiceburmistrz Gąszcz.

Burmistrz Banaszek oraz większość radnych zgodzili się, że przed wystosowaniem apelu do władz województw niezbędne jest przeprowadzenie zarówno konsultacji społecznych, jak i analizy perspektywy czasowej, w jakiej wymiana pieców byłaby możliwa a tym samym ocena możliwości finansowych gminy w tym zakresie.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.