Otwock: Kompromis w sprawie TBS-ów

Jest nowy projekt budowy mieszkań w systemie TBS. Przy ul. Poniatowskiego w Otwocku powstaną dwa mniejsze i niższe bloki, w innym miejscu będzie też parking dla tej inwestycji. To efekt wypracowanego przez władze miasta i mieszkańców kompromisu.

Prośby mieszkańców dotyczące planowanej budowy TBS-ów zostały spełnione. Liczna reprezentacja osiedla przy ul. Poniatowskiego 39 ze spotkania z prezydentem wyszła zadowolona.

Planowana przez miasto inwestycja w sąsiedztwie osiedla przy ul. Poniatowskiego 39 wzbudza wiele kontrowersji wśród okolicznych mieszkańców. Nie ma czemu się dziwić, bo przez wiele lat mieli ciszę, spokój i las za oknami. Teraz w pobliżu będą bloki budowane w systemie TBS i parkingi. Inwestycja mieszkaniowa ma powstać na działce miasta.

– Od początku walczyliśmy, żeby być stroną w sprawie, bo cały czas słyszymy od urzędników, że nią nie jesteśmy. Mamy wykupione tylko działki pod blokiem, po obrysie budynku, więc miasto kieruje się tym, że nie jesteśmy w bezpośrednim sąsiedztwie tej inwestycji. Ale powinniśmy być stroną, bo inwestycja ma bezpośredni wpływ na nasze życie – przekonują mieszkańcy.

Najwięcej zastrzeżeń było do gabarytów budynku i lokalizacji parkingu. Po kilku spotkaniach w urzędzie miasta, wielu wysyłanych pismach i nagłośnieniu sprawy udało się dojść do porozumienia. Przełomowe okazały się rozmowy, które odbyły się w piątek, 29 listopada w auli magistratu. Wiceprezes spółki OZEC, która odpowiada za budowę TBS-ów, razem z projektantem przedstawili mieszkańcom nową koncepcję.

– Uwzględniliśmy sugestie prezydenta, aby znaleźć kompromis, żeby budynek nie był – jak państwo określali – „jamnikiem”. Mieliśmy też coś zrobić z zielenią i miejscami parkingowymi. Nie ukrywamy, że był to dla nas duży problem, bo byliśmy już przygotowani do składania wniosku o pozwolenie na budowę. Ale się udało – mówił na spotkaniu Dariusz Łokietek, wiceprezes OZEC-u. Udało się zmienić długość budynku. Zamiast jednego z 51 lokalami będą dwa bloki (40 mieszkań). Tak jak chcieli mieszkańcy, wysokość budynków ma być podobna do sąsiednich zabudowań i wynosić ok. 14 metrów, a parking powstanie w innym miejscu.

– Moja wcześniejsza deklaracja, że dążymy do tego, aby nie wyciąć żadnego drzewa od strony lasu, czyli działki, która jest zlokalizowana od strony ul. Armii Krajowej, pozostaje aktualna – zapewnił prezydent Jarosław Margielski.

Podjęto już działania zmierzające do podziału i zakupienia innej nieruchomości, która jest w posiadaniu Lasów Państwowych, aby wydzielona część (na której jest niewiele drzew) przeszła na własność miasta. – To właśnie m.in. na tym terenie powstanie parking. Dzięki temu zostaną ocalone wszystkie drzewa z działki, która według pierwotnych założeń miała służyć jako parking – wyjaśnił prezydent.

Mieszkańcy otrzymają od prezydenta pisemne zapewnienie, że inwestycja zostanie zrealizowana według nowego projektu. – Jeżeli rzeczywiście okaże się, że parkingi będą w innym miejscu i będziemy mieli możliwość uratowania tej działki, to jakoś pogodzimy się z tą inwestycją – powiedziała w rozmowie z „Linią” Monika Mazurek, reprezentująca wspólnotę mieszkaniową przy ul. Poniatowskiego 39.

– Jestem ostatnią osobą, która uważa, że mieszkańcy nie są w tej sprawie stroną. Państwa argumenty są zasadne, ale zasadne są również argumenty zarządu spółki OZEC. To jest właśnie sztuka kompromisu, żeby w pewnych kwestiach ustąpić – zwrócił się do obecnych na spotkaniu mieszkańców prezydent. Rozpoczęcie budowy TBS-ów planowane jest wczesną jesienią przyszłego roku.

Przy okazji rozmów z prezydentem mieszkańcy zwrócili uwagę, że od ponad 10 lat nie mogą doprosić się u władz miasta zamontowania na osiedlu kilku latarni. Po zmroku jest tam zupełnie ciemno, co jest szczególnie niebezpieczne dla osób starszych. Prezydent zapewnił, że OZEC zajmie się tym i latarnie na osiedlu będą do marca przyszłego roku. 

Jedna myśl na temat “Otwock: Kompromis w sprawie TBS-ów

  • 10 grudnia 2019 o 17:17
    Permalink

    Szkoda, że powstanie mniej mieszkań. Dodatkowe piętro by nie zaszkodziło. I tak budynek byłby niższy od otaczających sosen. Gdybyśmy zawsze budowano budynki nie większe niż sąsiednie, to te bloki sprzed kilkudziesięciu lat też by nie powstały. Tylko byłyby lepianki.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.