Cyberprzemoc w szkołach: Uczniowie gnębią nauczycieli

Nowe technologie są obecnie sprzymierzeńcem, ale też wrogiem nauczycieli. Niedawno jedna ze szkół zgłosiła na policję sprawę niewybrednych żartów uczniów, którzy zmontowali zdjęcia nauczycieli, tworząc obelżywy przekaz z podtekstem erotycznym.

AGNIESZKA JASKULSKA

Uczniowie bez owijania w bawełnę pytają na forach w mediach społecznościowych (często w zamkniętych grupach), jak wkurzyć nauczyciela i nie ponieść za to kary. Sposobów jest bez liku. Internet pęka w szwach od porad rówieśników, którzy nie przebierają w słowach ani sposobach, aby uprzykrzyć życie nauczycielom.

Smarowanie klejem krzeseł czy wycieranie tablicy namydloną gąbką (tak by nie można było po niej pisać kredą) powoli odchodzi do lamusa. Teraz młodzież zaczyna stosować dużo niebezpieczniejsze żarty, które coraz częściej nie mają już nic wspólnego z niewinnym psikusem. Uczniowie szukają „przepisów” na to, jak poniżyć, zniszczyć i złamać znienawidzonego belfra i to bez ruszania się zza domowego biurka.

W internecie roi się od obelżywych treści wobec nauczycieli. Często można znaleźć przerobione zdjęcia, w których wmontowano twarz nauczyciela na fotografii pornograficznej w śmiałych, dwuznacznych pozach. Takie wulgarne obrazki publikują najczęściej osoby z fałszywego profilu. Pomysłowość uczniów w dążeniu do zgnębienia, poniżenia, złamania pracowników szkół jest niestety naprawdę olbrzymia.

Ofiarą takiej cyberprzemocy padli także nauczyciele jednej z otwockich szkół podstawowych. Uczniowie, prawdopodobnie starszych klas, zabawili się kosztem kilku nauczycieli i zmontowali zdjęcie twarzy jednego z wychowawców na fotografii o podtekście pornograficznym. W innym przypadku zmontowali fotografię z wizerunkami kilku nielubianych nauczycieli, która ich ośmieszyła i poniżyła. Fotomontaże zostały opublikowane w zamkniętej grupie, do której mieli dostęp różni uczniowie, a także były rozsyłane przez komunikatory sieciowe. Do telefonu jednego z uczniów przypadkiem zajrzał rodzic. Dzięki temu sprawa ujrzała światło dzienne. O wszystkim powiadomiono dyrekcję szkoły, która zgłosiła sprawę na policję.

– Obecnie policjanci z ogniwa ds. nieletnich i patologii prowadzą czynności operacyjne w związku ze zgłoszeniem od jednej ze szkół, które dotyczyło przerabiania zdjęć z wizerunkiem nauczycieli – mówi nadkom. Daniel Niezdropa z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.

– Zmontowane materiały nie zostały nigdzie opublikowane, ale były zamieszczone w zamkniętej grupie na komunikatorze internetowym. Funkcjonariusze ustalają, kim są osoby, które miały związek z przerabianiem zdjęć – podkreśla nadkom. Niezdropa.

Dla dobra sprawy policja nie zdradza szczegółów, ale apeluje do rodziców, aby rozmawiali z dziećmi i uświadamiali im, że wszelkie tego typu zachowania, czy to ośmieszające rówieśników, czy też nauczycieli, są przestępstwem. Każdy ma prawo do skorzystania z powszechnie obowiązujących przepisów dotyczących ochrony dóbr osobistych.

– Rodzice powinni mieć dostęp do telefonu czy komputera dziecka, by móc zweryfikować, z jakich programów czy aplikacji korzysta syn czy córka, a także wiedzieć, jakie profile tworzą i na jakich stronach się logują – mówi nadkomisarz. I dodaje, że rodzice powinni wiedzieć, z kim koresponduje ich dziecko i do jakich treści ma dostęp. Dzięki temu będą mogli zareagować, jeśli dziecko padnie ofiarą cyberprzemocy ze strony rówieśników lub gdy samo zamieni się w prześladowcę.

Nastoletni cyberoprawca

  • Cyberbullying to stosunkowo nowe zjawisko, które polega na oczernianiu, szykanowaniu i wyszydzaniu w sieci (od ang. słowa „bullying”, które oznacza „nękanie“, „znęcanie się nad słabszym”). Celem cyberoprawcy jest zdyskredytowanie konkretnej osoby lub grupy. Takie prześladowanie często daje napastnikom satysfakcję, bo w ten sposób potwierdzają swoją pozycję w grupie, albo taka forma agresji pomaga im zbudować własny wizerunek. Celem wirtualnej agresji może być również wyrównanie krzywd, odwet za doznane upokorzenia albo pozyskanie uwagi otoczenia, wołanie o pomoc kierowaną do wszystkich, którzy o nich zapomnieli. Poczucie anonimowości, które daje internet, sprawia, że wiele osób pozwala sobie na więcej niż w świecie rzeczywistym.
  • Do niedawna wirtualna przemoc ograniczała się do złośliwych i obraźliwych SMS-ów czy e-maili. Obecnie, oprócz takich szykanujących wiadomości przesyłanych za pomocą komórek, cyberbullying skupia się na stronach internetowych, wpisach na forach dyskusyjnych, dręczeniu i nękaniu przez komunikatory sieciowe, obelżywych i uwłaczających komentarzy na czatach, blogach, a także umieszczania w sieci zdjęć lub filmów.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.