Karczew: Kosztowna pomyłka urzędników

Nie myli się tylko ten, kto nic nie robi. Gorzej, gdy pomyłka pociąga za sobą skutki finansowe. Jeszcze gorzej, gdy dotyczy to finansów publicznych. Ze skutkami takiej pomyłki muszą zmierzyć się teraz władze Karczewa. Dodatkowe zero w sprawozdaniu spowodowało, że gmina musi zapłacić ponad 10 mln 600 tys. zł janosikowego.

W połowie października na stronie internetowej Ministerstwa Finansów pojawiła się informacja dotycząca wysokości tzw. janosikowego. To opłata, którą w przyszłym roku muszą uiścić najbogatsze samorządy. Informacja zaskoczyła karczewskich radnych, bo wynikało z niej, że janosikowe dla gminy w 2020 roku wyniesie 10 mln 657 tys. 527 zł (w przyszłym roku janosikowe w powiecie otwockim mają zapłacić jeszcze Wiązowna – 2 mln 696 tys. 309 zł i Józefów – 678 tys. 275 zł). Zdając sobie sprawę, że musi to być efekt jakiejś pomyłki, radna Anna Rudnicka wystosowała do burmistrza Karczewa oficjalną interpelację w tej sprawie.

Burmistrz wyznaczył do udzielenia wyjaśnień skarbnik gminy Małgorzatę Pajek, która przyznała, że faktycznie jest to wynik pomyłki będącej efektem bardzo dużych rotacji kadrowych w urzędzie. W sprawozdaniu z wykonania dochodów podatkowych w jednej z rubryk zamiast kwoty 5.007.799 zł wpisano 50.007.799 zł. Błędu nie wychwyciły ani skarbnik gminy, ani Regionalna Izba Obrachunkowa, ani Ministerstwo Finansów. Na jaw wyszedł dopiero po opublikowaniu wysokości kwot janosikowego. Według szacunkowych wyliczeń w Karczewie powinno ono wynieść ok. 200 tys. zł, a nie ponad 10 mln 600 tys. zł.

– W momencie wypełniania sprawozdań praca była podzielona między nowe osoby, każdy skupiał się na terminowości. Pojawiły się błędy wynikające ze zbyt dużej ilości pracy i przemęczenia – tłumaczyła się radnym skarbnik Karczewa.

Cofnięcie pomyłki nie jest jednak takie proste. Ustalono, że gmina Karczew w budżecie na 2020 rok zapisze na poczet janosikowego 10 mln 657 tys. 527 zł. Pieniądze będzie wpłacać do budżetu państwa przez rok w comiesięcznych transzach. Gmina ma jednocześnie odzyskać 10 mln 400 tys. zł w transzach kwartalnych.

Radni obawiają się, że pieniądze w budżecie – a zatem także zwrot nadpłaconego janosikowego – są już rozdysponowane, więc jakakolwiek zwłoka może doprowadzić do trudności w realizacji budżetu gminy. I choć rozumieją, że każdemu zdarza się popełnić błąd, to ten może gminę słono kosztować. Pozostaje mieć nadzieję, że wszystko przebiegnie zgodnie z ustaleniami, a skutki pomyłki nie będą dla gminy dotkliwe.

Jedna myśl na temat “Karczew: Kosztowna pomyłka urzędników

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.