Mistrz zegarmistrz

Zegar, który sam się nakręca, zegar z mechanizmem ukrytym we wskazówce czy unikatowa konstrukcja wykorzystująca tzw. tourbilion – to fascynujące dzieła Karola Romana z Otwocka. Jest jedynym w Polsce mistrzem w tej dziedzinie i jednym z nielicznych na świecie. Jego najnowsze dzieło trafiło właśnie na licytację WOŚP.

Przemek Skoczek

zegar wośp
Karol Roman i jego pierwszy, samonakręcający się zegar


Karol Roman jest emerytowanym, choć wciąż aktywnym zawodowo inżynierem, wybitnym specjalistą od mechaniki precyzyjnej. Od niemal 50 lat jest związany z Instytutem Badań Jądrowych. Najpierw pracował w Świerku, potem, po rozdzieleniu się obu placówek, w Instytucie Chemii i Techniki Jądrowej w Warszawie. Pracuje m.in. przy konstruowaniu akceleratorów. Jego największą pasją jest jednak budowanie zegarów. To, co wymyśla i tworzy, budzi autentyczny podziw.

Zegarmistrz i jubiler

– Pochodzę z Kłobucka koło Częstochowy, ale od pół wieku mieszkam w Otwocku. Trafiłem tu w związku z pracą w Świerku, skąd dostałem fundowane stypendium. Kończyłem Wydział Mechaniki Precyzyjnej na Politechnice Warszawskiej – opowiada pan Karol. Jednak zanim zaczął budować akceleratory, krótko pracował jako zegarmistrz.

– Po podstawówce poszedłem do szkoły zegarmistrzowskiej w Krakowie i pracowałem przez kilka lat w warsztacie zegarmistrzowskim. Naprawiałem zegarki, ale miałem też smykałkę do konstruowania. Zajmowałem się trochę biżuterią, zbudowałem przyrząd ułatwiający tworzenie rysunków technicznych. Miałem nawet pomysł na mechaniczne urządzenie usprawniające liczenie, ale zanim wziąłem się do pracy, świat poznał kalkulatory – wspomina z uśmiechem konstruktor.

Po pewnym czasie postanowił kontynuować edukację przerwaną przez wojsko. Ukończył zaocznie szkołę średnią, zrobił maturę i poszedł na studia. Miłość do zegarów była w nim cały czas.

Pożądane komplikacje

Mniej więcej przed dekadą pan Karol trafił do Klubu Miłośników Zegarów i Zegarków. Tam poznał wielu innych pasjonatów i odnalazł pierwszą inspirację.

– Rozmawialiśmy kiedyś o szwajcarskich zegarkach Atmos, które same się nakręcają. Stwierdziłem, że ja też taki zbuduję, i to była moja pierwsza konstrukcja. Zegar jest wyposażony w specjalny zbiornik z mieszkiem, który jest wypełniony chlorkiem etylu. Nawet drobne zmiany temperatur powodują rozprężanie i kurczenie się tego mieszka i on wprawia w ruch mechanizm. Można go nie nakręcać miesiącami, chodzi idealnie – wyjaśnia konstruktor.

Budował ten zegar dwa lata. Co ważne, to nie jest tylko czasomierz, ma też wiele tzw. komplikacji. Zegar wskazuje godziny, ale również zmiany fazy księżyca, dzień, miesiąc, dzień tygodnia, porę doby. Uwzględnia lata przestępne. Każda dodatkowa funkcja oznacza więcej mechanizmów i większe zużycie energii. Kolejny był zegar niespodzianka. Jego widok budził wielkie zaskoczenie, stąd nazwa. Pozornie składa się tylko z dużej tarczy i wskazówek. Ale gdzie mechanizm? Twórca ukrył go w całości we wskazówce!

Najbardziej skomplikowanym mechanizmem jest zegar z tourbilionem trójosiowym, tzw. gyrotourbilionem. Powstawał aż cztery lata. – Pierwszy tourbilion (z francuskiego – trąba powietrzna) skonstruował na początku XIX wieku Abraham Louis Breguet. Ówczesne zegarki kieszonkowe chodziły różnie, zależnie od pozycji, w jakiej się znajdowały. Wpływ na to miała grawitacja, różne opory, źle wyważony balans. To rozwiązanie, z balansem w obrotowej klatce, sprawiało, że zegar pracował jednakowo niezależnie od pozycji. Ja swoją konstrukcję nieco rozwinąłem, umieszczając mechanizm tourbiliona w zawieszeniu stosowanym dla żyroskopów – wyjaśnia Karol Roman.

zegar wośp licytacja
Licytowany na WOŚP zegar z tourbilionem jest nie tylko funkcjonalny, lecz także piękny. Można go obejrzeć na żywow salonie „Od czasu do czasu”,
mieszczącym się w Złotych Tarasach

Ten zegar również został wzbogacony o wskazanie bieżących faz księżyca, tzw. wieczny kalendarz, wskazania rezerwy chodu, mechanizm półgodzinnego bicia i inne funkcje. Dla przeciętnego człowieka skala i skomplikowanie tego imponującego przedsięwzięcia mikromechaniki są trudne do ogarnięcia. Ten zegar otwockiego mistrza zawiera ponad pół tysiąca części: trybików, pasków, łańcuszków, blaszek, śrubek itp. Niektóre części zostały zastosowane z mechanizmów seryjnie produkowanych w kraju i za granicą, wiele pan Karol robi jednak sam w niewielkim warsztacie, który stworzył w mieszkaniu. Wykorzystuje również autorskie rozwiązania wymyślone specjalnie do tworzonych arcydzieł.

Szlachetny gest

Niezwykły zegar z tourbilionem jest jedyny w swoim rodzaju. Unikatowy. W środowisku kolekcjonerów wzbudził wielkie emocje. Chętni na jego zakup pojawili się bardzo szybko i byli niezwykle hojni, ale jego twórca miał inny cel.

– Kocham wymyślać i budować zegary, ale nie robię tego dla pieniędzy. Nie tworzę ich nigdy na sprzedaż. Ten zegar postanowiłem przekazać na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. O ile wiem, obecnie jego cena na licytacji wynosi 7 tys. zł. Mam nadzieję, że jeszcze wzrośnie. Cel jest tego wart – podkreśla.

Aukcja trwa do finału WOŚP, który odbędzie się w niedzielę, 12 stycznia. Prowadzi ją Klub Miłośników Zegarów i Zegarków na oficjalnym profilu fundacji na Allegro. Zachęcamy do podbijania ceny i promowania tej licytacji.

Zainteresowanych konstrukcyjnymi detalami zegara odsyłamy na stronę http://www.kmziz.pl, na której autor dokładnie, krok po kroku opisuje pracę nad swoim dziełem. Należy wejść w forum główne, potem w forum i w zakładkę zegary.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.