W urzędzie się nie pali

Zakaz palenia w urzędzie miasta papierosów, także elektronicznych, obowiązuje również radnych. Przypomniał o tym swoim koleżankom i kolegom z rady miasta Andrzej Sałaga. – Znam wielu radnych, którzy chodzą i nic innego nie robią, tylko gdy się zdenerwują, popalają „elektroniki” – zwrócił uwagę radny.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Ustawa zabrania palenia papierosów, także tych elektronicznych, w pomieszczeniach dostępnych do użytku publicznego. Do takich miejsc zaliczają się też budynki urzędu miasta.

– Bardzo dużo osób uważa elektroniczne papierosy za coś, co nikomu nie przeszkadza. Chodzą, trzymają to w ręku, co jakiś czas popalają, rozpyla się za nimi para wodna, a ten dym czuć bardziej lub mniej w zależności od tego, co się pali. Irytuje mnie, że część osób tak nonszalancko używa tych papierosów. To jest niestosowne, ustawa mobilizuje do pewnych działań także prezydenta i trzeba coś z tym zrobić – mówi w rozmowie z „Linią” radny Andrzej Sałaga.

Podczas sesji radny zwrócił uwagę, że niektórzy chodzą po urzędzie i popalają. Miał na myśli nie tylko radnych, lecz także urzędników. – Jest zakaz palenia na terenie całego urzędu z wyłączeniem miejsc do tego wyznaczonych, czyli terenu przy garażu. Wprowadziłem to zarządzenie, jeszcze gdy paliłem. Wcześniej na każdym rogu można było spotkać palących pracowników urzędu. Nie było to właściwe wizerunkowo i użytkowo, więc zostało wyznaczone jedno miejsce, w którym można palić – odpowiedział Saładze prezydent Jarosław Margielski.

– Ten regulamin dotyczy pracowników urzędu miasta. Jeśli chodzi o radnych, byłoby miło, gdyby stosowali się do tego z uwagi na obecność innych osób. Ustawa obowiązuje i trzeba jej przestrzegać – podkreślił prezydent.

– Ale to wszystkim umyka, że zabrania się również palenia papierosów elektronicznych. Oczekuję, że zostaną powieszone etykiety, które pokazują, że w budynkach urzędu nie wolno palić żadnych papierosów – zaapelował do władz miasta radny. – Znam wielu radnych, którzy chodzą i nic innego nie robią, tylko gdy się zdenerwują, popalają „elektroniki” – dodał Sałaga.
– Wśród radnych jest duża grupa niepalących – zwróciła uwagę przewodniczącą rady miasta Monika Kwiek.

– To proszę się przyznać, kto pali? – zapytał na sesji prezydent, ale nikt nie miał odwagi się przyznać. Wiemy, że wśród radnych jest kilka takich osób. – Chwała tym wszystkim niepalącym, proszę jednak o tabliczki z informacją, że e-papierosów też nie można palić w urzędzie – nalegał radny Sałaga.

– Ja też już nie palę, rzuciłem nawet papierosa elektronicznego – wyznał prezydent. – Nie widzę potrzeby, żeby na drzwiach każdego pomieszczenia umieszczać etykiety, skoro ustawa mówi o tym zakazie. Gdzieś przy wejściu na teren urzędu może być taka informacja z regulaminem, ale nie będziemy umieszczali jej wszędzie, pamiętajmy, że budynek magistratu jest zabytkiem – podkreśla prezydent.

Poza radnym Sałagą nikt wcześniej nie skarżył się, że przeszkadza mu palenie. – Nie zauważyłem, żeby był z tym problem. Nie było też dotąd skarg od pracowników czy interesantów. Wszyscy chodzą palić w wyznaczone miejsce – powiedział w rozmowie z „Linią” sekretarz miasta Piotr Bartoszewski.

– Jeżeli nie jest to odgórnie ustalone ustawowo, miejsca, gdzie można palić lub jest taki zakaz, rada gminy może określić w ramach aktu prawa miejscowego w formie regulaminu. Jeżeli będzie decyzja, żeby w parku miejskim zabronić palenia, taki zapis musi pojawić się w uchwale
o regulaminie parku. Dotyczy to także innych miejsc, którymi zarządza gmina – wyjaśnia prezydent.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.