Prawoślaz – śluz, który leczy

W medycynie ludowej jest wykorzystywany do leczenia infekcji górnych dróg oddechowych, problemów z przewodem pokarmowym oraz w stanach zapalnych skóry. Dzięki substancjom śluzowym rzeczywiście działa łagodząco na podrażnione tkanki, a dodatkowo skutecznie je osłania. Jego ogromną zaletą jest przy tym bezpieczeństwo stosowania – nie wywołuje reakcji alergicznych, nie ma też żadnych innych przeciwwskazań.

AGATA LEGAN

prawoślaz

Prawoślaz wywodzi się z rejonu Morza Śródziemnego, jest rośliną wieloletnią o grubej łodydze i charakterystycznych karbowanych liściach. Kwitnie w lipcu i sierpniu, a choć kwiaty te nie znalazły zastosowania w medycynie, ich pojawienie się jest sygnałem do zbierania cennych liści ziela, które wraz z korzeniem zawierają najwięcej zdrowotnych substancji. Obecnie używa się ich powszechnie w lekach, herbatkach i suplementach diety, a uprawy prawoślazu rozprzestrzeniły się nie tylko na całą Europę, lecz także Amerykę Północną i sporą część Azji.

Warstwa ochronna

Najistotniejszą pod względem właściwości częścią prawoślazu jest jego biały, mięsisty korzeń, który można wykorzystywać już jesienią w pierwszym roku uprawy. Zawiera on najwięcej – bo aż 20 proc. – substancji śluzowych, w których znajdują się m.in. glukany, czyli naturalne immunostymulatory, arabinogalaktany – źródło błonnika, pektyny – mające zdolność do żelowania, oraz skrobia, sacharaza, flawonoidy, betaina, która nawilża i działa przeciwbakteryjnie, czy asparagina – ważny aminokwas ułatwiający wchłanianie się niektórych minerałów, takich jak potas, cynk czy mangan, a także biorący udział w procesach zachodzących w organizmie, np. w syntezie testosteronu oraz w aktywizowaniu komórek nerwowych.

Śluz z prawoślazu pokrywa tkanki, dzięki czemu nie tylko łagodzi ich podrażnienia, lecz także zabezpiecza je warstwą ochronną. Sprawdza się zatem doskonale w terapii wszelkich uszkodzeń przełyku i gardła, nieżytów żołądka, nadkwaśności, zgagi oraz innych utrudnień w trawieniu. Sproszkowany korzeń rośliny zaleca się stosować regularnie w przypadku zaburzeń jelitowych, np. zaparć, skutecznie reguluje bowiem cykle wypróżnień.

Zbawienie dla mówców

Prawoślaz jest najpowszechniej wykorzystywany w leczeniu infekcji górnych dróg oddechowych, od chrypki przez wszelkiego rodzaju nieżyty, zapalenia krtani i strun głosowych, anginę, suchy, męczący kaszel, nawet po zapalenie oskrzeli, szczególnie jeśli zalega w nich wydzielina. Niemal natychmiast blokuje on działanie receptorów kaszlowych i ułatwia odkrztuszanie. W tym celu można zarówno spożywać samodzielnie sporządzone napary z suszu (sproszkowanego korzenia lub liści), jak i kupić gotowy syrop czy pastylki do ssania. Tabletki tego typu są zalecane również jako profilaktyka i sposób łagodzenia chronicznych dolegliwości związanych z przesuszonym gardłem czy strunami głosowymi, które bardzo często dotykają osób pracujących jako nauczyciele, wykładowcy, mówcy, komicy, piosenkarze, aktorzy itp. Ziele to nawilża i łagodzi podrażnienia, a przy tym ma przyjemny smak.

UWAGA! Długotrwałe stosowanie nie jest zalecane dzieciom poniżej szóstego roku życia, kobietom w ciąży i karmiącym piersią, ponieważ może prowadzić do zaburzeń wchłaniania witamin i składników mineralnych, a także niektórych leków.

Okłady i nasiadówki

Prawoślaz można również stosować zewnętrznie, np. w postaci chłodnych płukanek przy chrypce, zapaleniu krtani lub stanach zapalnych jamy ustnej, a także w formie okładów – wówczas moczymy je w ciepłym (nie gorącym!) naparze i przykładamy w chorobowo zmienione miejsce. Taka terapia pomoże w przypadku stanów zapalnych skóry, trudno gojących się ran, wrzodów, ropni, odparzeń oraz podrażnień oczu. Roślina ta wykazuje działanie antyseptyczne i przeciwzapalne. Napar można ponadto zastosować do tzw. nasiadówek przy zapaleniu pęcherza i problemach z nietrzymaniem moczu.

WARTO WIEDZIEĆ

  • Młode liście prawoślazu sprawdzą się jako składnik sałatek, zup i smoothie, a plasterki korzenia będą niebanalną przekąską, jeśli podsmażymy je na maśle klarowanym.
  • Przodków znanych pianek marshmallow, które obecnie wytwarza się z cukru, żelatyny i wody, produkowano właśnie z prawoślazu (Marsh Mallow to zresztą angielska nazwa ziela), do piany z białek i cukru dodawano wyodrębnione z korzenia kleiste substancje; słodycze te były znane również we Francji jako pâte de guimauve.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.