Czym grozi niedobór sodu?

W czasach, gdy problemem na skalę światową jest nadmierne spożywanie soli obecnej we wszystkich produktach spożywczych, a śmiertelne żniwo wciąż zbierają takie choroby jak nadciśnienie czy otyłość, które są ściśle związane z wysokosodową dietą, – hiponatremię, czyli niedobór sodu, diagnozuje się często bardzo późno, niejednokrotnie zaś – zbyt późno.

AGATA LEGAN

Zaburzenia gospodarki wodno-elektrolitowej zwykle rozwijają się nie tylko wolno, lecz także bezobjawowo, co stwarza tym większe zagrożenie dla zdrowia, że podjęcie stosownego leczenia następuje dopiero wtedy, gdy stan jest już poważny lub wręcz zagrażający życiu. Dotyczy to zarówno stanów odwodnienia i przewodnienia, jak i zaburzeń związanych z nieprawidłowymi poziomami pierwiastków: sodu, potasu, magnezu czy fosforu.

Niedobór sodu, czyli hiponatremia, pojawia się zazwyczaj na skutek wzmożonego wysiłku fizycznego, wyczerpania, nadpotliwości, poparzenia, ostrego zatrucia i innych stanów, którym towarzyszą biegunka i wymioty, zapalenia trzustki lub wątroby, przedawkowania lub długotrwałego przyjmowania leków moczopędnych, niedoczynności tarczycy, niedoczynności kory nadnerczy, cukrzycy, obecności w moczu tzw. substancji osmotycznych (np. glukozy), niewydolności serca lub chorób nerek. Niedobór sodu bywa także wynikiem tzw. zatrucia wodnego, do którego dochodzi chociażby po płukaniu pęcherza przy resekcji gruczołu krokowego lub po wlewach bezelektrolitowych po różnego rodzaju zabiegach i operacjach.

Hiponatremia na tle żywieniowym to rzadkość, występuje jednak coraz częściej jako efekt przejścia na drastyczną dietę niskosodową bez konsultacji ze specjalistą. Tego typu diety są profilaktyką chorób cywilizacyjnych i mają z założenia pomagać obniżyć ciśnienie, poprawiać krążenie, pracę serca i ogólną wydolność, zmniejszyć poziom cholesterolu we krwi itp. Nie oznacza to jednak, że nasz organizm zniesie dobrą zmianę z dnia na dzień bez jakichkolwiek zastrzeżeń. Jeśli zatem potrzebujemy rewolucji w kwestii żywienia, róbmy to rozsądnie, zaczynając od rozmowy z lekarzem.

Po co nam sód?

Prawidłowe ilości sodu to gwarancja sprawnego systemu regulacji poziomu wody w organizmie, jej rozmieszczenie w ciele, transport aminokwasów i węglowodanów, równowaga kwasowo-zasadowa, właściwe napięcie mięśni i przewodzenie bodźców w komórkach nerwowych. O łagodnych niedoborach mówimy przy 130-135 mmol/l, ale już wynik mniejszy niż 125 mmol/l to stan ciężki. Jego objawy są niestety niespecyficzne, a zalicza się do nich: osłabienie, bóle i zawroty głowy, nudności i wymioty, zaburzenia orientacji, splątanie, problemy z koncentracją oraz drgawki. Za „próg bezpieczeństwa” uchodzi poziom 110 mmol/l, gdy dochodzi do obrzęku mózgu, zaburzeń oddychania i w efekcie – do śmierci (aż w 38-58 proc. przypadków!). Podstawowym badaniem do stwierdzenia niedoborów jest morfologia krwi i sprawdzenie stężenia sodu w moczu. Aby jednak określić typ i przyczyny hiponatremii, które pozwolą skutecznie ją leczyć, najlepiej wykonać tzw. oznaczenie osmolalności osocza i moczu.

Niełatwe leczenie

Podstawowe wyzwanie w terapii hiponatremii polega na tym, że zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) nawet podczas procesu uzupełniania niedoborów dzienna dawka sodu nie powinna przekraczać 5 g. W przeciwnym razie może dojść do ciężkich powikłań, np. rozpadu osłonek mielinowych (tj. osłonek włókien nerwowych) w ośrodkowym lub obwodowym układzie nerwowym, co prowadzi do zaburzeń świadomości, problemów z ruchomością, a nawet zespołu zamknięcia, czyli stanu, w którym pacjent jest w pełni świadomy, ale sparaliżowany. Ze względów bezpieczeństwa leczenie niedoborów sodu trwa zatem bardzo długo i należy uzbroić się w cierpliwość oraz bezwzględnie przestrzegać wszystkich zaleceń lekarza. W niektórych przypadkach może się bowiem okazać, że klasyczna suplementacja (zwykle chlorkiem sodu) nie jest wskazana i trzeba ją zastąpić przyjmowaniem gotowych płynów elektrolitowych (dostępnych na receptę w aptekach) lub nawet podawaniem dożylnie płynów nawadniających, które zawierają sód w różnym, odpowiednio dobranym, a następnie na bieżąco modyfikowanym stężeniu.

2 myśli na temat “Czym grozi niedobór sodu?

  • 19 lutego 2020 o 10:44
    Permalink

    Witajcie.
    Mój podopieczny miał problemy z sodem, spadło do 118,pomimo,ze dostawał sód tzw.
    tabletki szwedzkie, czy dożylnie preparat.
    Ale rezultat tylko na chwilę.
    Od roku przyjmuje tabletkiSamsca 30 mg co 4-5 dni.
    Ten lek to rewelacja.
    Jedna wada… bardzo drogie 10 szt kosztuje 1400 Euro.
    Kasa niemiecka refunduje.
    Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • 29 lipca 2020 o 22:39
    Permalink

    Ja po odstawieniu pieczywa oraz nabiału zacząłem borykać się z niskim poziomem sodu w organizmie. Chociażby bolesne skurcze są tego objawem, ale na początek warto zrobić badania.

    Odpowiedz

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.