Nie ma zgody na likwidację

Karczewska Grupa Remontowa jeszcze się nie zwija. Choć burmistrz Michał Rudzki ponownie zwrócił się do rady miasta z projektem uchwały w sprawie likwidacji jednostki, większość radnych ponownie nie wyraziła na to zgody.

SYLWIA WYSOCKA

W listopadzie ubiegłego roku głosami większości radnych propozycja burmistrza Rudzkiego w sprawie likwidacji Grupy Remontowej została odrzucona. Nie chodziło wtedy o rozwiązanie Grupy, ale o jej reorganizację. Pracownicy ze zlikwidowanej jednostki budżetowej mieli trafić pod skrzydła miejskiej spółki Komunalne Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej i realizować tam część dotychczasowych zadań. Pozostałe zadania miały znaleźć się w gestii urzędu miejskiego.

Po kilku miesiącach projekt uchwały w sprawie likwidacji Grupy Remontowej ponownie trafił pod obrady. Zgodnie z nim zadania zlikwidowanej jednostki, jej mienie oraz należności i zobowiązania miał przejąć Urząd Miejski w Karczewie. Proces likwidacji miał rozpocząć się 1 marca, jednak i ten projekt został odrzucony, choć wcale nie było to takie proste.

Pierwsza sesja (na wniosek burmistrza – nadzwyczajna), na której miał być procedowany projekt uchwały, została zaplanowana na drugi tydzień ferii, ale w ogóle się nie odbyła, ponieważ zabrakło kworum niezbędnego do jej przeprowadzenia. Nadzwyczajną sesję zwołano powtórnie w poniedziałek, 24 lutego, tym razem pod nieobecność burmistrza Rudzkiego. Pisemnie poinformował on o swojej nieobecności przewodniczącego rady i bez podania podstaw chciał wycofania projektu uchwały z porządku obrad. W jego imieniu na sesji wniosek o zdjęcie uchwały powtórzył wiceburmistrz Karol Chróścik. Większość radnych nie zgodziła się na to. Uchwała pozostała w porządku, nie była jednak zaopiniowana przez żadną z komisji rady. Zdaniem prawniczki urzędu mec. Anny Faluty taka uchwała byłaby jednak obarczona wadą prawną, dlatego przewodniczący rady Piotr

Żelazko przerwał sesję i zwołał posiedzenie wspólne komisji, na którym projekt został zaopiniowany. Wprawdzie radni Piotr Kwiatkowski i Mateusz Stanaszek przekonywali, że uchwała przyniesie gminie korzyści, ale większość radnych zaopiniowała projekt negatywnie. To zdanie ta sama większość powtórzyła następnie w głosowaniu na sesji, podczas której tylko wspomniani radni zagłosowali za likwidacją.

Radni przeciwni pomysłowi, w tym m.in. przewodniczący Żelazko, kilkakrotnie podkreślili, że mieszane uczucia może budzić fakt, że zamiast próby reorganizacji Grupy, którą urząd powinien podjąć, doszło do masowego zwalniania się pracowników (w ostatnim czasie odeszło siedem osób, w tym dyrektor Marek Olszak – przyp. red.). – Widzę pewną niekonsekwencję w tym, że z jednej strony szuka się pracowników do Grupy Remontowej, a z drugiej podejmuje ponowną próbę jej likwidacji – zauważył przewodniczący komisji rozwoju gospodarczego Jarosław Jobda.

Grupa Remontowa nie została więc zlikwidowana. Mimo braku rąk do pracy spowodowanego odejściem części pracowników, problemy kadrowe nie powinny trwać długo. Jak poinformował wiceburmistrz Chróścik, podczas rekrutacji sporo osób wykazało zainteresowanie podjęciem pracy w Grupie i pozostaje mieć nadzieję, że zasoby zostaną wkrótce odbudowane.

Jedna myśl na temat “Nie ma zgody na likwidację

  • 9 marca 2020 o 23:30
    Permalink

    no cóż dano małpie brzytwę ,więc tnie na oślep, na FB miłościwie panujący burmistrz (zdecydowanie przez małe b),szuka pracowników do Grupy , a może by tak zacząć szukać pracowników na inne miejsce ? pożyjemy ,zobaczymy
    panie FB-urmistrzu…

    Odpowiedz

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.