Upadłości szpitala nie będzie

Nie sprawdził się najczarniejszy scenariusz dla szpitala powiatowego w otwocku, czyli brak układu z wierzycielami spółki skutkujący postawieniem placówki w stan upadłości. We wtorek, 10 marca przed sądem Rejonowym w Warszawie został przegłosowany układ z wierzycielami. Starosta Cezary Łukaszewski mówi, że przyjęto wariant korzystny dla szpitala.

SYLWIA WYSOCKA

Powiatowe Centrum Zdrowia przy ul. Batorego w Otwocku od wielu lat boryka się z problemem pogłębiającego się zadłużenia. Obecnie wynosi ono nieco ponad 29 mln 627 tys. zł (w tym 13 mln 300 tys. zł jako zobowiązanie w postaci obligacji). Aby uporządkować tę trudną sytuację i zapobiec narastaniu długu, w poprzedniej kadencji samorządowej podjęto decyzję o restrukturyzacji zadłużenia przed sądem zgodnie z ustawą Prawo restrukturyzacyjne.

Postępowanie toczy się w XIX Wydziale Gospodarczym Sądu Rejonowego w Warszawie. 10 marca odbyło się posiedzenie, na którym głosowano proponowane wersje układu z wierzycielami. Do ostatniej chwili nie było wiadomo, jak potoczą się sprawy – czy na posiedzenie stawi się odpowiednia liczba uprawnionych do głosowania wierzycieli, czy i w jakiej wersji zostanie przyjęty układ? Po dość skomplikowanej dwuetapowej procedurze głosowania wszyscy, którym leży na sercu los szpitala, mogli odetchnąć z ulgą. – Sprawę możemy uznać za wygraną – relacjonuje starosta Cezary Łukaszewski. – Większość wierzycieli zaakceptowała projekt zakładający spłatę najtrudniejszym wierzycielom (z tzw. trzeciej grupy) 85 proc. Kwoty głównej. Sąd zatwierdził to rozwiązanie – dodaje starosta. 

Ten podział wierzycieli na grupy związany jest z kwotami, które szpital powinien spłacić. Do pierwszej grupy należą te podmioty, których wierzytelności nie przekraczają 5 tys. zł, do grupy drugiej – z wierzytelnościami wynoszącymi między 5 tys. zł a 35 tys. zł, do trzeciej z wierzytelnościami powyżej 35 tys. zł, a do czwartej DNB Bank Polska SA – z tytułu wyemitowanych obligacji. 

Zgodnie z przyjętą propozycją pierwszej grupie wierzycieli szpital ma spłacić całość należności głównej i całość odsetek za zwłokę. Drugiej grupie spłacić należność główną z umorzeniem odsetek za zwłokę, kosztów egzekucji, upomnienia i opłat dodatkowych. Grupie trzeciej (wyłączając z tego sam powiat otwocki, któremu szpital jest winny prawie 3 mln 500 tys. zł) należności główne z 15-procentowym umorzeniem oraz umorzeniem odsetek za zwłokę, kosztów egzekucji, upomnienia i opłat, a czwartej grupie, czyli bankowi, wierzytelności na warunkach określonych we wcześniejszej umowie na emisję obligacji. 

Aby większość wierzycieli zaakceptowała właśnie takie rozwiązanie, konieczne były trudne, wielotygodniowe negocjacje. – Szpital dostał drugą szansę, teraz zgodnie z dobrym programem restrukturyzacyjnym musi zacząć funkcjonować tak, żeby nie przynosić strat – mówi w rozmowie z „Linią” starosta Łukaszewski. Wicestarosta Krzysztof Kłósek zdradza, jak przebiegały negocjacje. – Trzeba podziękować Regionalnemu Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, które zmieniło swój głos „przeciw” układowi na „za”. Dzięki temu, że udało się to osiągnąć, część innych wierzycieli też poszła za tym głosem. Negocjacjom podlegała wysokość spłaty i jej terminy. To była trudna batalia – mówi wicestarosta. 

Na spłatę zadłużenia szpital weźmie w najbliższych miesiącach kredyt w wysokości 10 mln zł. Kwota 6 mln zł będzie poręczona przez powiat otwocki.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.