Odporność w czasach zarazy

Ani czosnek, ani imbir nie uchronią nas przed wirusami, nie znaczy to jednak, że jesteśmy bezsilni wobec drobnoustrojów. Wręcz przeciwnie. Mamy  mnóstwo możliwości, by utrudnić im atak, a nawet skutecznie go uniemożliwić. Warto więc zadbać o trzy najważniejsze filary naszej odporności, czyli: zdrowy styl życia, codzienną higienę oraz…dobry nastrój!

AGATA LEGAN

Działanie naszego układu immunologicznego opiera się na funkcjonowaniu wielu organów – ich komórek i barier. To tzw. strategia natury, bo rozproszone po całym organizmie komórki ochronne, m.in. białe krwinki (w tym również limfocyty), naczynia chłonne, przeciwciała czy fagocyty, tj. komórki żerne, wyzwalają pirogeny powodujące gorączkę, dzięki której wiele zarazków ginie niemal natychmiast. Niezwykle istotną barierę dla zarazków stanowią ponadto płyny ustrojowe, takie jak łzy, śluz, ślina czy mocz. Wiele komórek układu immunologicznego znajduje się właśnie w błonach śluzowych naszych jelit. Odporność jest więc ściśle związana z tym, co jemy, oraz z utrzymaniem równowagi naszej mikroflory poprzez odpowiednio skomponowane posiłki (czyli takie, które składają się w ok. 80 proc. z produktów zasadotwórczych iw20 proc. z kwasotwórczych) oraz częste zmiany menu. Należy przy tym pamiętać, że każdy ważny składnik może mieć kilka źródeł.

Dary natury

Na tzw. zdrowy styl życia, który w znacznej mierze decyduje o naszej kondycji, składa się kilka czynników: wartościowe jedzenie, regularna aktywność fizyczna – zwłaszcza na świeżym powietrzu – oraz odpowiednia ilość snu. Nie ma co prawda jednej diety idealnej dla wszystkich, ale istnieje szereg produktów, które służą każdemu. Do najsilniej uodparniających darów natury zalicza się: tran (jego działanie jest profilaktyczne i wynika z długotrwałego, stałego przyjmowania),miód, imbir, czosnek oraz kurkumę – przy czym warto jeść je na co dzień, a nie wyłącznie w momencie osłabienia.

Doskonałym źródłem bakterio i wirusobójczych substancji są też wszelkie czarne i czerwone owoce i warzywa (co ważne: także w postaci soków i mrożonek!), np.: aronia, jeżyna, czarny bez, malina, granat, jagoda, burak, rzodkiewka czy pomidor, które są nieocenionym źródłem antyoksydantów i błyskawicznie wręcz pomagają rozprawić się z kaszlem czy katarem. Przy każdej, choćby najdrobniejszej, infekcji dobrze jest również sięgać po napary z roślin. Dziurawiec, pokrzywa, czystek, jeżówka oraz dzika róża to najlepsza pierwsza pomoc. Podobnie zresztą jak… chlorofil, tj. zielony barwnik, który jest łudząco podobny w składzie do ludzkiej krwi i podobnie jak ona przenosi tlen i składniki odżywcze. Spożywanie go ma zbawienny wpływ na nasze zdrowie. Za najbardziej efektywne uznaje się picie tzw. smoothies, zielonych koktajli z natką pietruszki, liśćmi buraka, szpinaku, jarmużu itp.

Kolejnym naturalnym dobrem, którego nie może zabraknąć w codziennej diecie, są tzw. kultury bakterii. Znajdziemy je w zsiadłym mleku, naturalnych jogurtach i kiszonkach (ogórkach, kapuście, papryce, marchewce), a także w aptece – pod postacią tzw. osłonek. Szybko i intensywnie wspomagają organizm w walce z drobnoustrojami.

Czyste nawyki

Za optymalną aktywność fizyczną uznaje się ruch na świeżym powietrzu przez minimum 30 minut dziennie. Jeśli nie lubisz biegać, tę formę aktywności możesz zastąpić marszem, spacerem z kijkami lub z psem, najlepiej w lesie, z dala od zanieczyszczeń. Pamiętaj również o tym, by codziennie wietrzyć dom, najlepiej rano, zaraz po przebudzeniu. To ważne, bo powietrze w pokojach nie ma naturalnych mechanizmów oczyszczających, jak deszcz, mgła czy wilgoć, a ponadto jest często przesuszone i przegrzane, co szkodzi naszym błonom śluzowym, które stanowią zaporę przed chorobotwórczymi drobnoustrojami. Jeśli pomimo to poczujemy, że nasza śluzówka nie funkcjonuje najlepiej, zróbmy sobie koniecznie inhalacje, np. z soli morskiej lub fizjologicznej. Doskonałą profilaktyką wszelkich zakażeń jest ponadto… mycie rąk! Teoretycznie wszyscy zdajemy sobie sprawę, jak podstawowy i niezbędny jest to zabieg higieniczny, w praktyce jednak często myjemy dłonie znacznie krócej niż przez zalecane 30 sekund i bez stosowania mydła. Ponadto o ile przestrzegamy reguły, by robić to po powrocie do domu lub przed jedzeniem, to zapominamy, że wykonujemy wiele czynności, podczas których na nasze ręce trafiają różnego rodzaju zarazki, i każda z nich wymaga obowiązkowego umycia rąk nie tylko po jej wykonaniu, lecz także przed przystąpieniem do niej. Do takich czynności należą: korzystanie z toalety zarówno w domu, jak i w miejscach publicznych, głaskanie i karmienie zwierząt, wymienianie żwirku i pozostałe działania dotyczące opieki nad pupilami, a także wynoszenie śmieci, wycieranie kurzu, odkurzanie, układanie na półkach i inne czynności związane ze sprzątaniem, w tym przy użyciu detergentów (co najlepiej robić w rękawiczkach). Ręce należy umyć także przed wizytą u lekarza i po wyjściu z gabinetu, przed kontaktem i po kontakcie z osobą chorą, z małym dzieckiem oraz przed związanymi z opieką nad nim zabiegami i po ich wykonaniu. Ponadto trzeba umyć ręce przed przygotowaniem posiłku, w trakcie wykonywania tej czynności i po jej zakończeniu, a także przed włożeniem soczewek kontaktowych, po wytarciu nosa, pracy w ogrodzie, podlaniu kwiatów.

POWINNIŚMY MYĆ I DEZYNFEKOWAĆ:

telefon komórkowy, klawiaturę, karty płatnicze, klucze, kierownicę, okulary, biżuterię, klamki i inne uchwyty. drobnoustroje potrafią przetrwać na powierzchniach od kilku godzin do kilku dni.

DOBRY NASTRÓJ A ODPORNOŚĆ:

samopoczucie ma zasadnicze znaczenie dla immunologii. Produkcja endorfin stymuluje przemianę materii, pomaga usuwać toksyny z organizmu i utrzymać przemiany energetyczne na właściwym poziomie. W ramach wspierania własnej odporności: wysypiaj się i relaksuj, rób to, co lubisz (np. chociaż raz w tygodniu znajdź czas na własne hobby), czytaj książki, oglądaj komedie, rozmawiaj z przyjaciółmi, bądź wdzięczny za to, co masz, okazuj miłość, uśmiechaj się bez powodu.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.