Targowiska nadal zamknięte, ale nie w Karczewie i w Wiązownie

Z powodu rozprzestrzeniania się koronawirusa handel na targowisku miejskim przy ul. Batorego prędko nie wróci. Prezydent Otwocka wprowadził całkowity zakaz handlu do odwołania. Taką samą decyzję podjęli wójtowie: Celestynowa, Kołbieli i Sobień-Jezior. Jedynie w Karczewie i Wiązownie targowiska gminne pozostają otwarte. 

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Zamknięte do odwołania! – takie informacje czekają na mieszkańców, którzy chcą zrobić zakupy na targowiskach w Otwocku, Kołbieli, Celestynowie i Sobieniach-Jeziorach. W związku z zapobieganiem rozprzestrzeniania się koronawirusa tamtejsze władze wprowadziły całkowity zakaz handlu na gminnych bazarach. 

W Otwocku prezydent Jarosław Margielski już 13 marca wydał zarządzenie o zamknięciu ogrodzonego targowiska miejskiego przy ul. Batorego. Zakaz miał obowiązywać do 25 marca. W poniedziałek, 23 marca prezydent wydał kolejne zarządzenie, w którym przedłużył całkowity zakaz handlu w tym miejscu aż do odwołania. W praktyce kupcy i rolnicy handlują na terenie przy sklepie Biedronka i na tyłach bazaru. Jednak z uwagi na zmniejszenie skupisk ludzkich handel został ograniczony. Urząd miasta zapewnia, że sprzedawcy, którzy dokonali opłat za rezerwację miejsc na zamkniętym targowisku, odzyskają pieniądze albo nadpłata może zostać zaliczona na poczet kolejnych wpłat, gdy bazar będzie już otwarty. 

W Celestynowie wójt Witold Kwiatkowski od 19 marca do odwołania wprowadził całkowity zakaz handlu na targowisku gminnym „Mój Rynek”. W Kołbieli decyzją wójta Adama Budyty targowisko jest zamknięte od 23 marca do odwołania. Tak samo jest w gminie Sobienie-Jeziory, gdzie wójt Stanisław Wirtek wprowadził zakaz handlu na targowisku gminnym przy ul. Mały Rynek 10. 

Tymczasem burmistrz Karczewa Michał Rudzki w odpowiedzi na apel ministra rolnictwa, by nie zamykać targów i bazarów w czasie epidemii, podjął decyzję, że bazarek na tyłach kościoła przy ul. Stare Miasto pozostał otwarty. – „Wynika to przede wszystkim z chęci wsparcia lokalnych sprzedawców i rolników, a także z troski o to, aby nasi mieszkańcy mieli dostęp do zdrowej, ekologicznej żywności” – napisał burmistrz na swoim profilu na Facebooku. Zdaniem Rudzkiego robienie zakupów na targu, przy zachowaniu wszelkich niezbędnych środków ostrożności, jest bezpieczniejsze niż zakupy w zamkniętych pomieszczeniach. – Proszę, aby sprzedawcy zachowali odpowiednią odległość między stanowiskami, używali rękawic przy podawaniu produktów i liczeniu pieniędzy. Kupujących proszę o przestrzeganie zasad dotyczących półtorametrowych odstępów oraz maksymalne ograniczenie czasu pobytu na targu – apeluje burmistrz Karczewa. 

W Wiązownie bazar też pozostaje otwarty. – W związku z najnowszymi wytycznymi rządu nasze targowisko jest otwarte, ale sprzedających jest mało – przyznaje w rozmowie z „Linią” Anna Rosłaniec, sekretarz gminy Wiązowna. 

2 myśli na temat “Targowiska nadal zamknięte, ale nie w Karczewie i w Wiązownie

  • 26 marca 2020 o 19:40
    Permalink

    Najlepiej popsuć handel rolnikom
    A do biedronki czy lidla do zagranicznych warzyw robią kolejki. Polacy opanujcię się .Zostań w domu.

    Odpowiedz
  • 29 marca 2020 o 22:36
    Permalink

    Parodia. W zamkniętych marketach nie ma oczywiscie ryzyka zarażenia, ale bazar na świeżym powietrzu to epicentrum. Bzdura, ale wybacze to p. Margielskiemu, jeśli przemysli swoje postępowanie i otworzy bazar. Ciężarówki wyjeżdżające z zywnoscią z zagranicy, to jest dopiero podłe traktowanie naszych Rolników, Działkowców. Panie Prezydencie! W Otwocku ludzie potrafią myśleć i analizować. Nikt nie da sobie wmówić, że bazar jest dla nas niebezpiecznych czny. Proszę przyjść pod piekarnię Wanda na Wiejskiej, jak pilnowane są odstępy i respektowany jest obowiązek utrzymania maksymalnej liczby osob przebywających w piekarni. Nikt nie chce złapać zarazy, a zamknięciem bazaru i odcięciem od świeżych warzyw i owoców jest uwłaczające. Ja mam stres w Biedronce, a muszę mieć świeże artykuły bo mam swoich Seniorów i gotuję im obiady z produktów lokalnych. Nie mam ochoty jeść czegoś z ciężarówki bo uznaję tylko dostawców lokalnych. Nie przyjmuję do wiadomosci zamykania bazaru. Pozwalam Panu zamknąć Lidla, Biedronkę i galerię na Kupieckiej, ktora przeprowadziła sobie chyba w sobotę otwarcie. Gratuluje pomysłu i powtarzam, że nie ma mojej zgody na robienie z mieszkancow Otwocka pantofelków. Panie Prezydencie, ma Pan swoich wirusologow, epidemiologow proszę skorzystać z ich porad, badań i jestem przekonana, że nikt nie będzie mial watpliwosci, że źródłem sa sklepy wielkopowierzchniowe. Jedynie Kasjerzy są w minimalnym stopniu zabezpieczeni, ale ja nie mialam złudzeń, że wszystko musze teraz zdezynfekowac. Market, gdzie jest klimatyzacja, nawiew etc. powoduje ruch ciągły ciepłego powietrza i chocuaz mogę się mylić, to myślę, że te piłeczki z przyssawkami, ten wirus – ma ułatwiony transfer. A tłum wzniecający wszystko co osiada na podłodze, półkach gdy powietrze ma znikomą wilgotność? Mogłabym długo n.t.temat, ale to są podstawy. Po co nam makarony i ryże, gdy zupa musi być zdrowa? Moja Mama przeszła anginę, ma cukrzycę, nadciśnienie i wiele innych schorzeń. W biedronce nie kupię dla niej pryskanej żywności. Długo wraca do zdrowia, boję się o nią, że mi ją wirus zabierze. Tatuś jest zdrowy ale nie dam jemu nic, co jest potencjalnie skażone. Jakość się liczy, a nie cena. A ja mam prawo wyboru i o ile zgadzam się na ograniczenie moich praw obywatelskich do życia w kwarantannie, to nie daję mojego życia nikomu, zadnej władzy, choćby miała mnie ta władza przywołać do porządku za pośrednictwem służb Policji. Na zakupy ide z psem, żeby ograniczać, nie rzsiewać, nie transerować koronawirusa i to się nazywa samodyscyplina. Proszę zaufać mieszkańcom, wiem że nikt nie ignoruje zaleceń, bo widzę ludzi, którzy pilnują się sami i nie stwarzają zagrożenia, poprzez kichanie na wszystko. Ja mam astmę, ostatnio i kicham i kaszlę, ale wiem jak to się robi, mam przy sobie płyn i uzywam, gdy jest potrzeba. 15 podchlorynu sodu w domu do czyszczenia, zakupy myję specyfikami, zeby nie wnosić do domu. Jakich trzeba Panu dowodow, że jesteśmy myślącymi ludźmi, bo ja nie godzę się na takie traktowanie. Proszę nas szanować, bo już mieliśmy w prezydium Pana Szaciłło i Szczepaniaka – i nigdy więcej. Nic nie jest dane na wieczność, proszę wziąć to sobie do serca i rozumem zatwierdzić. Mimo wszystko pozdrawiam Pana Margielskiego, bo myślę, że jeszcze się Pan adaptuje do stanowiska ale przede wszystkim do nowych i niewyobrażalnych okoliczności. Łączę wyrazy szacunku

    Odpowiedz

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.