Domowa arteterapia

Każdy z nas ma wrodzoną potrzebę tworzenia. Jako dzieci chętnie, odruchowo i bez oporów eksplorujemy różne dziedziny sztuki: malujemy, lepimy, konstruujemy, tańczymy. Często właśnie w ten sposób wyrażamy myśli i emocje, jeszcze zanim nauczymy się nazywać je słowami. Warto do tego wrócić zwłaszcza teraz, gdy twórcze działanie może przynieść nam ukojenie w nerwowych, pełnych lęku czasach.

AGATA LEGAN

Przede wszystkim należy pamiętać, że wcale nie trzeba być artystą, co więcej – nie trzeba mieć nawet wyjątkowego talentu (choć może przy okazji uda się taki, dotąd nieuświadomiony, odkryć), aby zostać autorem rękodzieła. W kreatywnym działaniu dla siebie chodzi bowiem przede wszystkim o efekt terapeutyczny – wyciszenie się, rozładowanie energii, ekspresję stanów emocjonalnych, które inaczej trudno jest wyrazić, a także o poczucie satysfakcji płynącej z pracy, szczególnie tej skończonej. Dzieła własnych rąk mają przy tym tę przewagę nad innymi aktywnościami, że ich efekty widać od razu.

Warto również wiedzieć, że specyficzny rodzaj koncentracji towarzyszącej procesowi tworzenia pobudza nasz umysł do myślenia, a jednocześnie uwalnia od presji związanej zwykle z rozważaniami. W tej konkretnej chwili znajdujemy się w sytuacji bezpiecznej i jesteśmy spokojni. To wręcz komfortowe warunki, by złapać dystans, który pozwoli na racjonalną ocenę.

Ponadto kiedy aktywizujemy sfery mózgu odpowiedzialne za kreatywność, możemy zupełnie niespodziewanie znaleźć rozwiązanie problemów, które dotąd wydawały się nie do rozwikłania, lub zainspirować się do podjęcia nowych wyzwań. To nic innego jak trening dla szarych komórek. Nawet drobne twórcze działania (ćwiczenia) powtarzane regularnie, wpływają zbawiennie na naszą pamięć, koncentrację, zdolność kojarzenia i interpretacji, spostrzegawczość, relacje z otoczeniem i ogólnie pojęty intelekt.

Sztuka na służbie

Antystresowe kolorowanki, płótna z naniesionym szkicem i instrukcją malowania, startowe zestawy tkackie czy do tworzenia biżuterii, papiery i kleje do decoupage’u, glina samoutwardzalna – obecnie takie rzeczy dostępne są niemal w każ-dym sklepie papierniczym, a korzystanie z nich okazuje się nie tylko dziecinnie proste, lecz przede wszystkim relaksujące. Psychologowie nazywają tego typu działania spokojną aktywnością intelektualną i w nieskończoność wyliczają płynące z niej korzyści.

Do niedawna arteterapia kojarzyła się prawie wyłącznie z formą pracy z dziećmi z zaburzeniami rozwoju lub tzw. trudną młodzieżą. Dziś wiadomo, że może posłużyć każ-demu. Uczy i rozwija pasje, nawet te odkryte zupełnie niedawno, pomaga wyrażać emocje, oswajać lęki, a poprzez odczucie przyjemności – znacznie lepiej radzić sobie z tym, co nas stresuje. Obecnie arteterapię stosuje się najczęściej w leczeniu zaburzeń emocjonalnych (lękowych, depresyjnych, również nerwic czy uzależnień), w rehabilitacji osób przewlekle chorych, niepełnosprawnych, po wypadkach i urazach fizycznych i psychicznych, mających trudności z adaptacją, w terapii rodzin i wielu innych przypadkach.

Ten sposób radzenia sobie z ograniczeniami czy zmianami życiowymi będącymi efektem pandemii polecają także terapeuci prowadzący zajęcia online, szczególnie dla osób, które są samotne, źle znoszą izolację, straciły pracę czy zwyczajnie się boją.

Twórz w domu

Nie jest istotne, jaką technikę pracy wybierzesz. Możesz np. wrócić do aktywności, którą lubiłeś jako dziecko, i znów zacząć rysować albo spróbować czegoś, na co dotąd brakowało ci odwagi lub czasu – wielu indywidualnych twórców, ale też domy kultury czy ośrodki sztuki w okresie pandemii oferują bezpłatne kursy online. Poszukaj idealnego dla siebie. Możesz nauczyć się gry na gitarze, podstaw rzeźbiarstwa, fotografii, poznać tajniki makijażu artystycznego albo uczestniczyć w lekcjach dla początkujących pisarzy.

Im bardziej uda ci się wyjść poza codzienne schematy i własne obawy, tym większą będziesz mieć z tego satysfakcję. Zanim się obejrzysz, zbudujesz wiarę we własne siły i możliwości, poprawisz sobie samoocenę, polubisz swoje ciało, z którym nauczysz się współpracować, oraz zintegrujesz się z osobami o podobnych upodobaniach. Ogromną siłą sztuki jest także to, że nie stawia żadnych ograniczeń ani wymagań. Tworząc w domu dla siebie lub bliskich, nie musisz obawiać się ocen ani z nikim się porównywać. Tak naprawdę wolno ci wszystko, a to bezcenne uczucie – zwłaszcza teraz, gdy tak wiele rzeczy jest zabronionych.

UWAGA:

  • Pamiętaj, że sztuka może być również użytkowa. Jeśli czujesz, że malowanie czy prace plastyczne nie są dla ciebie, spróbuj innej formy. Odnawianie starych mebli, artystyczne przycinanie krzewów czy zabawa z dziećmi w domowy teatr (nie musisz od razu pisać scenariusza, wystarczy wybrać dzieło i odczytać je z podziałem na role!) równie dobrze wyzwala twórczy potencjał, koi nerwy, inspiruje i dodaje pozytywnej energii. Dobroczynny wpływ na nasz mózg ma również… kaligrafia.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.