Powiat: Ruszył trzeci etap odmrażania gospodarki

Na tę wiadomość czekało wiele osób. W ubiegłą środę rząd ogłosił wprowadzenie trzeciego etapu łagodzenia obostrzeń związanych z koronawirusem. Od poniedziałku, 18 maja otwierają się zakłady fryzjerskie i kosmetyczne, restauracje oraz kawiarnie. Złagodzono także niektóre obostrzenia dotyczące transportu publicznego i placówek edukacyjnych.

PRZEMEK SKOCZEK

Wraca normalność. Krok po kroku, powoli i z zachowaniem wielu restrykcji, ale jednak. Zgodnie z zapowiedziami realizowane są kolejne etapy odmrażania gospodarki. Czy wpłynie to na wzrost zakażeń? Jeśli wszyscy będą postępować zgodnie z ogłoszonymi zasadami, jest szansa, że nie. Te zależności mają być dokładnie analizowane.

Być piękna na wiosnę

W poniedziałek otworzyły się zakłady fryzjerskie i kosmetyczne. To spora branża i ważny pracodawca. W skali całego kraju zapewnia ok. 300 tysięcy miejsc pracy. Z danych urzędu skarbowego wynika, że w powiecie otwockim działa około 280 takich firm. Dwumiesięczna przerwa była dla wielu z nich dużym wyzwaniem. Radzono sobie różnie, np. niektóre salony oferowały vouchery dla stałych klientów, którzy wykupując je, wspierali w ten sposób zakłady, zapewniając sobie przy tym pierwszeństwo usługi po ich otwarciu. Odcięcie od tych fachowców okazało się też kłopotliwe dla wielu klientów, nie tylko dla kobiet. Często radzono sobie samodzielnie. – Niektórzy klienci byli już bardzo stęsknieni i zdesperowani. Wiele pań farbowało się w domu, mężowie podcinali włosy żonom i odwrotnie. Teraz jest co poprawiać – opowiada ze śmiechem Barbara, otwocka fryzjerka. – Zapisy prowadziliśmy od końca kwietnia, bo spodziewaliśmy się, że może już wtedy będziemy się otwierać. Kolejka chętnych jest długa, ja i moja pracownica mamy pełen kalendarz na cały tydzień i spodziewam się, że w kolejne dni będzie podobnie – dodaje.

Oczywiście trzeba trzymać się surowych zasad. Chodzi przede wszystkim o zachowanie dystansu, dezynfekcję oraz noszenie maseczek i przyłbic. Obowiązuje nakaz utrzymywania odległości dwóch metrów od klientów, zasłaniania ust i nosa, jeżeli zabieg na to pozwala, oraz używania jednorazowych ręczników. Zapisy są prowadzone tylko telefoniczne lub online na konkretne godziny. Nie ma siedzenia w poczekalni. Po każdym kliencie stanowisko trzeba dezynfekować. – Przyznam, że w decyzjach rządu brak jest logiki. Zamykali nas jako ostatnich, bo z zasady takie miejsca jak nasze są czyste i sterylne. Teraz otwierają jako jednych z ostatnich, widząc w nas zagrożenie – ocenia Alicja Rypina, właścicielka salonu kosmetycznego Anlaya w Józefowie. – Jesteśmy jednak gotowi do działania. Zapraszam na naszą stronę, gdzie zamieściliśmy obowiązujący teraz regulamin – dodaje.

Kucharz w maseczce

Od 18 maja mogą również działać restauracje, kawiarnie i bary, także w galeriach i centrach handlowych. W powiecie mamy blisko 200 placówek gastronomicznych. Wprowadzono limit osób przebywających w lokalu: jedna osoba na cztery metry kwadratowe. Stoliki muszą stać co najmniej półtora metra od siebie, chyba że zostaną oddzielone przegrodami o wysokości minimum metra ponad blatem. Po każdym kliencie trzeba je dezynfekować. Tu także obowiązkowe jest noszenie maseczek oraz rękawiczek przez kucharzy i obsługę lokalu. Z sali jadalnej powinny zniknąć wszelkiego rodzaju dodatki, np.: cukier, jednorazowe sztućce, wazony, serwetniki. Obsługa będzie je wydawała wraz z serwowanymi daniami. Preferowane będą zapewne restauracyjne ogródki, zwłaszcza że pogoda jest coraz ładniejsza, więc te lokale, które je mają, są automatycznie na lepszej pozycji.

Nie wszyscy planują jednak skorzystać z rozluźnienia. Przykładem jest m.in. józefowska restauracja serwująca sushi Kyoko. – My jeszcze się wstrzymujemy. Lokal jest niewielki, ogródek także, mógłbym postawić jeden stolik, może dwa. Ze względów bezpieczeństwa nie ryzykujemy, choć oczywiście niezmiennie oferujemy nasze dania na wynos – informuje właściciel Tomasz Kieszkowski.

Zwiększają się limity pasażerów w środkach transportu publicznego. Zostają też otwarte pełnowymiarowe boiska piłkarskie, choć mogą na nich przebywać najwyżej 22 osoby i czterech trenerów. Można będzie uprawiać sport na otwartej infrastrukturze. Jeśli chodzi o obiekty zamknięte, takie jak hale czy sale treningowe, dużo zależy od ich powierzchni. I tak: obiekt do 300 metrów kwadratowych to limit 12 osób i trener, od 301 do 800 metrów – 16 osób i dwóch trenerów, od 801 do 1000 metrów – 24 osoby i dwóch trenerów, powyżej 1000 metrów – 32 osoby oraz trzech trenerów. Obiekty kulturalne pozostają w większości zamknięte. Wyjątek to działalność plenerowa, na przykład pokazy kinowe. Wznowione są też indywidualne zajęcia na uczelniach artystycznych, a także próby i ćwiczenia.

Kolejne kroki

Rozluźnianie zakazów będzie postępować. Każdy kolejny tydzień ma przynieść pewne zmiany. Od 25 maja maturzyści i uczniowie klas ósmych, których czekają ważne egzaminy końcowe, będą mogli korzystać z bezpośrednich konsultacji ze swoimi nauczycielami. Uruchomione zostaną też zajęcia opiekuńcze dla dzieci z klas 1-3 szkoły podstawowej, ale nie należy spodziewać się masowej reakcji rodziców. Kto może zostać w domu wraz z dziećmi, nie będzie jeszcze ryzykował. Do szkół policealnych, zawodowych i techników wrócą zajęcia praktyczne.

Przypominamy, że od 4 maja, kiedy rozpoczął się drugi etap luzowania ograniczeń, działają już m.in. gabinety rehabilitacyjne. – Mamy swoje procedury. Przede wszystkim zapraszamy pacjentów samych, bez członków rodzin, którzy wcześniej mogli być w czasie zabiegu w poczekalni – zaznacza Łukasz Wieczorkowski z otwockiego FizjoMedu. 4 maja otwarto również sklepy wgaleriach handlowych. Swobodniej działają wielkopowierzchniowe markety budowlane i meblowe. Znów mogą one być otwarte w soboty i niedziele handlowe. Tam też obowiązują jednak limity osób – jedna na 15 metrów kwadratowych powierzchni handlowej. Sklepy muszą także ograniczać liczbę pracowników we wspólnych przestrzeniach. – Radzimy sobie. Biuro obsługi klienta przenieśliśmy bliżej wejścia i kontrolujemy liczbę wchodzących osób. Na szczęście mamy na tyle dużą powierzchnię, że nie ma z tym kłopotu i obywamy się bez kolejek na zewnątrz. Dla nas najważniejszą zmianą jest odpowiednie zabezpieczenie pracowników – podkreśla Michał Nejfeld, przedstawiciel falenickiego marketu budowlanego Mrówka. – Trzeba to przetrwać. Do pełnej normalności na pewno jeszcze długo nie wrócimy – dodaje. 

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.