Nieprzyjemne zapachy znad Świdra

Władze Józefowa chcą pozyskać obszar przy brzegu rzeki Świder i stworzyć tam miejsce do wypoczynku i rekreacji. Jednak czy atrakcyjny teren przy plaży będzie nadawać się do użytku, gdy co jakiś czas czuć tam smród i walają się tam porozrzucane śmieci?

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Trwają starania władz Józefowa w sprawie przejęcia terenu nad Świdrem w sąsiedztwie oczyszczalni ścieków. Jest on własnością Skarbu Państwa, który reprezentuje starosta. Teraz są tam ławeczki i stoliki oraz miejsce, gdzie parkują samochody, ale docelowo teren o powierzchni ok. 7 tys. m kw. ma być zagospodarowany i przygotowany na przyjęcie turystów. Przeszkodą może okazać się tylko powracający co jakiś czas smród w tej okolicy i widok porozrzucanych śmieci, m.in. opakowań z logo sieci fast foodów, które niedaleko stąd mają swoje restauracje. To nie zachęca do spędzania tam wolnego czasu, na co skarżyli się w połowie czerwca mieszkańcy.

– Mamy fantastyczny trójkąt smrodu: McDonald, KFC i oczyszczalnia. Wystarczy przejść się na spacer, a czasem nawet otworzyć okna w domu, i fetor jest odczuwalny – skarżą się osoby mieszkające w okolicy.

Po wpisach na forach internetowych na temat uciążliwości zapachowych na terenie Świdra spółka Hydrosfera wydała oświadczenie. Czytamy w nim, że instalacje w oczyszczalni zostały zbadane, podobnie jak jakość powietrza wokół, i „niemożliwe jest, aby opisane zjawiska z 16 czerwca br. były spowodowane działaniem naszej oczyszczalni” – twierdzi spółka. I zaznacza, że do Hydrosfery nie wpływają bezpośrednie zgłoszenia o występowaniu nieprzyjemnych zapachów z oczyszczalni. W oficjalnym komunikacie spółka zwraca też uwagę, że oczyszczalnia ścieków w Józefowie „wyposażona jest w instalacje do dezodoryzacji powietrza z pomieszczeń produkcyjnych, gdzie powietrze »złowonne« kierowane jest na filtry węglowe, a po oczyszczeniu kierowane jest do atmosfery. Prace wymagające otwarcia pomieszczeń produkcyjnych w celu wywozu skratek, osadu i piasku wykonywane są w określonych godzinach w ciągu dnia. Proces oczyszczania ścieków trwa przez całą dobę i odbywa się w pomieszczeniach zamkniętych”.

Takie zapewnienia nie przekonują jednak części mieszkańców, którzy za powracające co jakiś czas uciążliwości zapachowe obwiniają oczyszczalnię. W rozmowie z „Linią” burmistrz Marek Banaszek zapewnił, że władze miasta nie zamierzają chować głowy w piasek, tylko chcą wyjaśnić sprawę, bo mając plany związane z terenem nad Świdrem, nie będą akceptować takich sytuacji.

– To są tylko urządzenia, może dojść do awarii, pracownik może czegoś nie dopilnować, np. czegoś nie domknąć. Ale sam następnego dnia rano udałem się na miejsce i nie było nic czuć – mówi burmistrz Józefowa. – Rozmawiałem już z prezesem spółki Hydrosfera i gdy tylko sytuacja związana z koronawirusem się uspokoi, znowu zaprosimy chętnych do oczyszczalni, żeby zobaczyli, jak to wszystko pracuje. Taki obiekt ma dwa miejsca, z których może wydobywać się smród, ale są one tak zhermetyzowane i wentylacja przechodzi przez zespół filtracyjny, że nie jest tam odczuwalny taki fetor – dodaje Marek Banaszek.

Burmistrz zwraca też uwagę, że poza wpisami w internecie mieszkańcy nie zgłaszają do urzędu miasta czy straży miejskiej, że coś śmierdzi w okolicy Świdra. – W pobliżu jest hotel, gdzie są korty tenisowe, nigdy nie było żadnych zgłoszeń, podobnie jeśli chodzi o szkołę, która jest niedaleko – zapewnia burmistrz.

Problemem nad Świdrem są też śmieci, choć Józefów zadbał o to, aby po jego stronie rzeki nie brakowało koszy na odpady. Na odcinku ok. 100 metrów naliczyliśmy dziewięć mniejszych i większych pojemników na śmieci. Dla porównania po stronie Otwocka są tylko trzy. Mimo to zdarza się, że opakowania i papierki leżą na trawie i wokół koszy. Powodem może być brak przykrywek na pojemnikach.

– Ilość śmieci jest ogromna, a nasze moce przerobowe są ograniczone. Nie zawsze jesteśmy w stanie od razu zareagować. Zwracamy uwagę na to, żeby nie śmiecić, organizujemy różne akcje – mówi Krystyna Olesińska, rzecznik Urzędu Miasta Józefowa. Niewykluczone, że część leżących na trawie odpadów to efekt działania wiatru lub ptaków, niestety niektóre zostawili ludzie. Urząd miasta skierował pisma do restauracji sieci fast food z prośbą, żeby włączyły się do działań, dbając o wspólną przestrzeń i czystość wokół nich. Miasto liczy, że może mają one wypracowane mechanizmy postępowania w takich sytuacjach. Nadal jednak czeka na odpowiedź. Niejasny stan prawny terenu przy plaży (miasto nie jest właścicielem) powoduje, że nie można zamontować tam kamer monitoringu.  

 

 Czujesz smród przy oczyszczalni? Napisz lub zadzwoń do Hydrosfery! 22 780 06 40, e-mail: sekretariat@ hydrosfera-jozefow.pl

2 myśli na temat “Nieprzyjemne zapachy znad Świdra

  • 22 czerwca 2020 o 11:02
    Permalink

    Czy w języku polskim istnieje jeszcze słowo ” smród”, czy tylko nieprzyjemny lub brzydki zapach ?

    Odpowiedz
  • 23 czerwca 2020 o 00:15
    Permalink

    Jakie trzy kosze? Na samej plaży miejskiej jest ich sześć.

    Odpowiedz

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.