Nie sosna, ale lipa

O włos i w ostatniej chwili, wręcz rzutem na taśmę, lipa św. Jana Nepomucena z Dulczy Wielkiej wyprzedziła falenicką sosnę w konkursie na Drzewo Roku 2020

PRZEMEK SKOCZEK

To była 10. edycja konkursu organizowanego przez ekologiczny Klub Gaja. Sosna, zgłoszona przez Radę Osiedla Falenica, znalazła się w finałowej szesnastce. Przez cały czerwiec trwała walka o głosy, która rozstrzygnęła się dopiero ostatniego dnia. Nasza reprezentantka długo prowadziła, potem spadła na drugie miejsce, ale mobilizacja jej wielbicieli w ostatnich dniach czerwca przyniosła powrót na pozycję lidera. Wydawało się, że nic już jej nie zagraża, jeszcze 29 czerwca sosna była pierwsza, ale jej główny rywal w wyścigu o tytuł wygrał na ostatniej prostej.

Polskim Drzewem Roku 2020, które będzie naszym reprezentantem w konkursie na Europejskie Drzewo Roku, została lipa św. Jana Nepomucena w Dulczy Wielkiej – zebrała 15 346 głosów. Druga jest falenicka sosna, która otrzymała 14 902 głosy. O tym, jak bardzo wysforowali się ci liderzy, świadczy wynik ostatnich drzew na podium; trzecie miejsce zdobyły dwa buki Smutni Bracia z Sosnowca, które zebrały 4 043 głosy.

– Wynik naszej sosny jest fantastyczny! Walka była zacięta, szala zwycięstwa przechylała się kilka razy. Pobity został rekord głosów oddanych w konkursie od początku jego istnienia – podsumowuje Anna Małgorzata Stankiewicz, jedna z inicjatorek zgłoszenia sosny do rywalizacji.

– Czas głosowania to była jazda bez trzymanki. Wszystko oddolnie, spontanicznie. Energia, która się przy tej okazji wytworzyła, poczucie wspólnoty w działaniu to coś, czego nie zastąpi żaden tytuł. Z takimi ludźmi można góry przenosić. Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do sukcesu sosny. Kochamy ją, z tytułem czy bez! – dodaje.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.