Sprzątają, ale nie nadążają

Nie wystarczy zbudować ścieżki rowerowe, trzeba jeszcze o nie dbać. Rowerzyści skarżą się, że na ścieżkach przy drogach powiatowych zalega mnóstwo piachu, a zwisające nad nimi nieprzycięte gałęzie utrudniają jazdę. Zarząd Dróg Powiatowych tłumaczy, że prace porządkowe prowadzi na bieżąco, ale ostatnie ulewne deszcze powodują, że nie widać ich efektów…

SYLWIA WYSOCKA

Kolejny rok z rzędu radny Dariusz Kołodziejczyk w oficjalnej interpelacji stara się zwrócić uwagę zarządu powiatu na sprawę właściwego utrzymania ścieżek rowerowych przy drogach powiatowych. Chodzi o coroczny obowiązkowy przegląd ścieżek i ciągów pieszo-rowerowych przed rozpoczęciem sezonu oraz przeprowadzenie niezbędnych prac porządkowych.

– Wzdłuż wielu ścieżek rowerowych przy drogach powiatowych, m.in. przy ul. Matejki i ul. Batorego, przydrożna zieleń w postaci zwisających gałęzi drzew ogranicza widoczność i utrudnia poruszanie się rowerami. Przez to w wielu miejscach rowerzyści muszą jechać przy samej krawędzi jezdni, a przez zwisające gałęzie mają też problem z mijaniem się – podkreśla radny Kołodziejczyk.

Dodatkowo rowerzyści muszą jeszcze uważać, żeby nie wpaść w poślizg na piasku, który zalega na nawierzchni ścieżek.

W rozmowie z „Linią” dyrektor ZDP Paweł Grzybowski tłumaczy, że sprawa utrzymania porządku na ścieżkach nie jest tak jednoznaczna, jak mogłoby się wydawać. – Gdybyśmy mieli raz w roku robić przegląd i sprawdzać ścieżki, wiele rzeczy na pewno by nam umknęło. Dlatego na bieżąco monitorujemy zarówno stan ścieżek, jak i całej infrastruktury – podkreśla dyrektor Grzybowski. – Od początku lipca wykonujemy przycinki na ścieżkach rowerowych przy ulicach Kraszewskiego i Batorego w Otwocku. Na bieżąco monitorujemy sytuację na pozostałych ścieżkach. Sprawdzamy, czy drzewa wchodzą w skrajnię drogi, i jeśli jest taka konieczność, przycinamy gałęzie. Interpelacja i inne głosy pojawiły się po intensywnych opadach w czasie, gdy gałęzie pod naporem deszczu i wiatru się obniżyły – tłumaczy dyrektor.

ZDP nie podaje szczegółowego harmonogramu prac planowanych na ścieżkach w najbliższym czasie. – Jeżeli powrócą intensywne opady deszczu czy silny wiatr, będziemy musieli zmienić plan pracy i przejść tam, gdzie nasza interwencja będzie bardziej potrzebna – tłumaczy Paweł Grzybowski. – Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że miejsc wymagających interwencji jest sporo i gdy przychodzą tak ulewne deszcze, z jakimi mieliśmy do czynienia w ostatnich tygodniach, efektów pracy nie widać, nawet jeśli codziennie wysyłam pracowników, żeby zajmowali się sprzątaniem dróg i chodników. Nie jesteśmy w stanie natychmiast reagować w każdym miejscu. Mamy ograniczone możliwości kadrowe i finansowe. Niestety, czasami trzeba wybierać priorytety – przyznaje dyrektor.

Czytelnikom przypominamy, że w ZDP funkcjonuje telefon interwencyjny. Z numeru mogą korzystać także mieszkańcy, którzy widzą niepokojące rzeczy na ścieżkach rowerowych. – Działamy na bieżąco i reagujemy na zgłoszenia, które dostajemy z zewnątrz. Mieszkańcy, którzy widzą, że konkretne miejsce wymaga pilnej interwencji, mogą to zgłaszać, dzwoniąc pod drogowy numer alarmowy. Na pewno takie zgłoszenie spotka się z reakcją – deklaruje dyrektor Grzybowski.

Rowerzyści mogą dzwonić pod numer: 669 801 997.

3 myśli na temat “Sprzątają, ale nie nadążają

  • 15 lipca 2020 o 11:28
    Permalink

    Dlaczego tyko ścieżki rowerowe? A chodniki to co? ZDP łaskawie zajęło się ścieżkami rowerowymi, bo ich jest niewiele w stosunku do chodników. A i tak biedactwa nie dają rady – przez miesiąc nie mogą ogarnąć ścieżek wzdłuż dwóch ulic. Raz w roku wystarczyłoby porządnie przyciąć gałęzie i byłby spokój. Poza tym znaczną częścią chodników nie da się przejść, bo gałęzie mogą oczy wydłubać,trzeba sie schylać lu całkowicie schodzić z chodnika zarówno wzdłuż pustych działek jak i prywatnych posesji. Ale z samochodu tego nie widać, trzeba przejść się czasem chodnikiem, żeby dostrzec problem.
    Taki zarośnięty od wielu lat na całej szerokości chodnik, jest w Świdrze na ulicy Jana Pawła II pomiędzy Westerplatte a Zakopiańską – tam piesi i rowerzyści wydeptali ścieżki na trawniku, bo inaczej się nie przejdzie. Co ciekawe ze dwa lata temu ZDP kosił tam trawniki i był tam osobiście przy koszeniu ówczesny dyrektor ZDP p. Płaczek, ale zarośniętego krzakami chodnika nie widział, więc o czym tu mówić.

    Odpowiedz
  • 15 lipca 2020 o 18:53
    Permalink

    W tym roku ścieżka rowerowa z Otwocka do Starej Wsi jeszcze nigdy nie była w całości czysta.

    Odpowiedz
  • 18 lipca 2020 o 23:33
    Permalink

    Tylko ze, prosze Panstwa, im „nie placa za myslenie”. 🙂

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.