Przez nowe tory zalewa nam domy!

Mieszkańcy Celestynowa, którzy mają domy sąsiadujące zmodernizowaną linią kolejową, walczą z podtopieniami. – Przez nowe torowisko zalewa nam posesje, domy i piwnice. Wykonawca robót odciął rów odwadniający okolice ul. Obrońców Pokoju od rowu przechodzącego pod torami – tłumaczą mieszkańcy Celestynowa, prosząc „Linię” o interwencję.

 AGNIESZKA JASKULSKA

Modernizowana linia kolejowa nie tylko przecięła gminę na dwie części, lecz także, jak podkreślają mieszkańcy, zaburzyła odwodnienie terenów na wysokości ul. Obrońców Pokoju między PKP Celestynów a ul. Mokrą. – Przez lata rów odwadniający, który znajduje się pomiędzy torami a drogą, spełniał swoją funkcję, bo był połączony z rowem łączącym się z siecią innych rowów. Podczas modernizacji linii kolejowej zmieniono to i rów wzdłuż torów jest teraz ślepy i kończy się na wysokości ul. Mokrej – skarżą się nasi Czytelnicy. – Po każdym większym opadzie spływająca z torowiska deszczówka nie ma gdzie odpłynąć i zalewa nasze domy i posesje. W mojej piwnicy od 10 czerwca woda stoi na wysokości kilku centymetrów – podkreśla Jan Piętka. I dodaje, że wiele osób martwi się o fundamenty swoich domów. W niektórych budynkach na ścianach pojawił się już grzyb.

O całej sytuacji mieszkańcy informują wykonawcę i inwestora modernizacji linii kolejowej, a także władze gminy. W ostatnim czasie ulewne deszcze zalały także przepompownię obsługującą gminną sieć kanalizacyjną. Na miejscu interweniowali strażacy, którzy wypompowali wodę z przepompowni i z zalanych nieruchomości.

– Gdy tylko pojawiają się ciemne, burzowe chmury, zastanawiam się, czy już mam wzywać strażaków, czy za chwilę – podkreśla Witold Kwiatkowski, wójt gminy Celestynów. I nie ukrywa, że podtopienia w tym miejscu to poważny problem. – Wspólnie z wykonawcą musimy znaleźć rozwiązanie, inaczej tereny w okolicy ul. Obrońców Pokoju będą zalewane po każdym oberwaniu chmury – tłumaczy wójt.

Zapytaliśmy o to Michała Wrzoska, rzecznika prasowego firmy Budimex, która jest wykonawcą modernizacji linii kolejowej na wysokości powiatu otwockiego. – Znamy tę sprawę i analizujemy różne rozwiązania, dzięki którym można by lepiej odwodnić ten teren – mówi Wrzosek.

Kilka dni temu władze Celestynowa spotkały się z przedstawicielem wykonawcy, aby omówić problem zalewanych posesji. Czas ucieka, a pogoda nie sprzyja mieszkańcom. – Zasugerowaliśmy wykonawcy, że deszczówka nie powinna zalewać okolicznych terenów, jeśli poza rowem zrobionym wzdłuż linii kolejowej zostanie wykonany jeszcze jeden, dodatkowy rów odwadniający bliżej drogi – podkreśla wójt Kwiatkowski. – Na razie czekamy, aż wykonawca przeanalizuje sytuację i zaproponuje rozwiązanie, dzięki któremu nieruchomości nie będą podtapiane. Jednak mieszkańcy nie mogą czekać do jesieni, bo woda w zalanych nieruchomościach wyrządza szkody – podkreśla wójt.

Za kilka dni odbędzie się kolejne robocze spotkanie władz gminy i wykonawcy.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.