Dawcą dla Gabrysia będzie jego mama!

Mały Gabryś, u którego zdiagnozowano rzadką i nieuleczalną chorobę, za kilka tygodni przejdzie przeszczep wątroby, który uratuje mu życie! Dawcą będzie jego ukochana mama Małgorzata Wolska. Kobieta nie kryje łez wzruszenia: – Raz już dałam synkowi życie i teraz znowu to zrobię – mówi. Zabieg odbędzie się w sierpniu w klinice w Belgii, ale całe leczenie kosztuje ponad 630 tys. zł! Dzięki pomocy darczyńców udało się uzbierać już 410 tys. zł. Jednak nadal brakuje 236 tys. zł.

AGNIESZKA JASKULSKA

Mama Gabrysia to bohaterka o wielkim sercu. Jej synek ma zaledwie dziewięć miesięcy, a już od dawna toczy walkę o życie. U chłopczyka zdiagnozowano cholestazę, atrezję dróg żółciowych (u Gabrysia nie wykrztałciły się drogi żółciowe i woreczek żółciowy). To bardzo rzadka i niebezpieczna wada wrodzona, nieleczona prowadzi do marskości wątroby i do śmierci. Teraz Gabryś ma szansę wygrać walkę o życie dzięki mamie Małgorzacie Wolskiej, a także ogromnemu wsparciu taty Artura, starszego brata Leonarda oraz całej rodziny, przyjaciół i wielu, wielu ludzi dobrej woli, którzy wpłacają darowizny na kosztowny zabieg przeszczepu za granicą. „Linia” pisała o tym na początku czerwca. Od tego czasu wiele się zmieniło.

Mama drugi raz podaruje synkowi życie

W poniedziałek, 15 czerwca Gabryś z rodziną wyjechali z Otwocka do kliniki w Brukseli, gdzie stwierdzono, że dawcą wątroby będzie mama chłopczyka. – Zrezygnowaliśmy z podróży samolotem, ponieważ obawialiśmy się, że stan zdrowia synka może się pogorszyć. Dlatego pojechaliśmy samochodem – tłumaczy pani Małgorzata. – W klinice Gabryś i ja przeszliśmy serię różnych badań, które ostatecznie potwierdziły, że mogę być dawcą dla synka. W belgijskiej klinice odbyłam również wiele rozmów z psychologiem, bo jako zdrowa osoba okaleczam swoje ciało i oddaję część wątroby. Podczas operacji zostanie mi wycięty także woreczek żółciowy. Przeszczep to z medycznego punktu widzenia trwały uszczerbek na zdrowiu, ale wiem, że bez części wątroby czy woreczka żółciowego będę mogła dalej żyć, a dzięki temu uratuję życie synkowi. To jest dla mnie najważniejsze – wzrusza się mama chłopca.

Lekarze stwierdzili, że Gabryś trafił do nich w ostatniej chwili, bo jego stan zdrowia pogarszałby się z dnia na dzień. – Wróciliśmy do domu w Otwocku, ale na początku sierpnia czeka nas kolejna podróż do Belgii. Przeszczep zaplanowano w środę rano, 12 sierpnia – mówi Małgorzata Wolska. – Lekarze powiedzieli, że Gabryś może podróżować samolotem. Dlatego 5 sierpnia polecimy do Belgii. Tuż przed zabiegiem przyleci do nas Artur, mój mąż i tata Gabrysia. W środę rano najpierw ja przejdę operację, podczas której zostanie mi wycięte 20 proc. wątroby. Jeśli wszystko będzie dobrze, to od razu, na sali obok, Gabryś przejdzie zabieg. Jego operacja ma trwać dłużej niż moja, bo będzie bardziej skomplikowana. Jeśli jednak pojawią się komplikacje i podczas zabiegu okaże się, że coś jest nie tak z moją wątrobą, to Gabryś zostanie wpisany na listę priorytetową i w ciągu kilku dni otrzyma wątrobę od innego dawcy – tłumaczy pani Małgorzata. I podkreśla, że wraz z mężem są pełni nadziei, że wszystko się uda i nie będzie komplikacji podczas przeszczepu.

Po zabiegu mamę i Gabrysia czekają jeszcze dwa-trzy miesiące leczenia. – Niedaleko kliniki w Belgii będziemy mieszkali w wynajętym od Polki mieszkaniu. Koszty pokryje fundacja, która się nami opiekuje – mówi pani Małgorzata. – Dzięki wielu darczyńcom udało się nam zebrać większość kwoty na przeszczep, który ma kosztować ponad 630 tys. zł. Nadal brakuje 236 tys. zł – tłumaczą rodzice Gabrysia. I proszą ludzi dobrej woli o wsparcie. – Bez pomocy darczyńców nasz synek nie miałby szans na przeszczep, na życie. Dzięki wam może być zdrowy i normalnie funkcjonować, choć do końca życia będzie musiał brać leki – podkreślają rodzice chorego chłopca. I dodają, że Gabryś, mimo choroby, dobrze się rozwija. – Ma pożółkłą skórę, ale dopisuje mu apetyt, ciągle coś po swojemu opowiada, zaczął już siadać i dosłownie rwie się do chodzenia i do życia – nie kryją łez wzruszenia jego rodzice.

Jak pomóc?

Dowolną kwotę darowizny można wpłacić na konto Stowarzyszenia Pomocy Chorym Dzieciom LIVER: 94 1750 0012 0000 0000 2068 7444. Koniecznie z dopiskiem: „Darowizna na rzecz Kuśnierczaka Gabrysia”.

Prowadzona jest także zbiórka w internecie: http://www.siepomaga.pl/dlagabrysia.
Więcej na stronie: http://www.gabrys.info

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.