Śmieciarka zmiażdżyła mężczyźnie nogę

Do poważnego wypadku doszło podczas odbierania odpadów przy sklepie przy ul. Dąbrowskiego w Glinie w gm. Celestynów. Śledczy wyjaśniają okoliczności i przyczyny wypadku, w którym śmieciarka zmiażdżyła stopę pracownikowi firmy zajmującej się odbiorem nieczystości.

AGNIESZKA JASKULSKA

W poniedziałek, 20 lipca około godz. 20 na teren przy sklepie wjechała śmieciarka. Pracownik, który znajdował się na tylnym podeście ciężarówki, uległ poważnemu wypadkowi. Śmieciarka przyparła nogę mężczyzny do słupa energetycznego, miażdżąc mu stopę. Na miejscu interweniowały policja, karetka pogotowia i straż pożarna: JRG Otwock i OSP Dąbrówka.

– Kiedy dotarliśmy na miejsce zdarzenia, poważnie ranny mężczyzna był przytomny – mówi kpt. Maciej Łodygowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Otwocku. Strażacy zabezpieczyli ciężarówkę, aby podczas akcji ratunkowej pojazd się nie przemieścił. – Udzieliliśmy mężczyźnie pierwszej pomocy, m.in. założyliśmy mu opatrunek na nogę i stopę. Wspólnie z ratownikami medycznymi ustaliliśmy, jak wydobyć rannego mężczyznę – tłumaczy kpt. Maciej Łodygowski.

Przy pomocy sprzętu hydraulicznego, m.in. specjalistycznych poduszek, strażacy odciągnęli podest śmieciarki i uwolnili stopę pracownika. Rannym mężczyzną zajęły się służby medyczne. Został on przetransportowany do szpitala. Ratownicy nie ukrywają, że pracownik firmy zajmującej się odbiorem odpadów miał dużo szczęścia w nieszczęściu. – Pomiędzy podestem z tyłu pojazdu a słupem utknęła stopa mężczyzny, a nie on sam.
W innym przypadku mogłoby to skończyć się śmiercią – podkreślają ratownicy.

Jak doszło do wypadku? Jego okoliczności wyjaśniają policja i prokurator. – Prawdopodobnie podczas manewru cofania kierowca śmieciarki uderzył w słup energetyczny, w wyniku czego inny pracownik, 45-letni mężczyzna, doznał poważnego urazu nogi – tłumaczy nadkom. Daniel Niezdropa z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. I podkreśla, że kierowca ciężarówki, a także poszkodowany 45-latek w chwili zdarzenia byli trzeźwi.

O wszystkim została powiadomiona Prokuratura Rejonowa w Otwocku oraz Państwowa Inspekcja Pracy. Śledczy ustalają m.in. to, jak doszło do wypadku, w wyniku którego mężczyzna mógł nawet ponieść śmierć.

– Prokurator wyjaśnia okoliczności i przyczyny wypadku, który spowodował ciężki i trwały uszczerbek na zdrowiu 45-letniego pracownika firmy odbierającej nieczystości – tłumaczy prokurator Marcin Saduś, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Wszystko wskazuje na to, że doszło do nieszczęśliwego wypadku. W tej sprawie na razie nikt nie usłyszał zarzutów, ale śledczy biorą pod uwagę różne scenariusze. Sprawdzają m.in. to, czy doszło do awarii jednego z mechanizmów w śmieciarce, a także ustalają, czy pracodawca zapewnił pracownikom właściwe warunki do pracy, zgodnie z zasadami BHP. Jeśli okaże się, że nie dopełnił on swoich obowiązków, grożą mu poważne konsekwencje.

Natomiast kierowca śmieciarki, który doprowadził do wypadku i ciężkiego uszczerbku na zdrowiu u kolegi z pracy, może usłyszeć wyrok nawet ośmiu lat pozbawienia wolności. Sprawa znajdzie finał w sądzie.

2 myśli na temat “Śmieciarka zmiażdżyła mężczyźnie nogę

    • 30 lipca 2020 o 15:32
      Permalink

      Była godz 20!W tej firmie niema limitu.I kierowcy i ładowacze robia po 12h i dłużej!Zmęczenie wychodzi.

      Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.