Dobra nie dla usług

Mieszkańcy domów przy ul. Dobrej w Józefowie nie chcą, aby w ich okolicy można było prowadzić działalność usługową. Ich zdaniem zapis w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego im tego nie gwarantuje, bo studium dopuszcza prowadzenie usług. Dlatego oczekują od władz Józefowa, żeby jak najszybciej to uregulowały.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Już pod koniec czerwca ubiegłego roku mieszkańcy złożyli wniosek o zmianę studium uwarunkowań kierunków zagospodarowania przestrzennego dla terenu przy ulicach Dobrej, Prostej i Rejtana. Pod wnioskiem zebrano kilkaset podpisów. Są to tereny leśne. Mieszkańcy chcą, żeby powstawała tam tylko zabudowa jednorodzinna, co wynika z obowiązującego planu, i żeby studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego nie przewidywało tam usług.

– Chcielibyśmy, żeby taki wniosek był procedowany razem ze zmianami w studium, które są teraz w procedurze – mówili na sesji. Studium ma być wyłożone do wglądu na przełomie sierpnia i września.

Przewodniczący rady miasta Mariusz Batorski przypomniał, że na komisji ładu przestrzennego radni podjęli decyzję, że dopóki nie skończą procedowania zmiany studium, nie będą wprowadzać poprawek, ponieważ jest tam kilka punktów, które trzeba jak najszybciej przyjąć.

– Gdy przyjmiemy to studium, rada pewnie jeszcze w tej kadencji zastanowi się nad jego zmianą. Jednak to już nie powinna być zmiana studium, tylko przyjęcie nowego studium i pewnie wtedy państwa wniosek będzie procedowany – tłumaczył mieszkańcom. Burmistrz Marek Banaszek dodał, że nie wie nic o tym, żeby w ostatnim czasie były planowane jakieś istotne zmiany w studium dla terenu leśnego przy ul. Dobrej i ul. Rejtana.

– Opcja budowy w tym miejscu domu opieki dla osób starszych jest już nieaktualna. Fundacja TVN, która miała go wybudować i przekazać miastu na własność, wycofała się z tego projektu. Nie widzę innych pomysłów dla tego terenu, nie ma nikogo, kto chciałby wybudować taki obiekt za ok. 20 mln zł i przekazać go miastu, więc prawdopodobne przeznaczenie terenu nie zmieni się, czyli pozostanie tam zabudowa jednorodzinna. O żadnych innych usługach na tym terenie nie słyszałem i nie było mowy – zapewniał burmistrz. I dodał, że dom opieki to typ usług, który jest blisko funkcji mieszkalnych.

– Ci ludzie tam mieszkają, tylko są otoczeni całodobową opieką, czyli jest to bliskie definicji normalnego mieszkania. Nikt nie proponował nam tam nic innego. Pewnie zostanie tak jak jest, więc nie widzę powodu, żeby w tej sytuacji zmieniać studium, ale będziemy jeszcze o tym dyskutować – zapowiedział burmistrz.

Mariusz Batorski zwrócił uwagę, że sytuacja prawna wygląda obecnie tak, że dla tego terenu jest obowiązujący miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który dopuszcza zabudowę jednorodzinną i tylko taka zabudowa może tam powstać.

– Jest procedowany nowy plan zmiany, ale prace nad nim zostały wstrzymane, bo nie ma chętnego na tę nieruchomość. Nie przewidujemy więc przyjęcia tego planu. Studium nie jest wiążące dla państwa i inwestorów, tylko dla radnych – wyjaśnił przewodniczący rady miasta.
Mieszkańców to jednak nie przekonało.

– Dopóki zapis w studium nie zostanie zmieniony, to trochę odstrasza potencjalnych kupców na te działki. Skoro burmistrz mówi, że zostanie tam zabudowa jednorodzinna, dobrze byłoby te zapisy całkowicie uregulować, bo jak ktoś chce kupić działkę, to nie wie, co tam może powstać. W planie jest zabudowa jednorodzinna, a w studium są usługi – mówiła obecna na sesji mieszkanka.

– Kupców i potencjalnych inwestorów interesuje plan, a studium obowiązuje tylko radnych. Zmieniając plan, musimy dostosować się do studium, takie są normy prawne. Nie mamy przymusu wewnętrznego, żeby zmieniać studium, bo tam jest uchwalony plan i zapis odnośnie budownictwa jednorodzinnego – tłumaczył Batorski. Mimo to mieszkańcy domagają się, żeby ich wniosek odnośnie zmiany zapisu w studium został uwzględniony.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.