Figę? Proszę bardzo!

Figowiec to najprawdopodobniej jedno z najwcześniej udomowionych drzew na świecie, jego ślady sięgają niemal 12 tysięcy lat wstecz. W Piśmie Świętym wspomina się o nim aż 70 razy, a co więcej – pojawia się w Księdze Rodzaju, m.in. jako Drzewo Poznania Dobrego i Złego. To jego liśćmi okryli się Ewa i Adam po odkryciu, że są nadzy. Symbolika listka figowego przetrwała zresztą do dziś.

AGATA LEGAN

Figowce pochodzą z terenów basenu Morza Śródziemnego i Azji Mniejszej. Już w neolicie (IX/VIII-VII/VI wiek p.n.e.) były wykorzystywane przez człowieka do celów leczniczych, obrzędowych, a także do produkcji wina. Przez stulecia pozostawały ważnym produktem spożywczym na Bliskim Wschodzie. Uprawiane powszechnie w Mezopotamii i Egipcie cieszyły się tak dużym szacunkiem, że według babilońskiego Talmudu za ścięcie owocującego drzewa figowego groziła nawet kara śmierci. Cenili je sobie również starożytn i Rzymianie i Grecy, którzy już w IX wieku p.n.e. opracowali mechanizm ich sztucznego zapylania – na gałązkach żeńskich figowców zawieszali po prostu gałązki drzewa męskiego. Obecnie wiadomo, że gatunek ten potrafi owocować bez zapylania, a w warunkach naturalnych zajmuje się tym wyłącznie jeden gatunek owadów: bleskotki z rodziny Agaonidae. Co ciekawe, dość często zdarza się, że szczątki zapylacza, pozostające w figach, są trawione przez enzymy tych owoców, dlatego spożywanie fig budzi kontrowersje wśród wegetarian.

Współcześnie głównymi producentami fig są Turcja i Grecja, a pochodzące z tych krajów odmiany uważa się za najsmaczniejsze. Uprawia się je też w Portugalii, we Włoszech, w Hiszpanii i Francji, a poza Europą – w Kalifornii, Indiach, Australii, południowej części Afryki, Azji Południowo-Wschodniej i w Ameryce Południowej. Do Polski są one wyłącznie sprowadzane.

Co może mała figa?

Zarówno świeże, jak i suszone owoce figowca stanowią źródło wielu witamin i minerałów. Dzięki zawartości witaminy A chronią narząd wzroku oraz wpływają korzystnie na stan skóry i włosów, a witaminy z grupy B – w tym głównie B6 – pomagają zwalczać uczucie senności i przemęczenia, regulują pracę układu hormonalnego, nerwowego, immunologicznego oraz przemianę materii. Warto wiedzieć, że dostarczanie organizmowi witaminy B6 łagodzi objawy PMS.

Za najważniejsze składniki fig uznaje się jednak przede wszystkim błonnik oraz szereg cennych minerałów: wapń, magnez, cynk, fosfor, potas, sód i żelazo, dzięki którym stanowią polecany prozdrowotny składnik diety m.in. przy chorobach jelit, anemii, nadciśnieniu, stanach obniżonego nastroju, ryzyku osteoporozy i innych. Są z pewnością jednym z najlepszych źródeł wapnia wśród owoców – już 100 gramów fig to dawka równa tej zawartej w szklance mleka, i to przy lepszej przyswajalności. Jedzenie fig wpływa więc korzystnie na zęby, kości i stawy. Włączenie ich do menu powinny zatem rozważyć osoby starsze, kobiety w ciąży, w trakcie i po menopauzie, małe dzieci oraz ci, którzy zmagają się z niedoborem witaminy D, prowadzą siedzący tryb życia i palą papierosy.

Owoc spokoju

Figowy błonnik pokarmowy stymuluje perystaltykę jelit, usprawnia proces trawienia i oczyszczanie się organizmu z toksyn, a także pomaga w utrzymaniu prawidłowego poziomu cholesterolu. Jest to szczególnie ważne w przypadku osób spożywających dużo solonych i wysoko przetworzonych potraw. Tym samym zmniejsza się bowiem ryzyko wystąpienia choroby nowotworowej jelit oraz chorób sercowo-naczyniowych, na które ta grupa konsumentów jest szczególnie narażona.

Pracę serca i układu krwionośnego reguluje też potas (jest go od ok. 700 do 950 mg w 100 g fig) – dzięki jego obecności obniża się ciśnienie krwi, staje się ona mniej lepka, co więcej – udrożnione zostają naczynia, co ułatwia prawidłowe krążenie. Potas przyspiesza również wydalanie nadmiaru sodu z organizmu. Kolejnym istotnym minerałem dostarczanym obficie przez figi jest magnez. On także wzmacnia serce, przede wszystkim jednak działa zbawiennie na układ nerwowy: poprawia nastrój, redukuje stres i napięcie, zmniejsza rozdrażnienie, nerwowość, zmęczenie, stymuluje pracę mózgu, ułatwia koncentrację i ogólnie stabilizuje pracę układu nerwowego. W zwią-zku z tymi właściwościami jedzenie fig zalecane jest osobom ciężko pracującym umysłowo, po traumach, w żałobie lub po innych trudnych dla psychiki doświadczeniach, żyjącym w stresie, cierpiącym na bezsenność lub deficyt snu.

Kiedy jeszcze sięgnąć po figi:

  • przy bolesnych dolegliwościach gardłowych, uciążliwym kaszlu lub objawach astmy zaleca się wywar z fig, zwłaszcza gotowany na mleku,
  • w czasie przeziębienia warto pić kawę z prażonej figi lub herbatę figową – złagodzą one objawy choroby, wzmocnią organizm, a także pomogą zbić gorączkę,
  • do szybszej regeneracji blizn i ran medycyna ludowa stosuje mleczny sok z kory figowców,
  • odtruwająco po spożyciu dużej ilości kawy czy alkoholu oraz jeśli palisz papierosy – wyrównują równowagę kwasowo-zasadową organizmu,
  • jako afrodyzjak, zwłaszcza przy spadku libido, problemach z erekcją oraz aby zwiększyć wytrzymałość podczas stosunku.

Kiedy NIE JEŚĆ fig:

  1. przy migrenie lub bólu głowy – mogą zaostrzyć objawy,
  2. przy cukrzycy – mają dość wysoki indeks glikemiczny (40), a przy tym składają się z cukrów prostych,
  3. wieczorem – dużej ilości cukrów nie uda się spalić przed snem.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.