Karczew: Karta Mieszkańca jeszcze w tym roku

Wiemy, jakie korzyści będą wynikać z posiadania Karty Mieszkańca, która ma obowiązywać w Karczewie i uprawniać mieszkańców gminy do różnego rodzaju zniżek. Burmistrz Michał Rudzki chciałby wprowadzić ją jeszcze w tym roku.

SYLWIA WYSOCKA

Karczewska Karta Mieszkańca (KKM) to jeden ze sztandarowych pomysłów burmistrza Michała Rudzkiego z czasów kampanii wyborczej. Korzyści wynikające z jej posiadania mają przekonać nie tylko mieszkańców gminy, lecz także osoby spoza niej, że opłaca się mieszkać i inwestować w Karczewie. Jej posiadacze w zamian za rozliczanie się na rzecz gminy mają zyskać szereg przywilejów i zniżek.

Burmistrz jako przewodniczący 11-osobowego zespołu, który opracowuje zasady wdrażania Karczewskiej Karty Mieszkańca, przedstawił korzyści, jakie z tytułu jej posiadania będą czerpać mieszkańcy.

– Osoby mające Kartę będą mogły bezpłatnie wypożyczyć sprzęt rehabilitacyjny, skorzystać z darmowych zabiegów fizykoterapii w Przychodni Miejskiej w Karczewie, uzyskają zniżki na czesne w klubach mających siedzibę na terenie gminy, w tym w klubach LKS Mazur Karczew i MKS Karczew, zniżki na korzystanie z zajęć sportowych i kulturalnych, zniżki na biletowane imprezy, koncerty, spektakle i inne wydarzenia z udziałem znanych artystów, których Karczew zamierza w przyszłości do siebie ściągać. Karta to także korzyści, które mają zaoferować partnerzy prywatni – wylicza burmistrz Rudzki. – Jednak tym, co będzie stanowić o atrakcyjności Karty, jest możliwość korzystania z bezpłatnej komunikacji gminnymi liniami autobusowymi. Stąd moje stanowisko, że powinniśmy na jesieni uruchomić autobus na trasie Karczew – PKP Otwock i w tym samym czasie ruszyć z Kartą Mieszkańca. Bez tego połączenia straci ona rację bytu. Niestety, miejscy radni nie wyrazili zgody na to, by we wrześniu uruchomić linię, nad czym ubolewam. Mimo to nie zrezygnuję z dalszych starań – deklaruje burmistrz.

Uruchomienie i wdrożenie Karty Mieszkańca ma kosztować gminę ok. 25 tys. zł. Na tę kwotę składają się koszty związane z produkcją samych kart, do tego dojdzie system kodowania i czytników. Nad ich projektem graficznym pracuje zespół burmistrza. Samym wydawaniem kart ma zajmować się wyznaczony do tego urzędnik, więc nie trzeba będzie zatrudniać dodatkowego pracownika. Zespół pracujący nad Kartą w ostatnich dniach sierpnia planuje jeszcze zorganizowanie spotkania z przedstawicielami firmy, która zajmuje się wdrażaniem tego typu narzędzi. O samym przeznaczeniu środków na wprowadzenie Karty musi zdecydować na sesji rada miejska. To ona będzie podejmować uchwałę w sprawie przyjęcia programu pn. „Karczewska Karta Mieszkańca”.

– Karta to inicjatywa szczególnie ważna w dobie pandemii koronawirusa, która w znacznym stopniu wpłynęła na pogorszenie się sytuacji finansowej gmin. To dowód odpowiedzialności za gminę, ponieważ przy zdecydowanie mniejszych wpływach z tytułu podatku PIT musimy zrobić krok do przodu. Mam nadzieję, że tego samego zdania są radni – mówi w rozmowie z „Linią” burmistrz Rudzki.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.