Zarząd Powiatu Otwockiego bez absolutorium i wotum zaufania

Czy wkrótce zobaczymy nowe twarze w Zarządzie Powiatu Otwockiego? Droga do takiego rozwiązania jest otwarta. Zarząd nie otrzymał ani wotum zaufania, ani absolutorium za wykonanie ubiegłorocznego budżetu. Wyniki głosowań to zwrot w powiatowych relacjach PiS-u i Naszego Wspólnego Domu (NWD). To głosami tych dwóch ugrupowań został powołany obecny zarząd powiatu, ale stabilność tego układu jest mocno zachwiana.

SYLWIA WYSOCKA


Na sesji absolutoryjnej w czwartek, 27 sierpnia, podczas zdalnego posiedzenia radni większością 14 głosów najpierw nie udzielili zarządowi powiatu wotum zaufania (dziewięć osób było „za”). Stało się to po debacie nad „Raportem o stanie powiatu w roku 2019”. Został on przygotowany w oparciu o wytyczne wskazane w drodze uchwały, ale jego treść i forma nie satysfakcjonowały większości radnych. Jolanta Koczorowska podkreśliła,
że brakuje analizy struktury zamieszkania w poszczególnych gminach, a punkt dotyczący strategii nazwała „jedną wielką kompromitacją”. Krzysztof Szczegielniak zwrócił uwagę na zbyt dużo niepotrzebnych informacji oraz powtórzenia treści z innych dokumentów. Radnym nie podobało się, że w raporcie znalazły się zdjęcia zarządu, informacja o autach służbowych czy zestawienie danych z tymi z lat ubiegłych.

– Chociaż dostrzegam pewne niedoskonałości raportu uważam, że został przygotowany według wytycznych rady. Uwagi były zbyt małostkowe, wystawienie raportowi oceny negatywnej jest nieporozumieniem – bronił dokumentu przewodniczący Piotr Kudlicki.

Jeśli chodzi o budżet, komisja rewizyjna stwierdziła, że został on wykonany na poziomie zbliżonym do planu, a przyjęte zadania są w większości zrealizowane. Radni zwrócili jednak uwagę na m.in. zbyt niskie wykonanie wydatków majątkowych, zbyt niski poziom pozyskania dotacji celowych i pomocy finansowej z gmin w dziale inwestycyjnym i zbyt niski poziom wydatków w dziedzinach promocji, kultury, sportu i turystyki. – Uważam, że polityka finansowa zarządu jest niewłaściwa. W 2019 roku wydatki bieżące wzrosły o 13 mln zł, a wydatki majątkowe zmalały o 20 mln zł – to oznacza, że pieniądze są „przejadane” – stwierdził w dyskusji były starosta Mirosław Pszonka. Skarbnik Wiesław Miłkowski tłumaczył, że zwiększenie wynika m.in. ze wzrostu wydatków na oświatę, gdzie trzeba było poradzić sobie z tzw. podwójnym rocznikiem (do szkół ponadpodstawowych poszły dzieci ze szkół podstawowych i gimnazjum), a zmniejszenie z faktu, że w 2018 roku zrealizowana została budowa mostu przez Świder. Piotr Kudlicki przypominał też, że rok 2018 był rokiem wyborczym, w którym „w sposób nieodpowiedzialny realizowano rozdmuchane wydatki finansowane z kredytów”. Później, czyli w 2019 roku, natomiast nastąpiła większa dyscyplina w planowaniu inwestycji.

Ostatecznie sprawozdanie finansowe oraz sprawozdanie z wykonania budżetu nie zostały zatwierdzone. Głosowanie w sprawie absolutorium zakończyło się tak samo jak głosowanie wotum zaufania – 14 radnych było przeciwko udzieleniu absolutorium, a dziewięć osób głosowało „za”. Ten wynik daje zielone światło do procedury odwołania zarządu powiatu (oprócz starosty i wicestarosty są w nim radni Grzegorz Michalczyk, Stanisław Kruszewski i Krzysztof Olszewski), co może nastąpić już dwa tygodnie od sesji absolutoryjnej.

Niespełna dwa lata temu, po wyborze na starostę Cezary Łukaszewski stwierdził: „Moim zdaniem czas układanek politycznych już minął. Chciałbym prosić, byśmy wspólnie – zarząd i 23 radnych zmierzali do tego, aby w powiecie otwockim nastąpiła odnowa”. Wiele wskazuje na to że „odnowa” obecnie może znaczyć tyle że „od nowa” w powiecie rządzić będzie koalicja PO-PSL-NWD.

Tak głosowali radni

  • „Za”: Roman Srebnicki, Krzysztof Olszewski, Marcin Olpiński, Piotr Kudlicki, Robert Kosiński, Jarosław Kopaczewski, Dariusz Kołodziejczyk, Paweł Zawada, Stanisław Kruszewski.
  • „Przeciw”: Zbigniew Szczepaniak, Krzysztof Szczegielniak, Mirosław Pszonka, Grażyna Olszewska, Grzegorz Michalczyk, Jolanta Koczorowska, Grażyna Kilbach, Dariusz Grajda, Janusz Goliński, Jacek Czarnowski, Kinga Błaszczyk, Aneta Bartnicka, Paweł Ajdacki, Bogumiła Więckowska.

Komentarze

Cezary Łukaszewski, starosta otwocki:

Dyskusja na temat raportu o stanie powiatu była według mnie niemerytoryczna. Nie było konkretnych zarzutów, za to wiele uwag dotyczących spraw redakcyjnych. Dla części radnych pewnych elementów było za mało, dla innych za dużo. Padło wiele zarzutów, które nie mają żadnego związku z tym, co dzieje się w powiecie. Dlatego jest mi przykro, że zostaliśmy ocenieni przez pryzmat niedociągnięć technicznych. Zdziwiła mnie postawa komisji rewizyjnej, która pozytywnie zaopiniowała dokumenty, a podczas sesji zagłosowała przeciwko absolutorium. Mamy teraz otwartą drogę do odwołania zarządu. Radni najwidoczniej doszli do wniosku, że dadzą sobie radę sami – bez osób spoza rady, czyli mnie i wicestarosty Krzysztofa Kłóska.

Krzysztof Szczegielniak, przewodniczący komisji rewizyjnej:

Nasz wniosek absolutoryjny jest bardzo szczegółowy. Rzeczywiście dochody zostały zrealizowane na bardzo dobrym poziomie, rok zamknął się nadwyżką. Zwiększyły się także dochody w stosunku do roku 2018, choć nie jest to zasługa zarządu, tylko np. zwiększonej subwencji oświatowej lub podatku od osób fizycznych. Na etapie sporządzania wniosku komisja rewizyjna wskazała jednak szereg wątpliwości. Były to m.in.: zbyt niski poziom wydatków, zwłaszcza wydatków inwestycyjnych, bardzo małe wykonanie w niektórych paragrafach w promocji, kulturze czy kulturze fizycznej, mimo i tak niskiego budżetu ponad 9 mln zł straty Powiatowego Centrum Zdrowia… Sam wynik głosowania komisji rewizyjnej nad wnioskiem o udzielenie absolutorium był uwarunkowany m.in. tym, że nie było kompletu radnych. Nie chcieliśmy dopuścić do sytuacji, w której komisja nie podjęłaby decyzji – czyli byłoby tyle samo głosów „za” udzieleniem absolutorium co „przeciwko”. Ostatecznie osiągnęliśmy stosunek głosów cztery „za” do dwóch przeciwnych. Na sesji absolutoryjnej sprawa wyglądała już inaczej, ale głosowanie poszczególnych radnych to ich indywidualna decyzja. Nie krytykuję działań tego zarządu w całości, bo trzeba przyznać, że zrobił sporo dobrego. Widzę jednak wiele błędów w zarządzaniu powiatem. W obecnej sytuacji, zgodnie z ustawą o samorządzie powiatowym, nieudzielenie wotum zaufania i absolutorium skutkuje tym, że dwa tygodnie później musi odbyć się sesja w sprawie odwołania zarządu, choć zarząd nie musi być na niej odwołany. Aby odwołanie było skuteczne, zagłosować za tym musi minimum 14 radnych. Do odwołania zarządu niezbędna jest też sesja stacjonarna lub podczas sesji zdalnej tajne głosowanie na platformie, z której korzystamy.

Krzysztof Kłósek, wicestarosta powiatu otwockiego: 

Podczas sesji absolutoryjnej nie usłyszeliśmy żadnych zarzutów dotyczących nieprawidłowości w funkcjonowaniu urzędu lub braku wykonania budżetu. Zrealizowaliśmy wiele inwestycji drogowych, pozyskaliśmy wielomilionowe środki zewnętrzne. Zarówno komisja rewizyjna, jak i RIO wydały pozytywne opinie w zakresie wykonania budżetu. Dlatego negatywna ocena radnych, w tym przewodniczącego komisji rewizyjnej Krzysztofa Szczegielniaka, który wcześniej głosował pozytywnie, oraz Grzegorza Michalczyka, członka naszego zarządu, który przez cały 2019 rok działał razem z nami, jest zaskoczeniem. Nikt nie wskazał, żeby pieniądze były źle wydane, budżet nie został wykonany, zadania inwestycyjne niezrealizowane, a programy kierunkowe wytyczone przez radę – niebrane pod uwagę. W świetle tych faktów trudno ocenić tę decyzję inaczej niż jako polityczną, a nie merytoryczną. Głosy, które zdecydowały o wyniku, pochodzą od radnych PO, PSL i Naszego Wspólnego Domu, co może sugerować kierunek zmian w radzie powiatu oraz w zarządzie. W obecnej sytuacji ustawodawca pozwala radzie powiatu podjąć uchwałę w sprawie odwołania zarządu po upływie dwóch tygodni od ostatniej sesji. Nasz statut mówi jednak, że głosowanie w sprawie odwołania i powołania zarządu odbywa się na kartach do głosowania z udziałem komisji skrutacyjnej, wątpliwe wydaje się więc prawomocne odwołanie zarządu w drodze głosowania podczas sesji zdalnej. Ponieważ jeszcze do niedawna byliśmy powiatem zagrożonym wejściem do żółtej strefy, zwołanie sesji stacjonarnej w tym czasie byłoby działaniem nieodpowiedzialnym, w związku z powyższym termin odwołania obecnego zarządu może znacznie przesunąć się w czasie. Jako wicestarsosta działam w oparciu o przepisy prawa, co często przekłada się na decyzje, które budzą sprzeciw części inwestorów (np. sprzeciw w sprawie projektów budynków niezgodnych z miejscowym planem, brak zgody na rozwój gospodarki śmieciowej). Mam nadzieję, że mój następca będzie kontynuował obrane przeze mnie kierunki działania mające na celu ochronę interesu mieszkańców, a nie interesu poszczególnych osób czy grup wpływu.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.