Dłużnicy ZGM-u będą eksmitowani

Czy jeszcze przed zimą najbardziej uciążliwi lokatorzy mieszkań komunalnych w Otwocku zostaną eksmitowani do kontenerów mieszkalnych? – Prowadzimy takie starania, nie chcemy jednak działać pochopnie, dlatego potrzebny jest czas na analizę różnych rozwiązań – mówi Bartłomiej Kozłowski, p.o. dyrektora otwockiego ZGM-u.

SYLWIA WYSOCKA

Jak pisaliśmy na łamach „Linii” kilka tygodni temu, p.o. dyrektora Zarządu Gospodarki Mieszkaniowej Bartłomiej Kozłowski postanowił zrobić porządek z najbardziej zatwardziałymi dłużnikami. Z jednej strony ZGM stosuje system zachęt, obiecując remonty i szeroko pojętą pomoc tym lokatorom, którzy wywiązują się ze zobowiązań finansowych wobec gminy, a z drugiej chce zastosować straszak w postaci zapowiedzi przeniesienia dłużników do kontenerów socjalnych. Zakup takich kontenerów dyrektor Kozłowski zapowiada już od dłuższego czasu. Postanowiliśmy sprawdzić, na jakim etapie są działania podjęte w tym zakresie.

– Jestem po wstępnych rozmowach z producentami tego typu kontenerów. Mam zapewnienie, że doręczenie kontenerów i przygotowanie ich do zasiedlenia trwa około trzech miesięcy – mówi w rozmowie z „Linią” Kozłowski. – Na pewno będę chciał zrealizować moją zapowiedź i przenieść tam tych lokatorów, z którymi współpraca ZGM-u układa się bardzo źle.

Nie chcemy jednak robić tego na szybko i pochopnie. Po pierwsze dlatego, że informacja o możliwych eksmisjach rozeszła się już wśród mieszkańców i spowodowała, że jakaś część zdecydowała się jednak na podjęcie prób zmniejszenia zadłużenia. Po drugie, we współpracy z urzędem miasta musimy znaleźć tereny, na których będzie można ustawić takie kontenery. Nie mogą one spowodować dodatkowych uciążliwości dla okolicznych mieszkańców, dlatego niezbędna jest analiza nieruchomości pod tym kątem. Dopiero gdy znajdziemy optymalne rozwiązania, będziemy myśleć o kupnie kontenerów. Wymaga to czasu także z powodów technicznych – różnych zezwoleń, uzgodnień itp. – tłumaczy dyrektor ZGM-u.

Kozłowski podkreśla, że kontenery nie będą – jak odebrała to część opinii publicznej po przekazaniu tej informacji – formą nagrody dla dłużników. – Słyszałem zarzuty, że eksmisja do kontenerów osób, które obecnie nie wykazują żadnej woli współpracy z ZGM-em, nie będzie dla nich uciążliwa, że to nawet „nagroda”. Tymczasem to jest absolutne minimum socjalne, a nie forma premiowania niewłaściwych zachowań – zapewnia dyrektor.

W ostatnich tygodniach pojawiło się także wyjątkowo sporo sygnalizowanych przez mieszkańców zasobów ZGM-u problemów
z uciążliwym sąsiedztwem. Kilkakrotnie na łamach „Linii” pisaliśmy
o lokatorach, których tryb życia zakłóca poczucie bezpieczeństwa
i spokój sąsiadów. Tu rozwiązaniem mają być niekonwencjonalne metody działania.

– Obowiązkiem administratorów budynków jest m.in. dbanie o utrzymanie porządku i spokoju. Bywa z tym bardzo różnie, więc wprowadziliśmy zasadę częstych wizyt u uciążliwych lokatorów, napominanie ich, nawet o różnych porach. Przynosi to różny skutek, dlatego analizujemy także inne rozwiązania, takie jak np. przeniesienie sprawiających problemy mieszkańców do innych lokali. Nieraz w jednym domu mieszka większość takich rodzin, a mało tych, które nie sprawiają problemów. Wtedy ta mniejszość cierpi. Podobnie jest, gdy osoby mieszkające wśród dłużników nie mogą doczekać się remontu. W takich sytuacjach chcemy pomóc tym, którzy są ofiarami uciążliwego sąsiedztwa. Analizujemy, jakie są możliwości, by osoby sprawiające kłopoty umieścić z dala od tych, które problemów nie stwarzają. Moim zdaniem kompletnie nie sprawdził się model zakładający umieszczanie rodzin rzetelnie wywiązujących się ze zobowiązań i niesprawiających problemów z tymi, które są źródłem konfliktów, a także dłużnikami. W większości nie skończyło się to poprawą zachowania tych drugich, a wręcz wygenerowało kolejne problemy – podkreśla dyrektor Kozłowski.

– Nie porzucam planów dotyczących zakupu kontenerów, ale to wymaga czasu i analizy – zapewnia Kozłowski. – Jestem dyrektorem ZGM-u zaledwie od kilku miesięcy, tymczasem skala tego, co jest do zrobienia i naprawy w obszarze gospodarki mieszkaniowej w naszym mieście, jest ogromna. Nie uda się tego wszystkiego zrealizować w ciągu kilku tygodni. Dopóki jestem dyrektorem, będę robił wszystko, by rozwiązać problemy i pomóc zwłaszcza tym lokatorom, którzy rzetelnie i uczciwie współpracują z miastem i wywiązują się ze swoich zobowiązań – deklaruje.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.