Coś śmierdzi? Zgłoś to!

Od kilku dni mieszkańcy gminy Wiązowna informują o uciążliwościach odorowych. Urząd gminy skierował do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Warszawie pismo z prośbą o interwencję w tej sprawie ❘

 ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

 Dzwonią, piszą wszędzie szukając pomocy, bo, jak mówią, w takim smrodzie nie da się żyć. Mieszkańcy gminy Wiązowna nie poddają się w walce z uciążliwościami zapachowymi. – Moje dzieci skarżą się na odór przy szkole w Malcanowie. Wychodzą na przerwach na zewnątrz, aby przewietrzyć sale, i wdychają ten smród! – pisze na forum gminy jedna z matek. – Nie możemy pogodzić się z tym, ile nasze piękne tereny tracą przez ten smród – żalą się inni mieszkańcy. Dlatego też i namawiają inne osoby do zgłaszania problemu odpowiednim instytucjom. Wszystkie zgłoszenia pisemne i mailowe mają być wykorzystane jako dowód w sprawie. Skargi należy kierować zarówno do Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Gminy Wiązowna, jak i do wydziału inspekcji WIOŚ, starostwa powiatowego i marszałka województwa (patrz ramka).

 – Reagujemy na wszystkie zgłoszenia, przeprowadzamy inspekcje potwierdzające mailowe i telefoniczne zgłoszenia od mieszkańców. Informacje o udokumentowanych uciążliwościach są przekazywane do WIOŚ – zapewnia w rozmowie z „Linią” wicestarosta Krzysztof Kłósek.

Bierny nie pozostaje też urząd gminy. „W związku z trwającą od kilkunastu dni zwiększoną uciążliwością odorową występującą na terenie naszej gminy informujemy, że 9 września przesłaliśmy do WIOŚ w Warszawie pismo z prośbą o pilną interwencję w instalacji komunalnej. Zgłaszaliśmy sprawę również telefonicznie do inspektoratu w Mińsku. Otrzymaliśmy informacje, że wkrótce WIOŚ przeprowadzi kontrolę zakładu” – czytamy w komunikacie urzędu.

W ubiegłym tygodniu wójt Janusz Budny skierował także pismo do jednej z firm śmieciowych, która działa na terenie gminy. „W związku z licznymi zgłoszeniami dotyczącymi uciążliwości odorowej związanej z Państwa działalnością wpływającymi do urzędu drogą telefoniczną i mailową oraz kilkukrotnym potwierdzeniem tego faktu przez pracowników urzędu zwracam się o podjęcie natychmiastowych działań zapobiegających rozprzestrzenianiu się uciążliwego zapachu spowodowanego działalnością przedsiębiorstwa. Kolejny raz, pomimo nieustającej deklaracji z Państwa strony o prowadzeniu działalności w oparciu o przepisy ochrony środowiska, mieszkańcy gminy Wiązowna doświadczają uporczywego wręcz nękania odorami wydobywającymi się z instalacji PPHU Lekaro, co nie jest zgodne z obowiązującymi przepisami” – czytamy w piśmie wójta.

Urząd gminy informuje, że organem kontrolnym dla tego typu działalności gospodarczej jest Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska, dlatego wszelkie zgłoszenia należy kierować do WIOŚ pod nr tel. 025 758 46 85 w godz. od 7.30 do 15.30, a po godzinie 15.30 pod nr tel. 692 495 847.

Tu zgłaszaj uciążliwości

warszawa@wios.warszawa.pl; kancelaria@powiat-otwocki.pl;
gospodarka.odpadami@mazovia.pl; info@mos.gov.pl;
kontakt@srodowisko.gov.pl; departament.gospodarki.odpadami@klimat.gov.pl;

OŚWIADCZENIE

Będąc mieszkańcami Gminy Wiązowna i jednocześnie właścicielami firmy Lekaro dokładamy wszelkich starań związanych z ochroną środowiska. Jest to w naszym interesie zarówno prywatnym jako mieszkańców, jak i firmowym wynikającym z wszelkich obostrzeń prawnych dotyczących ochrony środowiska, a wynikających z profilu prowadzonej działalności. Dostrzegamy również wagę i rolę oraz przykładamy nacisk na szeroko rozumianą ochrony środowiska. W tym celu od lat przeznaczamy wysokie nakłady finansowe na najnowocześniejsze instalacje służące ochronie środowiska. W ostatnich latach zainwestowaliśmy w hermetyzację i automatyzację procesów technologicznych. Dzięki temu doszło do absolutnej minimalizacji uciążliwości, jakie mogą towarzyszyć procesom technologicznym prowadzonym w naszym zakładzie. Wielokrotne wizytacje i kontrole przedstawicieli Starostwa, Gminy, czy WIOŚ potwierdzały, że pracy naszej instalacji nie towarzyszą uciążliwości odorowe.

W konsekwencji zawsze z wielką uwagą podchodzimy do wszelkich monitów o uciążliwościach odorowych napływających z terenu naszej gminy. Wszelkie monity w tych sprawach są przez nas weryfikowane na bieżąco. Wizje lokalne przeprowadzone przez powołaną przez nas komisję w ostatnich dniach nie potwierdzały, aby odory pochodziły z naszego zakładu. Co więcej, miejsca, z których zgłaszano informacje o uciążliwościach, nie znajdowały się na linii kierunku wiatrów od naszego zakładu, jakie dominowały w tych okresach, przez co należy przyjmować, iż uciążliwości te pochodzą z innych kierunków czy zakładów na terenie powiatu. Dodatkowo analizy organoleptyczne wskazywały, iż przyczyną tych uciążliwości jest raczej tzw. gaz składowiskowy pochodzący z okolicznych składowisk lub odory z lokalnych zakładów produkcyjnych, a nie zapach z sortowni odpadów, których emisji nie odnotowaliśmy poza naszym zakładem.

Wskazujemy również, że w związku z ograniczeniem działalności od 1 sierpnia br. do naszej instalacji trafia o ok. 20 proc. mniej odpadów niż zwykle, co powinno przekładać się na zmniejszenie ewentualnych emisji. Co więcej odpady nie są (i nigdy nie były) w zakładzie składowane, przez co nie dochodzi do ich gnicia, które może w pewnych warunkach powodować uciążliwości odorowe. Nie odnotowaliśmy także żadnych awarii, które zmieniałyby przebieg procesów technologicznych.

Zdajemy sobie sprawę, że zakład przetwarzania odpadów nie jest pożądanym sąsiadem, lecz jest on niezbędnym ogniwem w funkcjonowaniu każdych skupisk ludzkich, w tym powiatu otwockiego. Wedle danych Ministerstwa Klimatu każdy z czytających te słowa wyprodukował w zeszłym roku ok. 312 kg odpadów. Te odpady, które sami wytwarzamy, musimy zagospodarować. Jesteśmy również świadomi, że sortownia odpadów i rozpoznawalny podmiot odbierający odpady z okolicznych gmin, jakim jest Lekaro, jest pierwszym nasuwającym się autorem zapachów w przypadku ich wystąpienia. Jednak nie możemy ponosić odpowiedzialności za emisje niepochodzące z naszego zakładu. Na okolicznych terenach znajdują się inne instalacje składowania czy przetwarzania (recyklingu) odpadów, które mimo że nie są znane mieszkańcom, odpowiadają za wyczuwalne zapachy. Nierzadko odory powodują również lokalne zakłady produkcyjne czy przetwórcze, z których emisje również omyłkowo są przypisywane Lekaro.

Niemniej nie bagatelizujemy żadnych zgłoszeń trafiających do nas czy publikowanych na forach społecznościowych. Wręcz przeciwnie podchodzimy do nich rzetelnie i szczegółowo je analizujemy. Dołożymy również starań, by dalej eliminować ewentualne emisje z naszego zakładu.

 Jolanta Zagórska

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.