Szukają sposobu na smród

Na wtorkowej sesji 29 września radni gminy Wiązowna wyrazili stanowczy sprzeciw wobec uciążliwości odorowych z instalacji przetwarzania odpadów w Woli Duckiej. „Wzywamy do zaprzestania emisji odorów (…) Zgodnie z sygnałami od mieszkańców ich bezpośrednim źródłem jest instalacja przetwarzania odpadów komunalnych firmy PPHU LEKARO“ – czytamy w przyjętym stanowisku. Przeciw zagłosowała tylko przewodnicząca rady gminy Renata Falińska.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Mieszkańcy gminy Wiązowna skarżą się na smród, wskazując na instalację przetwarzania odpadów w Woli Duckiej. Wójt Janusz Budny wysłał już prośbę o pilną interwencję do Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Warszawie. Teraz głos w tej sprawie zabrali również radni. Stanowisko rady przygotowała Agnieszka Mikulska, radna Woli Duckiej i Woli Karczewskiej. Jeszcze przed głosowaniem przewodnicząca rady gminy Renata Falińska zaproponowała, żeby nieco zmienić przygotowany projekt uchwały i dodać drugie stanowisko skierowane do spółki Amest Otwock (dawny Sater). Radna Mikulska nie zgodziła się na to.

– Stanowisko jest poparte skargami mieszkańców, którzy wskazują Lekaro, a nie Amest. Jeśli wpłynęły do rady inne uwagi, to bardzo proszę – odpowiedziała radna. W tej sytuacji Renata Falińska zgłosiła wniosek o przygotowanie drugiego stanowiska. – Skoro piszemy do firmy Lekaro, to napiszmy też do Amestu – zaproponowała, ale jej wniosek nie otrzymał wymaganej większości głosów i nie przeszedł.

Swoje uwagi dotyczące instalacji w Woli Duckiej zgłosili również przybyli na sesję mieszkańcy gminy Wiązowna i Otwocka, którzy też odczuwają uciążliwości. Wtedy dyskusja zrobiła się gorąca i pełna emocji. Pod adresem władz gminy padały mocne słowa dotyczące dalszego funkcjonowania instalacji przetwarzania odpadów. Wójt Janusz Budny bronił się, że on jako organ gminy nie ma możliwości wydania nakazu zamknięcia takiej instalacji, może to zrobić Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. W końcu przewodnicząca rady gminy odebrała głos jednemu z mieszkańców Otwocka. Nie kryła też niezadowolenia, że mieszkańcy zostali wpuszczeni na obrady.

– Nasze sesje są trochę inne niż w sąsiednich miejscowościach. Tu wszyscy darzymy się szacunkiem – mówiła Falińska. – Jeśli przyszliście nas tu obwiniać, to nie ten adres – dodał wójt Budny.

Przy 13 głosach za i jednym przeciw (przewodniczącej rady Renaty Falińskiej) stanowisko rady gminy dotyczące powtarzających się od lat uciążliwości odorowych zostało przyjęte.

– To stanowisko nie jest poparte żadnymi uprzedzeniami, ale wynika z tego, że od lat żyjemy w wielkim smrodzie. Mam tu na myśli zarówno mieszkańców gminy Wiązowna, jak i sąsiedniego Otwocka. Z Saterem trochę się uspokoiło, dlatego to stanowisko dotyczy firmy Lekaro, a nasze prośby nie przynoszą efektów, tylko jest coraz gorzej – podkreślała radna Mikulska.

„W ostatnich tygodniach kolejny raz doszło do eskalacji uciążliwości odorowych, których, zgodnie z sygnałami od mieszkańców, bezpośrednim źródłem jest instalacja przetwarzania odpadów komunalnych firmy PPHU LEKARO. Będący nie do zniesienia smród pochodzący z rozkładu odpadów jest odczuwalny w miejscowości Wola Ducka oraz w sąsiednich miejscowościach w promieniu wielu kilometrów. Silny, wręcz zatykający i powodujący nudności smród sprawia, że mieszkańcy nie są w stanie wyjść z domu, wykonywać zwykłych czynności na posesji, a dzieci bawić się na powietrzu, które trudno nawet nazwać świeżym. Zwykłe wyjście z domu staje się problemem, a odór uniemożliwia normalne funkcjonowanie” – czytamy w stanowisku.

Chyba nikogo nie dziwi, że w takiej sytuacji zdesperowani mieszkańcy cały czas szukają pomocy, zwracając się do organów i instytucji administracji państwowej i samorządowej. Wiele z tych wystąpień było kierowanych do władz gminy Wiązowna i zgodnie z kompetencją przekazywanych dalej do Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska lub innych właściwych instytucji. Niestety, dotychczasowe starania nie przyniosły rezultatów.
„Brak reakcji jest odbierany przez mieszkańców jako brak dobrej woli i bezduszne omijanie problemu, co tylko pogłębia stan społecznej frustracji, bezsilności, desperacji i wręcz zagrożenia.

Rada Gminy Wiązowna, stając w obronie poszkodowanych mieszkańców, wzywa do zaprzestania emisji odorów z instalacji przetwarzania odpadów komunalnych w Woli Duckiej. Wszystkie instytucje administracji samorządowej i państwowej, które w jakikolwiek sposób uczestniczą w systemie gospodarki odpadami, prosimy o wsparcie” – podkreślają radni. I tłumaczą, że ich celem nie jest likwidowanie jakiejkolwiek działalności. „Uznajemy jednak, że każdy, w tym mieszkańcy naszej gminy, może bronić swojego prawa do bezpiecznego, godnego i normalnego życia”.

Jak na stanowisko rady gminy zareagowała firma Lekaro? Poprosiliśmy jej przedstawicieli o komentarz w tej sprawie. – Dziwi nas stanowisko rady gminy przypisujące wszystkie uciążliwości odorowe na terenie gminy firmie Lekaro. Część radnych 28 września dokonała niezapowiedzianej kontroli zakładu, podczas której stwierdziła, że uciążliwości pochodzą ze składowiska odpadów, a nie z Lekaro. Niestety, spełnia się scenariusz, w którym, mimo wielomilionowych inwestycji skutkujących wyeliminowaniem emisji z naszego zakładu, odory pochodzące z innych źródeł, np. ze składowisk odpadów czy gminnej oczyszczalni ścieków, nadal automatycznie i bez żadnej weryfikacji są przypisywane naszej firmie. Nadal będziemy analizować wszystkie zgłoszenia, jednak jesteśmy bezsilni wobec zgłoszeń dotyczących odorów z innych instalacji czy oczyszczalni – mówi w rozmowie z „Linią” Leszek Zagórski, dyrektor PPHU Lekaro.

3 myśli na temat “Szukają sposobu na smród

  • 6 października 2020 o 12:35
    Permalink

    Szkoda, że Linia Otwocka nie napisała, że Wójt Gminy Wiązowna wstrzymał decyzję WIOŚ o zamknięciu dzialalnosci firmy Lekaro, nie przygotowanej środowiskowo do ekologicznego ich składowania i przetwarzania. Było to w 2018r. Teraz sprawa czeka na rozstrzygnięcie w NSA. W czyim imieniu zatem wójt te decyzje wstrzymał? Może w imieniu mieszkańców Woli Duckiej, którym odór od kilku lat uprzykrza zycie? Też ujawniono to na Sesji Rady Gminy, uczynil to mieszkaniec Woli Duckiej, póki jeszcze nie zamknięto ust mieszkańcom na tej sesji. To by było na tyle jeśli chodzi o brak kompetencji w sprawie wpłynięcia na działalność Lekaro, o którym mówił Wójt. Raport WIOŚ mówi wyraźnie w jaki sposób ww.firma działa na niekorzyść środowiska. Na podstawie tego raportu wydaje decyzję i co? Wójt bez kompetencji w tej sprawie, jak to sam określił na sesji Rady Gminy, decyzję tę wstrzymuje i zrobił to dużo wcześniej niż ta sesja???

    Odpowiedz
    • 6 października 2020 o 15:15
      Permalink

      Halo, czy Szanowny Pan Wójt odpowie, dlaczego wstrzymal decyzję? To tak dba o mieszkamieszkańców? A Szanowna Przewodnicząca to chyba psiapsiolka właścicielki, że tak gorliwie broni tej firmy… Rado Gminy – obudź się, pożegnaj z funkcją rzeczoną, nad wyraz spolegliwa Przewodniczącą…

      Odpowiedz
  • 7 października 2020 o 07:44
    Permalink

    Przewodnicząca rady jako koleżanka właścicielki Lekaro powinna się wykluczyć z głosowania

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.