Psy terroryzują osiedle

Trzy psy terroryzują mieszkańców jednego z dużych osiedli w Otwocku. W sobotę przed południem zaatakowały 12-letnią Martynę, która jeździła na rolkach, a kilkanaście minut później dotkliwie pogryzły 84-letniego pana Andrzeja. – Psy szarpały mnie ze wszystkich stron. Nie poradziłbym sobie z nimi, gdyby nie pomoc sąsiada, który dosłownie wciągnął mnie na swoją posesję – mówi zszokowany senior. Sprawa została zgłoszona na policję. Takich interwencji było jednak więcej.

AGNIESZKA JASKULSKA

Owczarek niemiecki, średniej wielkości kundelek i buldog francuski sieją postrach wśród mieszkańców jednego z osiedli w Otwocku.

– Te psy mieszkają w jednym z budynków jednorodzinnych na terenie osiedla, ale właściciele ich nie pilnują. Zwierzęta cały czas im uciekają z posesji i biegają między blokami, szczekają na dzieci i dorosłych, rzucają się na inne psy, także te wyprowadzane na smyczy. Czy musi dojść do tragedii, żeby jakieś służby zajęły się tymi agresywnymi zwierzętami? W sobotę niewiele brakowało, by zniszczyły komuś życie – podkreślają mieszkańcy, którzy poprosili redakcję „Linii” o interwencję.

– Nasze osiedle jest kameralne, ale mieszka tu dużo rodzin z dziećmi, które często bawią się na placu zabaw albo spacerują, jeżdżą na rowerach czy rolkach. Boimy się, że przez te psy dojdzie do tragedii. Właściciele nic sobie nie robią z naszych próśb ani interwencji policji – skarżą się Czytelnicy „Linii”.

Atak z zaskoczenia

Trzy psy – duży owczarek niemiecki, mniejszy kundelek i buldog francuski – od dawna biegają luzem po osiedlu. Mieszkańcy wiele razy zgłaszali sprawę na policję, ale nikt nic z tym nie zrobił, a zwierzęta nadal uciekają z posesji. Tak było również w sobotę, 3 października przed południem. Psy wybiegły z posesji i pobiegły między bloki. W tym samym czasie 12-letnia Martyna jeździła na rolkach po osiedlowych uliczkach.

– W pewnym momencie z krzaków wyskoczyły psy, które nie wiadomo dlaczego ją zaatakowały i zaczęły szarpać za kurtkę i spodnie. Córka była przerażona – podkreśla w rozmowie z „Linią” pan Łukasz, tata 12-latki. – Martyna była w szoku, ale udało się jej uciec do bloku. Córka bardzo dobrze jeździ na rolkach i chyba to ją uratowało. Nawet nie chcę myśleć, co by się stało, gdyby psy przewróciły Martynę na ziemię! Atak był dla naszej córki traumatycznym przeżyciem, a co tu mówić o dotkliwym pogryzieniu, bolesnym leczeniu, że już nie wspomnę o zagryzieniu na śmierć – mówią przerażeni rodzice dziewczynki.

– Na szczęście psy tylko poszarpały ubranie córki, ale jej nie zraniły – mówią rodzice. I dodają, że kilkanaście minut po tym zdarzeniu agresywne czworonogi rzuciły się na innego mieszkańca osiedla.

– Chciałem trochę pospacerować i zatrzymałem się przy posesji sąsiada, z którym rozmawiałem przez bramę. W pewnym momencie poczułem uderzenie i ból w nodze. Najpierw zaatakował mnie najmniejszy pies, a potem te większe. Szarpały mnie na wszystkie strony. Owczarek niemiecki gryzł po nogach, aż krew lała się po spodniach i butach – wspomina z trwogą w rozmowie z „Linią” 84-letni pan Andrzej, emerytowany lekarz. – Nie poradziłbym sobie sam z kilkoma agresywnymi psami, gdyby nie sąsiad, który mnie uratował i wciągnął na swoją posesję. Gdyby nie jego pomoc, mogłoby dojść do tragedii – przyznaje zszokowany senior.

W tym samym czasie inny mieszkaniec osiedla, który obawiał się, że i jego psy zaatakują, wsiadł do samochodu i przejechał kilkaset metrów, aby powiadomić opiekunów zwierząt, o tym co się dzieje.

Pan Andrzej od razu wezwał służby. Na miejscu interweniowały policja i karetka pogotowia, która zabrała rannego mężczyznę do szpitala. – Lekarze opatrzyli rany i podali surowicę przeciwtężcową. Zaraz po zdarzeniu nie wiadomo było, czy psy były szczepione, ale wiele wskazuje na to, że będę musiał przyjmować surowicę przeciw wściekliźnie – podkreśla 84-letni pan Andrzej.

Sprawa trafi do sądu

Skontaktowaliśmy się z właścicielami psów.

– Nie było mnie wtedy w domu, ale zwierzęta prawdopodobnie uciekły przez niedomkniętą bramę wjazdową. Jest nam bardzo przykro. Nigdy nie powinno dojść do tego, aby któryś z naszych psów kogoś ugryzł. Nie wiem, dlaczego tak się stało, ale bardzo za to przepraszam i zrobię wszystko, żeby to się nie powtórzyło – zapewnia właścicielka zwierząt.

– Psy mają wydzielony teren z boku posesji, bo z tyłu jest ogród. Często przebywają jednak od frontu posesji, gdzie jest brama wjazdowa, aby pilnowały domu, gdy nas nie ma – tłumaczy kobieta. I dodaje, że część ogrodzenia od frontu jest już zasłonięta. – Nie ma możliwości, aby psy, zwłaszcza owczarek, przeskoczyły przez ogrodzenie. Brama także jest zamykana – zapewnia właścicielka. I dodaje, że owczarek niemiecki niedługo trafi pod opiekę behawiorysty.

Sprawą pogryzienia zajęła się policja. – Ze wstępnych ustaleń wynika, że psy uciekły z posesji przez niedomkniętą bramę – mówi sierż. sztab. Paulina Harabin, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. – Zwierzęta nie miały aktualnych szczepień przeciw wściekliźnie – dodaje. Potwierdza to Grzegorz Kurkowski, powiatowy lekarz weterynarii w Otwocku. – Psy nie miały aktualnych szczepień na wściekliznę, dlatego właściciele zostali ukarani mandatem. Osoby, które uchylają się od obowiązku ochronnego szczepienia psów przeciwko wściekliźnie, podlegają karze grzywny i mogą zostać ukarane mandatem w wysokości do 500 zł – przypomina powiatowy lekarz weterynarii. I dodaje, że trzy psy, które zaatakowały dziewczynkę i seniora na osiedlu, zostały objęte obserwacją przez Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Otwocku.

– Za niezachowanie ostrożności przy trzymaniu zwierząt, które swoim zachowaniem stwarzają zagrożenie dla życia lub zdrowia człowieka, właściciele mogą podlegać karze ograniczenia wolności lub grzywny. Sprawa znajdzie finał w sądzie – podkreśla sierż. sztab. Paulina Harabin.

– Przeprosiny właścicieli psów niewiele zmieniają. To tak, jakby ktoś przyszedł do nich, wbił im nóż w udo i powiedział: „Przepraszam, więcej tego nie zrobię” – podkreślają mieszkańcy osiedla. My po prostu boimy się wychodzić z domu, bo nie wiemy, kiedy psy znowu kogoś zaatakują. Jeśli właściciele nie radzą sobie z trzema zwierzętami, to może powinni je oddać? Nie może być tak, że psy terroryzują mieszkańców osiedla – podkreślają.

10 myśli na temat “Psy terroryzują osiedle

  • 15 października 2020 o 08:39
    Permalink

    Może tak podać adres tego osiedla i tej posesji dla bezpieczeństwa innych?

    Odpowiedz
    • 15 października 2020 o 15:04
      Permalink

      Czy to nie jest przypadkiem Wioska Szwajcarska, część domków/bliźniaków jednorodzinnych???

      Odpowiedz
    • 16 października 2020 o 18:22
      Permalink

      osiedle wioska szwajcarska

      Odpowiedz
  • 15 października 2020 o 12:33
    Permalink

    nie jedyny przypadek. Nie brak ludzi kótrzy trzymaja agresywne zwierzeta aby cieszyć sie z przewagi nad innymi bezbronnymi ludzmi. do tego sa bezkarni bo oni nic złego nei zroblili tylko pies.

    Odpowiedz
    • 15 października 2020 o 15:15
      Permalink

      Powinny byc wprowadzane podatki od kazdego psa, w zaleznosci od agresywności rasy i ilosci zwierząt na dane domostwo. Moze wtedy ludzie zaczeliby myslec, aby psy nie byly ot tak prezentem dla dziecka, czy tez zywym alarmem do pilnowania domu. I każde zwierzę powinno przechodzić szkolenie behawioralne, właściciele pownni poświęcić wiecej czasu dla swojego pupila, skoro traktują go jako czlonka rodziny. Wychowac tak aby nie stwarzał zagrożenia dla innych i nie byl uciezliwoscia dla sasiada.

      Odpowiedz
      • 16 października 2020 o 04:50
        Permalink

        Dobrze prawisz, zróbmy obowiązkowe szkoły dla wszystkich psów w Polsce. Powstaną nowe zawody i zmniejszy się bezrobocie.

        Odpowiedz
  • 16 października 2020 o 08:49
    Permalink

    Jak Pani właścicielka chce mieć pilnowany dom podczas nieobecności to niech sobie alarm zainstaluje A nie puszcza psy. Jeżeli właścicie nie potrafia dopilnować zamknięcia bramy to psy powinny tylko w kojcu siedzieć. Jak widać nie każdy nadaje się do posiadania psów jeżeli psy nawet nie miały aktualnego szczepienia.kita

    Odpowiedz
  • 16 października 2020 o 18:22
    Permalink

    Mieszkam na tym osiedlu i była już sytuacja ugryzienia dziecka przez psa.

    Odpowiedz
  • 17 października 2020 o 12:50
    Permalink

    „zwierzęta cały czas im uciekają” ; „Takich interwencji było jednak więcej.” ; „Mieszkańcy wiele razy zgłaszali sprawę na policję” – Pytanie do (pisowskiego?) szefa otwockiej policji: co wy tam w ogóle robicie ? Ogladacie 2x24h szwedzkie pornole ? Ostrzycie olówki ? Gracie se na koszt podatnika w pingponga ?

    Odpowiedz
    • 25 października 2020 o 23:44
      Permalink

      Pilnują siedziby pis i kościoła

      Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.